Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Andrzej Dramiński: - Świadomość pokoleniowa komunizmu się zatarła?!

  • 03/11/2017 11:11
  • 3

Oczywiście, każde kolejne pokolenie ma swoje wydarzenia historyczne, z którymi się utożsamia i które są dla niego aktualne. I o nich najlepiej pamięta. Ale są takie chwile w dziejach, które miały takie piętno, w tym wypadku fatalne i tragiczne, o których nie można zapomnieć. Czy komunizm "się skończył" - jak ogłosiła aktorka Joanna Szczepkowska w Dzienniku Telewizyjnym - w  dniu pierwszych częściowo wolnych wyborów 4 czerwca 1989 r.? Aż, czy tylko 28 lat temu? Czy można o tym zapomnieć? O zniewoleniu całego narodu, o cenzurze, o kontrolowaniu każdego słowa, które nie mogło przeciwstawiać się czerwonej ideologii?  Wszyscy mieli wierzyć w jedno. W  ideologię  socjalistyczną, że  dzięki niej w Polsce i krajach ościennych oraz u Wielkiego Brata zbudujemy jedyny i wyjątkowy ustrój powszechnej szczęśliwości.

Przygotowuję się do serii artykułów na temat wprowadzenia stanu wojennego 13  grudnia 1981 r. Nawet  komunistyczny generał Czesław Kiszczak, niegdysiejszy minister spraw wewnętrznych wyznaje w książce ...od kiedy przestał wierzyć w to, co czerwone. Porażony był referatem Chruszczowa w lutym 1956 r., choć i ten nie odkrył wówczas wszystkiego, bo stalinowska rzeczywistość  była dużo gorsza i zamordowano więcej osób niż I sekretarz przyznawał! Dla niego szokiem było, gdy się sam przekonał, że ta jego władza po prostu bezczelnie kłamie, że w Katyniu w potylice polskich oficerów nie strzelali sowieccy oprawcy! Wiedział, że służy oszustom, tym, którzy chcą  "przekręcić" swój własny naród. Lecz czy można coś zbudować na bezczelnym kłamstwie?  Czy można o tym zapomnieć? Albo jeszcze  gorzej. Czy o tym, że żadna z  zapowiedzi komunistycznych władców się nie spełniła? I nie dajmy się sami oszukać, iż  dotyczy to także pokojowego przekazania władzy w Polsce w 1989 r. Bo wiemy aż  nadto dobrze, iż  było to jej zawłaszczanie. Poprzedni komunizm zastąpił postkomunizm, przejmowanie narodowego majątku, usadawianiem się w bankach, różnych spółkach, gdzie kapitał pochodził z naszej wspólnej własności. Tak, komuna  drugi  raz w  1989 r. ponownie tak naprawdę nabrała cały naród. I skutki tego odczuwamy do dziś. Niestety!

W lutym pisałem w  artykule "22 lipca nie komunistyczne, ale świętem Marii Magdaleny" o tym, iż radni Kruklanek w powiecie giżyckim na Mazurach zdecydowali o zmianie nazwy ul. 22 Lipca na brzmiącą tak samo.  Uznali, że to teraz święto Marii Magdaleny. Data się zgadza przecież. A radnym nawet może nie chodziło o taką  świętą  osobę, co ...o koszty - by na nich  maksymalnie zaoszczędzić.

Radni z Kruklanek - nadając ulicy taką samą nazwę jak do tej pory - przyznawali, że pierwotna była związana z tak zwanym Świętem Odrodzenia Polski, obchodzonym w PRL na pamiątkę rocznicy ogłoszenia manifestu PKWN. Jednak - w ich ocenie - ponieważ takie święto zniesiono w 1990 r., to obecnie nazwa "nie budzi żadnych kontrowersji" w lokalnej społeczności. Przekonywali, że 22 lipca jest już wyłącznie datą w kalendarzu. Przypominali też, że papież Franciszek ustanowił w tym dniu święto Marii Magdaleny. Zdaniem samorządowców, ich intencją nie było obejście ustawy, a jedynie chęć uniknięcia kosztów i chaosu związanego ze zmianą adresów, bo ul. 22 Lipca jest najdłuższą ulicą we wsi i mieści się przy niej m.in. urząd gminy.

Na początku tego roku pisałem:

"Dekomunizacja, której tak naprawdę nigdy w Polsce nie było po 1989 r. jednak ma miejsce. I to w gminach. Radni w miejscowości Kruklanki w województwie warmnińsko-mazurskim, zgodnie z ustawą dekomunizacyjną, zmienili nazwę głównej ulicy z 22 lipca na ...22 lipca. Inne jest tylko uzasadnienie. Teraz będzie to dzień świętej Marii Magdaleny.

