Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

I ty zostaniesz bajkopisarzem!

  • 04/06/2013 00:46

Czy jest ktoś, kto nie lubił lub nie lubi bajek? Zapewne niewiele jest takich osób. Jednak niewielu pokusiłoby się stworzyć własną bajkę. Taka okazja trafiła się małym pacjentom z oddziału hematologiczno-onkologicznego Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego im. Prof. S. Popowskiego w Olsztynie z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka. Fundacja zaprosiła prawdziwego bajkopisarza!

Już od rana maluchy wyczekiwały na spotkanie z Markiem Samselskim, współczesnym autorem bajek. Fundacja Spenionych Marzeń nie tylko przygotowała teatrzyk na podstawie jego opowieści, ale też każde dziecko dostało świąteczny upominek. Pan Marek zaś pokazał maluchom, jak tworzy się bajkę. Frajda była ogromna. Dzieci niecierpliwie wyczekiwały na to spotkanie. Tym bardziej, że to była pierwsza wizyta gosci z zewnątrz po długiej przerwie. Zimą i wczesną wiosną spotkań nie organizowano z powodu zamknięcia oddziałów szpitalnych. Powodem była epidemia grypy i wirusowe przeziębienia, śmiertelnie niebezpieczne dla chorych na nowotwory malców.

Marek Samselski zaproponował dzieciom wspólne pisanie bajki. Maluchy pracowicie ją wymyślały: najpierw stworzyły bohaterów, a potem fabułę. Na koniec bajkopisarz spisał ich opowieść. I tak w szpitalu dziecięcym w Olsztynie powstała bajka o tym „Jak babcia Gosia poznała dziadka Władka“.

Dzieciaki wpadły na pomysł, że to kundelek Reksio i różowa małpka Tita, jedyne przyjaciółki babci Gosi wypełniają jej samotne życie. Jednego razu małpka wysłała Reksia po banany, a ten został porwany przez kierowcę ciężarówki. Reksio znaczył trasę skórkami zjadanych owoców. Ostatni banan, jak stwierdziła Tita, miał spełnić marzenie babci Gosi... no i spełnił. Babcia poznała dziadka Władka. Wymyślona wspólnie bajka zachwyciła dzieciaki. Na koniec każde dziecko dostało wydruk bajki, na którym mogło się podpisać jako współautor...

Wolontariusze przygotowali inscenizację części bajek pana Marka. Maluchom najbardziej podobała się bajka o cytrynie, która poszła do lekarza, bo zamiast kwaśnej była słodka. Nie zabrakło też świątecznych prezentów, na które dzieci czekały niecierpliwie. Jednak żadne, nawet najlepsze upominki nie dadzą malcom takiej radości, jak zdrowie. Tego więc życzyli dzieciom wolontariusze - wiele uśmiechu i zdrowia.

Oceń
Autor: BN

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Gej „politpoprawny”

Z tą tolerancją to różnie bywa. „Tolerancja jest dobra tylko dla LGBT+Q”, bo parafrazując zawołanie „Wielkiej Rewolucji... Zobacz więcej »
  • 23/03/2019 11:48
  • 0
  • warmiak

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

Polecane firmy

Reklama konta firmowego