Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Bogusław Owoc vs. sąd i skarbówka: - Rozumiem, że jest to próba zamiecenia sprawy pod dywan

  • 01/10/2014 14:22

Kolejna odsłona batalii Bogusława Owoca z olsztyńską "skarbówką" miała miejsce wczoraj w samo południe przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. Jak już na pewno nasi czytelnicy wiedzą - Bogusław Owoc od lat walczy z polskim wymiarem sprawiedliwości. Jego zdaniem, powinno się ów wymiar "wyzerować" i powołać całkiem nowych sędziów czy prokuratorów, bo ci obecni uwikłani są w różnego rodzaju układy, zaś ostatnią rzeczą, którą można im zarzucić jest bezstronność. - Mamy bowiem do czynienia z ostentacyjnym łamaniem prawa i rzekomą niezawisłością - nie przebiera w słowach Bogusław Owoc.

 

Bogusław Owoc sądzi się obecnie ze "skarbówką" w sprawie podatku vat za okres lipiec 2007 - grudzień 2008, podatku dochodowego za rok 2007 i 2008 oraz podatku dochodowego od wynagrodzeń za okres październik 2006 - grudzień 2008.

Na wczorajszej rozprawie miano przesłuchać kilku świadków, w tym naczelnika Urzędu Skarbowego w Olsztynie, Elżbietę Fąk. Miano, jednak nie przesłuchano... W krzyżowy ogień pytań Bogusława Owoca dostała się jedynie wspomniana wyżej pani naczelnik. Jako że jej zeznania nie wniosły nic nowego do sprawy, a odpowiedzi na pytania były niejasne i sprowadzały się do bezmyślnego odklepywania urzędniczych formułek, Owoc zrezygnował z prawa do przesłuchania dwóch kolejnych pracownic Urzędu Skarbowego.

O przesłuchanie świadków - pracownic "skarbówki" - zwrócił się sam Bogusław Owoc.

- Chcę, aby osoby te zostały przesłuchane na okoliczność naliczania mi podatków, szczególnie podatku VAT, aby można było ustalić, dlaczego okres kontrolowania mojej firmy obejmował czas, kiedy była ona wykreślona z ewidencji podatników VAT - mówił na poprzedniej rozprawie Bogusław Owoc. - Nie dziwię się też, że nie chciano mi wcześniej umożliwić wglądu w pewne dokumenty, albowiem okazało się, że były w nich bardzo interesujące wewnętrzne zapisy "skarbówki" - dodał.

Bogusław Owoc zadał więc wczoraj Elżbiecie Fąk bardzo konkretne pytania. Chciał wiedzieć, dlaczego jego firma była kontrolowana kiedy on nie prowadził działalności i czy jest to zapisane w jakiejś tajemnej ustawie, bo ustawa "nietajemna" mówi, że nie powinno się tego robić. Chciał także dowiedzieć się, dlaczego musiał płacic podatek od wynagrodzeń, jednak samych wynagrodzeń nie pozwolono mu "wrzucić" w koszty prowadzenia działalności.

Pani naczelnik asekuracyjnie stwierdziła, że decyzje podejmowane są przez organ, a nie przez nią osobiście. Wyjaśniła też, że "wykreślenie z rejestru podatników vat nie ma nic wspólnego z prowadzeniem działalności gospodarczej i nie przesądza o istnieniu obowiązku podatkowego". Bogusław Owoc chciał dowiedzieć się, jakiż to miał on obowiązek, skoro nie prowadził działalności... Niestety, nie dowiedział się. Sędzia Arkadiusz Żmudziński uznał bowiem, że Owoc zadaje bez sensu wciąż te same pytania i że pani naczelnik ma prawo poczuć się zdenerwowana. Takie samo zniecierpliwienie wyraziła pani prokurator, Aneta Molga. Oboje jakby nie chcieli dostrzec, że Elżbieta Fąk nie odpowiada na szczegłówie pytanie o konkretną sytuację, tylko zasłania się ustawą.

- Powołałem panią na świadka, który dopuścił się przestępstwa - powiedział w pewnym momencie Bogusław Owoc.

Te mocne słowa trafiły jednak w próżnię. Na sali podniósł się szum, kiedy pani naczelnik uświadomiła Owoca, że "skarbówka" nie wypłaci mu kilkudziesięciu tysięcy złotych nadpłaconego podatku, ponieważ... jest wykreślony z rejestru (a to w domyśle oznacza, że nie prowadzi działalności gospodarczej). Nadpłata "przechodzi" więc na kolejne miesiące. Do kiedy? Tego nie wie nikt...

Kolejną kwestią, wartą poruszenia, jest wczorajszy sposób protokołowania rozprawy. Uczestnicy, przypatrujacy się z boku zauważyli, że co bardziej "mocne" momenty nie są protokołowane. Dlaczego?

- Rozumiem, że jest to próba zamiecenia sprawy pod dywan - podsumował Bogusław Owoc.

Owoc wyjawił też powiązania personalne, łączące Urząd Skarbowy z olsztyńskim wymiarem sprawiedliwości. To jednak temat na kolejny artykuł.

Wczorajszej rozprawie przypatrywała się Iwona Możejko oraz Jacek Pachucki, oboje związani ze środowiskami prawicowymi i walczący z nieprawidłowościami na każdym polu życia publicznego.

 

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

    Od jutra rusza rządowy program Mama 4 plus

    Program jest  skierowany do osób, które wychowały co najmniej czworo dzieci i z tego powodu nie mogły podjąć pracy zawodowej lub... Zobacz więcej »
    • 28/02/2019 16:10
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Polecane firmy

    Reklama konta firmowego