Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Bogusław Owoc: - Jeżeli te wybory mają mieć sens, to musimy zrobić wszystko, aby je wygrać i przywrócić miasto mieszkańcom. Do tego namawiam i o to apeluję

  • 04/09/2014 11:15

Bardzo często w ostatnim czasie odpowiadam na pytanie – czy będę kandydował na Prezydenta Olsztyna. W komentarzach pod różnymi artykułami w Expressie Olsztyn do sprawy tej wracano w różnych kontekstach. W jednym zadano mi nawet pytanie, abym się określił z jakiego komitetu startuje. Kiedy mi to pytanie zadała dziś sąsiadka postanowiłem publicznie zabrać głos. Łamy Expressu Olsztyn są do tego idealnym miejscem, gdyż jest to jedyne medium w Olsztynie, do którego mam pełne zaufanie, a ponadto po raz pierwszy na temat mojej kandydatury wspomniał właściciel tego portalu pan Piotr Niczyperowicz w wywiadzie udzielonym TV Republika.

Olsztyn jest moim miastem rodzinnym. To jak jestem z nim związany chciałem pokazać w serii zdjęć zamieszczonych na mojej oficjalnej stronie facebooka. Ta więź została scementowana podczas mojej czteroletniej kadencji radnego w latach 1994 – 1998. Wtedy dokładnie poznałem mechanizm funkcjonowania Urzędu Miasta, będąc praktycznie jedyną osobą prowadzącą merytoryczne spory z ówczesną władzą. Grono opozycyjnych radnych, na czele których miałem honor i zaszczyt stać wspierało mnie dzielnie, ale większość konfliktów dotyczyła spraw, gdzie istotny był mój zawód. Zobaczyłem, że to miasto nie ma gospodarza. Ma urzędnika, który traktuje nasze wspólne dobro jako dojną krowę. Rozpracowałem mechanizm w jaki sposób się to odbywa. Poznałem jeszcze jeden mechanizm. Dlaczego to wszystko może z taką butą się odbywać. Dlaczego moje wnioski do prokuratury stają się typowym „pisaniem na Berdyczów” Zrozumiałem, że bez radykalnej zmiany tzw. wymiaru sprawiedliwości, każda władza może tylko służyć rządzącym, a nie ludziom. Staje się zaprzeczeniem samej siebie. Niemniej nie mogąc już patrzeć na to co wyprawiała ówczesna władza, o godz. 7:15 następnego dnia po wyborach samorządowych w 1998 r. , wziąłem z Urzędu Wojewódzkiego Jerzego Szmita i pojechaliśmy zawiązać koalicję, która odsunęła od władzy ludzi rządzących naszym miastem. Niestety, będąc wicewojewodą nie mogłem w tę koalicję zaangażować się osobiście. Prywatne swary i urazy ludzkie nie pozwoliły tej koalicji trwać. To była kolejna lekcja.

Myślę, że to co opisałem powyżej skłoniło pana Piotra Niczyperowicza do takich refleksji na mój temat w opisanym wywiadzie. Znaliśmy się w tym okresie i te sprawy były mu znane. Musiało się do tego dołożyć to, że wiedział o klęsce lokalnej sitwy w próbie zniszczenia mnie. Dlatego pisanie w Debacie, że jestem kandydatem na Prezydenta Olsztyna Expressu Olsztyn i to w różnych odcieniach, odbieram jako przejaw walki politycznej prowadzonej na polu , gdzie nie powinna się ona toczyć.

Później sprawy przebiegły błyskawiczne. Propozycję złożył mi Kongres Nowej Prawicy, następnie Stronnictwo Narodowe. Solidarna Polska, można powiedzieć, została postawiona przed faktem dokonanym. Rzecz nie w tym abym kandydował. Rzecz w tym aby miasto miało gospodarza. Przez te szesnaście lat jakie upłynęły od 1998 r. niestety nie objawił się żaden potencjalny kandydat. Uznałem, że pojawia się realna szansa aby mieć wpływ na to, co się będzie działo w najbliższej przyszłości w Olsztynie.

