Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

JAZąBU w Mchu. Muzyczne Inhalacje zapraszają

  • 13/12/2017 13:57
  • 0

Co prawda powrót Muzycznych Inhalacji w dawnej formule wciąż stoi pod wielkim znakiem zapytania, ale już w najbliższy piątek w Olsztynie można sobie będzie odświeżyć "inhalacyjne" klimaty. O godz. 20:00 w Klubie Mech odbędzie się koncert projektu JAZąBU tworzonego przez wybitnych muzyków polskiej sceny jazzowej - Tomasza Glazika (Kult, El Doopa, Sing Sing Penelope, Contemporary Noise Sextet, Spejs, Janusz, Glabulator,i 4 Syfon Buldog), Wojciecha Jachnę (Sing Sing Penelope, Contemporary Noise Sextet, Innercity Ensemble, Glabulator), Jacka Buhla (Innercity Ensemble, The Cyclist, Glabulator) oraz Marka Kądzielę (Odpoczno ADHD, K.R.A.N.)

Poniżej krótka rozmowa z Wojtkiem Jachną.

E.O.: JAZąBU to nowy projekt, choć z tymi muzykami grałeś już wcześniej. Jak doszło do powstania tego zespołu?

W.J.: Spontanicznie - jak wszystko co robię. Z Jackiem grywam stale, z Markiem Kądzielą umawiałem się od dłuższego czasu, żeby pograć. Zadzwonił Glaz z propozycją sesji nagraniowej, bo zaczyna też nagrywać jako realizator. Od słowa do słowa, powstał kwartet. A że z Tomkiem graliśmy już wcześniej w Sing Sing Penelope i Contemporary, nie trzeba było dużo mówić.

E.O.: Zakładacie dłuższe granie w tym składzie, czy też JAZĄBU podzieli los wielu efemerycznych projektów jazzowych?

W.J.: Brzmienie, które powstało i konfiguracja ludzka są na tyle ciekawe, że bardzo chciałbym utrzymać dłużej ten zespół. Zresztą od dłuższego czasu zwracam na to uwagę - efemryczne projekty, owszem, ale większość z nich przeradza się w stałe składy - Jachna/ Tarwid /Karch jako SUNDIAL w tym roku nagrywa trzecią płytę Live, Jachna/Wójcinski zaraz wydaje kolejną, trio z Jackiem Buhlem i Mazurkiewiczem też. Tak więc raczej staram się kontynuować - jesli mogę - zespoły. Wiadomo, formuła jazzu jest poszukująca, ale jednak tylko w zespole, który gra dłużej można się dotrzeć, poznać i stworzyć coś ciekawego.

E.O.: Jak określiłbyś muzykę JAZąBU?

W.J.: Psychodeliczny Jazz.

E.O.: INNERCITY ENSAMBLE, JACHNA/TARWID/ KARCH, JACHNA/CHOJNACKI, JACHNA/WÓJCIŃSKI, JACHNA/MAZURKIEWICZ/BUHL... Czy to wszystkie projekty, w których udzielałeś się w tym roku?

W.J.: Wszystkie. Jedne trwają - Jak Innercity czy SUNDIAL, inne dopiero co powstały, jak duet ze Zbyszkiem Chojnackim. Rzecz jasna, płyty wychodzą w odstępach czasowych. Lepiej mnie spytajcie, jak produkować i nagrywać co chwilę te albumy... To jest dopiero wyczyn!

E.O.: Jak ci się udaje pogodzić aktywność w tylu formacjach jednocześnie?

W.J.: Samo granie nie jest problemem. Lubię grać, lubię nagrywać, koncertować. Problematyczne jest wszystko dookoła - organizowanie sesji, produkowanie, organizowanie koncertów... To jest czasochłonne, często problematyczne, wymaga pieniędzy, inwestycji. Czasem uda się zorganizować pieniędze z wytwórni czy sponsora, czasem trzeba kombinować samemu, jest różnie...

E.O.: Grałeś dwukrotnie na Muzycznych Inhalacjach z Sing Sing Penelope, a ostatnio z Ksawerym Wójcińskim zagraliście w klubie MECH. Jak wspominasz te koncerty?

