Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Historia pewnego subkonta

  • 24/07/2015 12:27

Takiej historii, jeśli chodzi o sposób oszustwa i wyłudzenia pieniędzy jeszcze nie słyszeliśmy. Gdyby nie to, że opowieść naszej czytelniczki, pani Ady (dane do wiadomości redakcji) jest poparta dokumentami, a sprawą zajęła się kancelaria prawna mecenasa Lecha Obary, to uznalibyśmy, że takie rzeczy nie mają prawa zdarzyć się w państwie prawa, w cywilizowanym kraju, w XXI wieku.

Pani Ada znalazła w internecie ofertę pracy - internetową sprzedaż kosmetyków w sklepie allegro. Firma zarejestrowana na Annę Lewandowską funkcjonuje w rejestrach jako podmiot aktywny, więc pracodawca został przez naszą czytelniczkę niejako zweryfikowany. Podano przecież dane teleadresowe owej firmy kosmetycznej i nazwisko jej właścicielki oraz numery nip i regon.

Właścicielka firmy zaakceptowała przesłane CV i poinformowała panią Adę, iż kolejnym krokiem będzie wypełnienie szczegółowego kwestionariusza osobowego, odesłanie go pocztą na adres firmy, a następnie założenie jej subkonta w banku, żeby kupujący przelewali tam pieniądze za towar.

- Tak jest łatwiej ogarnąć, bo cztery dziewczyny pracują i każda musiałaby skrupulatnie codziennie pisać raport, a potem ja jeszcze musiałabym sprawdzać - jak się zaksięguje - ile która zarobiła. Bez sensu. A jak każda ma osobne subkonto to od razu widać - argumentowała potrzebę założenie subkonta rzekoma Anna Lewandowska w korespondencji mailowej z panią Adą.

Pani Ada kwestionariusz wypełniła, odesłała i czekała... W kolejnym mailu właścicielka sklepu internetowego oświadczyła, że subkonto zostało otwarte i teraz "standardową procedurą jest potwierdzenie danych osobowych poprzez wykonanie przelewu na kwotę 1 złotych". Tak też pani Ada uczyniła, i to trzykrotnie, jednak za każdym razem pechowa złotówka wracała do niej na konto, czyli jej osoba nie została zweryfikowana przez bankowy system. Właścicielka sklepu z kosmetykami niby to usiłowała wyjaśnić, dlaczego weryfikacja nie przebiega pomyślnie, aż nagle przestała odpisywać na maile, a kontakt z nią się urwał.

Pani Ada była jednak zaniepokojona, że nie posiada żadnych danych, loginu, numeru identyfikacji itp. do swojego - niby to własnego - subkonta i nie może też zalogować się na adres mailowy, do którego owo subkonto jest przypisane, bo ...również nie posiada niezbędnych danych. Te owiane tajemnicą dane posiadała jedynie rzekoma właścicielka sklepu internetowego.

Bomba wybuchła nagle, kiedy pani Ada otrzymała pismo z prokuratury rejonowej w Warszawie "w sprawie popełnienia przestępstwa z art. 286 par. 1 k.k." i postanowieniem blokady środków pieniężnych na rachunku pani Ady, czyli na wspomnianym wyżej subkoncie, do którego nie ma, ani nigdy nie miała dostępu!

Okazało się, że na subkonto pani Ady wpłynęło prawie 22 tysiące złotych na podstawie - uwaga! - zawiadomienia o zajęciu wierzytelności z rachunku bankowego skierowanego przez komornika. Czyli ktoś - nie wiadomo jeszcze kto - podszył się pod komornika, wystosował do banku odpowiednie pismo, bank to pismo zaakceptował i przesłał pieniądze z konta rzekomego dłużnika na subkonto pani Ady! Kiedy bank się zorientował, że doszło do pomyłki, natychmiast zawiadomił prokuraturę, a ta zablkowała subkonto pani Ady, które to subkonto zupełnie nie jest w jej władaniu!

Pani Ada próbowała telefonicznie skontaktować się z rzekomą właścicielką sklepu internetowego, jednak telefon odebrało jakieś dziecko, które powiedziało, że "mama jest na strychu" i rozłączyło rozmowę.

"Namierzona" przez warszawską prokuraturę pani Ada, poszła dziś rano złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do olsztyńskiej Komendy Miejskiej, jednak - według jej relacji - policjant odmówił wszczęcia jakiegokolwiek postępowania. Dlaczego? Tego pani Adzie nie udało się dowiedzieć, ale spróbujemy dowiedzieć się my.

Z kolei kancelaria mecenasa Lecha Obary składa do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, przy czym należy stanowczo podkreślić, że w tej skandalicznej i niewiarygodnej sytuacji ofiarą jest pani Ada oraz osoba, której fikcyjny komornik zajął konto i polecił przelać pieniądze na subkonto pani Ady. Do którego - co jeszcze raz podkreślamy - kobieta nie ma żadnego dostępu.

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Gej „politpoprawny”

Z tą tolerancją to różnie bywa. „Tolerancja jest dobra tylko dla LGBT+Q”, bo parafrazując zawołanie „Wielkiej Rewolucji... Zobacz więcej »
  • 23/03/2019 11:48
  • 0
  • warmiak

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

Polecane firmy

Reklama konta firmowego