Podstawą sukcesu może być jednak jedność tych, którzy chcą doprowadzić nasz kraj do normalności. Taką opcję przez cały czas prezentowałem w toczących się rozmowach. Tylko jedność. Patrzyłem z ciekawością co zrobi PiS. Patrzyłem z wielu powodów. Lider tej partii, Jerzy Szmit, w wydanej osiem lat temu publikacji wyborczej „Olsztyn w Twoich rękach” w zakończeniu tej publikacji zamieścił „Swoi i inni czyli olsztyński alfabet Jerzego Szmita”. Pod hasłem "Bogusław Owoc" napisał: „Mój przyjaciel. W pewnym momencie załamała mu się kariera w polityce i działalności gospodarczej. Przez wiele lat wspólnie pracowaliśmy. W latach 1994 – 98 byliśmy w Radzie Miasta. Mam szczerą nadzieję, że się odbuduje i że kiedyś znów będziemy współpracować".

Trochę się zdziwiłem, że Jerzy nie zna przyczyny tego „załamania” , pozostałe tezy przyjąłem jako szczere. No tak, ale to było jeszcze przed tym, zanim stał się on częścią tego układu z którym walczyliśmy. Będąc zastępcą Prezydenta Piotra Grzymowicza trudno jest kontestować jego poczynania. Znam te mechanizmy. W obecnej sytuacji olsztyński PiS nie może występować jako organizacją chcąca dokonać radykalnej zmiany w Olsztynie. Z jednej strony to rozumiem, bo nie może przecież narażać się na śmieszność. Stąd ucieczka w partyjniacką mocarstwowość. Jest jednak drugi powód, o wiele ważniejszy, dlaczego przyglądam się lokalnemu PiS. Tylko ogólnopolski ruch patriotyczny, rozumiem że skupiony wokół PiS, może dokonać radykalnej zmiany sytuacji w Polsce w wyniku przyszłorocznych wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Takie zachowanie jak to ma miejsce w przypadku Olsztyna, kładzie już sprawę zanim się ona na dobre zaczęła. To jest o wiele poważniejszy problem niż wybory samorządowe.

Kiedy tydzień usłyszałem podobną partyjną mocarstwowość z ust lokalnych liderów Kongresu Nowej Prawicy podziękowałem im za poparcie i stwierdziłem, że w tym miejscu nasze drogi się rozchodzą. Ufam jednak, że przyznają mi rację i ta współpraca będzie możliwa w przyszłości. Muszą jednak przejść bolesne otrzeźwienie wyborcze. Nic tak nie kształtuje charakteru jak pokora, a tej Pan Bóg uczy przez życiowe doświadczenia .

Pojawia się na koniec pytanie co dalej robić? Może pozostawię je w zawieszeniu... Mogę tylko zaznaczyć, że nie zamierzam brać udziału w jakiś obłędnych zawodach partyjniackich. Co to znaczy "musimy się pokazać", jak słyszę na okrągło z ust lokalnych liderów partyjnych. Tak może mówić ktoś, kto jest instrumentem w rękach innych. Jeżeli te wyborymają mieć sens, to musimy zrobić wszystko, aby je wygrać i przywrócić miasto mieszkańcom. Do tego namawiam i o to apeluję.

Sytuacja jest naprawdę poważna. Podam jeden przykład. Jeżeli do końca przyszłego roku nie będzie zamknięta tzw. inwestycja tramwajowa, to miasto będzie musiało samemu pokryć wszystkie jej koszty. Co to będzie oznaczało w praktyce? Proste – bankructwo miasta. Jakoś nie spotkałem nikogo, kto podnosiłby ten problem. Jeszcze nie jest za późno.

Bogusław Owoc

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

    Od jutra rusza rządowy program Mama 4 plus

    Program jest  skierowany do osób, które wychowały co najmniej czworo dzieci i z tego powodu nie mogły podjąć pracy zawodowej lub... Zobacz więcej »
    • 28/02/2019 16:10
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Polecane firmy

    Reklama konta firmowego