W.J.: Bardzo dobrze. Olsztyn jest wciąż miastem głodnym muzyki. Myślę, że jest tu duży potencjał wśród ludzi do słuchania muzyki jazzowej, improwizowanej, otwartej. Olsztyn do tej pory kojarzył się głównie z bluesem i muzyką ciężką, bo na to stawiało miasto, ale zawsze na koncertach widziałem ludzi spragnionych innych doznań. Oczywiście jest problem z organizacją, miejscem, pomocą logistyczną. Miejmy nadzieję, że przełamiemy ten impas. W dużych miastach problemem jest przesyt - jesień i wiosna to istny wysyp festiwali, często jest tego zbyt dużo, aby przeciętny słuchacz był w stanie to skonsumać.

E.O.: Ciągnie Cię trochę do Olsztyna?

W.J.: Zasadniczo - tak!

E.O.: Zapowiadałeś, że na koncercie będzie już dostępna wasza debiutancka płyta. Czy udało się już odebrać  płyty z wytwórni?

W.J.: Płyta jest dostępna, będzie można ją kupić na koncercie. Niestety, nie udało się na czas zrobić wersji winylowej - dostępna bedzie najwcześniej około lutego i będzie można ją zakupić na stronie AUDIOCAVE. Na pewno oczy słuchacza przyciągnie kolorowa, utrzymana w stylistyce lat 60-tych kosmiczna okładka, zrobiona przez Aleksandrę Zbrzeską, graficzkę współpracującą na stałe z pismem Lizard.

E.O.: Czego możemy się spodziewać na piątkowym koncercie?

W.J.: Wszystkiego! A tak poważnie - płyta jest spotkaniem dość prostych w sumie melodii i ryzyka improwizacji. Oprócz mnie na trąbce i Tomasz Glazika na saxofonie tenorowym, gra Jacek Buhl, który jest jednym z najbardziej niekonwencjonalnych perkusistów w Polsce oraz Marek Kądziela - wykładowca klasy gitary na Akademii Muzycznej w Łodzi. Nie gra jednak klasycznymi technikami - myślę że dla wielu gitarzystów będzie to ciekawe zobaczyć Marka w akcji, ukończył on studia w duńskim Odense i doktorat w konserwatorium w Kopenhadze. I jest naprawdę ciekawym osobnikiem muzycznym...

E.O.:  Jakie są twoje muzyczne plany na przyszły rok?

W.J.: Jak zwykle te same - będę wydawał płyty i grał koncerty, natomiast nie chciałbym zbyt wiele o tym mówić. Plany się zmieniają, wiele rzeczy nie zależy ode mnie. W planach druga część płyty z Buhlem i Mazurkiewiczem oraz SUNDIAL w wersji Live. Do zobaczenia!

 

Więcej informacji na stronie wydarzenia na facebooku.

 

Bilety w cenie 20 zł do nabycia przed koncertem. Patronem koncertu jest firma Ziaja.

 

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Znamy wyrok w sprawie Ewy Śniarowskiej, oskarżonej o czynną napaść na policjantów

    Prokurator stwierdził, że Ewa Śniarowska chciała uniemożliwić policjantom skuteczne użycie przymusu bezpośredniego wobec Daniela... Zobacz więcej »
    • 25/06/2018 14:21
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Trzy kobiety, jedna misja, 30 dni na zebranie 18 tysięcy złotych

    - Zaczęło się od marzenia - mówi Sara Komaiszko. Po maturze wyemigrowała do Wielkiej Brytanii i wymyśliła, że chciałaby poznawać... Zobacz więcej »
    • 25/06/2018 13:37
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Do jakich spraw w Olsztynie przystąpił rzecznik praw obywatelskich?

      Pierwsza sprawa to historia przedsiębiorcy, Marka Płaksy. Przypomnijmy. Mężczyzna otrzymał z urzędu pracy dofinansowanie na otwarcie... Zobacz więcej »
      • 25/06/2018 12:07
      • 0
      • amark

        Ponad 400 zakazanych tabletek chciał przekazać swojemu koledze 27-latek podczas ...widzenia w areszcie

        Wczoraj po godz. 10:00 do oficera dyżurnego olsztyńskiej jednostki zadzwonili funkcjonariusze oddziału Aresztu Śledczego w Olsztynie... Zobacz więcej »
        • 25/06/2018 11:16
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

        Polecane firmy

        Reklama konta firmowego