Za czasów komuny było to tak zwane Święto Odrodzenia Narodowego, po ogłoszeniu w 1945 r. przez Moskwę Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.

- W moim rozumieniu nazwa nie budzi żadnych kontrowersji, podobnie sądzi większość radnych - wyjaśniał wójt Kruklanek, Bartłomiej Kłoczko.

Ale jednym z przeciwników tej decyzji był radny Wojciech Chmielewski, który stwierdził:

- Trzeba się trochę interesować historią, żeby wiedzieć, że to komunistyczne święto. To nie do przyjęcia dla nas, mieszkańców tej gminy, podkreślał.

- Ta data upamiętniała wielkie historyczne kłamstwo. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego nie powstał bowiem w żadnych Chełmnie Lubelskim ani w Lublinie, ale właśnie w Moskwie - stwierdza jednoznacznie dr Waldemar Brenda, naczelnik olsztyńskiej delegatury IPN".

Koniec końców, Artur Chojecki, warmińsko-mazurski wojewoda uchylił  uchwałę, uznając, że była to próba obejścia ustawy, która nałożyła na samorządy obowiązek zmiany nazw propagujących komunizm lub inny system totalitarny. Uwaga!  O b o w i ą z e k!

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie niedawno przyznał rację gminie. Tym samym unieważniona została  decyzja wojewody, który uchylił uchwałę rady gminy Kruklanki o zmianie nazwy ul. 22 Lipca na taką samą nazwę. W ocenie sądu brak dowodu (!), że propaguje ona komunizm. Co więcej - WSA w Olsztynie podkreślił, że uznanie przez wojewodę, iż nazwa "22 Lipca" ma oczywiste konotacje z komunistyczną rocznicą, jest tak samo wiarygodne, jak twierdzenie wójta Kruklanek, że na skutek zmiany pokoleniowej świadomość tej daty się zatarła i mieszkańcy nie kojarzą jej z manifestem PKWN.

Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocnik wojewody mec. Jarosław Rybiński powiedział, że po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia wyroku, najprawdopodobniej złoży skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Napiszę na tych łamach o ostatecznym rozstrzygnięciu Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ale czy mamy pozwolić na to, by świadomość pokoleniowa komunizmu się zatarła?! Czy sąd nie powinien brać pod  uwagę wszystkich przesłanek, także  tych  związanych z upadkiem komunizmu, może nie do końca, ale jednak, 28 lat temu? I czy nie zwracając uwagi na pozorne koszty, powinniśmy po prostu  wykreślić z publicznej przestrzeni ten nieszczęsny 22 lipca?

 

autor artykułu: Andrzej Dramiński

 

 

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

kir 03/11/2017 15:53
Zadziwia mnie, jak ten, który jako dziennikarz (mowa o autorze) lata całe wiernie służył ideologii polskiego socjalizmu (komunizmu), pisze teraz takie rzeczy...
ciemnogród 06/12/2017 17:36
A bo to on jeden?
byłyredaktor 03/11/2017 19:07
Dramiński zawsze był koniunkturalistą

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Grzywna dla pracodawcy z Nidzicy za niezgodne z przepisami zatrudnianie cudzoziemców

    W ubiegłym roku funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Olsztynie objęli kontrolą 64 cudzoziemców zatrudnionych przez jedną z... Zobacz więcej »
    • 20/01/2019 10:45
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Arcybiskup Józef Górzyński: - Problem człowieka współczesnego to brak powiązania Boga ze sprawiedliwością

      Czcigodny Księże Biskupie Pawle, Drodzy Siostry i Bracia w Chrystusie. W usłyszanych przed chwilą fragmentach Pisma św. mocno... Zobacz więcej »
      • 20/01/2019 10:18
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Pamiętajcie o Powstaniu

        Okupiony krwią i cierpieniem zryw narodowy nie daje się do niczego porównać – bo też wcześniej w świecie podobne powstania się... Zobacz więcej »
        • 20/01/2019 08:39
        • 0
        • Paweł Pietkun

          Super Krwawy Księżyc Wilka już w poniedziałek nad ranem

          Księżyc będzie znajdywał się bliżej Ziemi niż zazwyczaj, będzie większy o 30 proc. i o 14 proc. jaśniejszy niż zwykle. Podczas... Zobacz więcej »
          • 19/01/2019 10:33
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

          W Elblągu nie lubią szlabanów?

          Może elblążanie wybitnie nie lubią szlabanów i należałoby je pousuwać z przestrzeni miasta? Zanim jednak do tego dojdzie, policja... Zobacz więcej »
          • 19/01/2019 09:20
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

          Polecane firmy

          Reklama konta firmowego