Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Już dość tego postsowieckiego myślenia

  • 19/02/2018 13:37
  • 4

- Gdybyśmy przez ponad ćwierć wieku nie uprawiali polityki wstydu z polskości, tylko politykę dumy z polskich dokonań i polskich bohaterów, to dziś bylibyśmy w zupełnie innym miejscu - powiedział niedawno premier Mateusz Morawiecki na fali dyskusji w Polsce i za granicą w sprawie zmiany ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. - Ale zmieniamy i zmienimy to na dobre - dodał. Stwierdził też, że dość tego fałszywego rozumienia rzeczywistości. A to robią też środki społecznego komunikowania się.

I język?! Niby pisze się artykuły na ten sam temat, ale ich wymowa, czyli jak było naprawdę jest  zupełnie inna. Tak, duże  znaczenie ma język i to jak go używamy i jakiego używamy. I sami padliśmy ofiarą własnych działań. I własnego postrzegania faktów. A zagranica to w sposób bezlitosny wykorzystała.

Dlaczego przez lata pisaliśmy o "hitlerowcach" do określenia, kto mordował w obozach  koncentracyjnych? To pomijanie  prawdziwego określenia "Niemcy" z czasem zostało chętnie podchwycone przez naszych zachodnich sąsiadów. I w tak przyjętym sposobie odnoszenia się do lat niemieckiej okupacji (na szczęście i jakby przypadkiem, zawsze stosowano jednoznaczne określenie "niemiecka okupacja" a nie na przykład "hitlerowska"), jawiła się jako inna, wyodrębniona grupa. To oni byli ci źli, a Niemcy? No właśnie? Po prostu wybieleni. Na nich nie wolno zrzucać win! W Niemczech jest wiele stacji radiowych i telewizyjnych, publicznych i prywatnych. W wielu są działy zajmujące się historią. Jaką  historią i jak ją  przedstawiając? Po filmach produkowanych przez stacje telewizyjne i języku jaki jest w tych filmach można postawić śmiałą  tezę, że  chodziło o zrzucanie winy z Niemców (nie, nie z hitlerowców) oraz o przerzucanie tej winy na inne narody, w  tym najczęściej na Polaków.

"Nasze matki, nasi ojcowie" (oryg. niem. Unsere Mütter, unsere Väter, ang. Generation War) - niemiecki trzyczęściowy miniserial wojenny wyprodukowany w roku 2013 przez telewizję publiczną ZDF (Zweites Deutches Fernsehen). Po raz pierwszy został wyświetlony w Austrii i Niemczech w marcu 2013 roku, zgromadził siedmiomilionową widownię. Nie poproszono Polaków, czy choćby polskich naukowców o konsultacje! Po co?  Jak się  chce  przekonać widzów, jakimi antysemitami byli Polacy i  jak wrogo nastawiona do nich Armia Krajowa, to tak się właśnie robi. Jeśli milczeliśmy, nawet  latami (film z  2013 r.) to przyklejanie nam niekorzystnych łatek może nawet my sami ułatwialiśmy.

21 marca  2016 r. w TVP Historia pokazano film, iż  "Sobibór i Treblinka były w Polsce", a Auschwitz "w południowej Polsce". Produkcja po części (w 2015 r.) znowu ZDF, drugi program niemieckiej telewizji publicznej i jakaś spółka Światowe Media (World Media). Już sama nazwa wskazuje jaki zasięg ma ta antypolska propaganda. A swój udział w tej "światowej" firmie ma także ZDF.

I co jeszcze  ciekawsze, filmy te pokazuje polska telewizja, płaci  za  to przecież ciężkie pieniądze i ...kompletnie nic! Żadnego komentarza do  tego, co się pokazuje Polakom? Czy to nie świadczy o fatalnym profesjonaliźmie dziennikarzy i kierownictwa programu, którego obowiązkiem jest dokładnie znać historię?

A co do tych hitlerowców... By  nie urazić naszych niemieckich braci zza Odry, z Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD), sami zgodziliśmy się na podanie takiej półprawdy fałszerstwa?

Niestety, zbyt wiele tego postsowieckiego myślenia, czy wręcz języka z okresu komuny przetrwało do dziś i truje nas w wolnej Polsce.

Pamiętam  to jak dziś, jak w sekretariacie Podyplomowego Studium Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego zjawił się red. Tadeusz Samitowski, znany wówczas "czytacz" Dziennika Telewizyjnego, czołowego  wytworu Ludowej Polski. No właśnie "Ludowej", która "Ludową" nigdy nie była. Tak samo jak "demokracja ludowa". Czy nie mogła być po prostu "demokracja? No, jednak nie! Czy chodziło o rozróżnienie i oddzielenie się od tamtej złej, zachodniej, zgniłej? Zresztą tak naprawdę, to gdy jest "demokracja ludowa", to  jednocześnie znaczy, że ...nie ma demokracji?!  "Wykręcanie" języka, "pakowanie" przymiotników na niewiele się zda. I ukrywa prawdę.

A  cóż ów red. Samitowski? Rozochocony pytaniami pań z  sekretariatu, wyrażających uznanie dla  jego redaktorskiej mości i cóż to za persona w uniwersyteckich progach, ze  swadą i dokładnie opowiadał, jak to mu szefowie każą komentować  wszystkie fakty z ówczesnej komunistycznej rzeczywistości za pomocą słów "konkretny", "konkretna", "konkretnymi". I tak gadał chyba z godzinę. Po pierwsze, co to za dziennikarz, który nie ma swobody w redagowaniu tego, co prezentuje szanownej publiczności. No, ale nie czepiajmy się! Była to ludowa propaganda i już. Po drugie, czytał coś, co było i dla niego i dla innych niezrozumiałe. Bo owe  "konkrety" można powtarzać i milion razy, gdy się właśnie ...owych konkretów nie podaje. Bo po co? Czy nie lepiej ogłupiać "ludowych odbiorców"? Monopartii nie był potrzebny świadomy naród. I tak wszyscy wiedzieli, że  redaktorzy w Dzienniku Telewizyjnym "picują", a  prawdy trzeba szukać w Wolnej Europie. Bo tam i język zupełnie inny i podawanie faktów, czyli tych konkretów "leciało”"cały czas. A "ludowi" przywódcy? (Nad ogłupiałym przez nich narodem mogli być tylko "ludowi", nakazujący poddanym jakie podawać im "konkrety", a broń Boże faktów, czyli prawdy!). Tajemnicą Polski Ludowej było to, że  dla motłochu był Samitowski, a dla nich "Biuletyny Specjalne PAP", wydawane codziennie z mocnym czerwonym nadrukiem (czy dlatego, że skierowane tylko i wyłącznie do wąskiej, czerwonej elity?)

A  wracając  do współczesności, rację ma premier Morawiecki potwierdzając:

- Niestety, nasi poprzednicy kapitulowali, jeśli chodzi o walkę o dobre imię Polski za granicą. Jak widzimy, państwo Izrael prowadzi swoją twardą politykę historyczną, my nie tylko ją zaniedbaliśmy, ale jeszcze przez lata uprawialiśmy pedagogikę wstydu, czyli coś odwrotnego, sami kalaliśmy własne gniazdo, mając najpiękniejszą historię na świecie. Tymczasem niektóre państwa, jak Niemcy, prowadzą, mówiąc delikatnie, kontrowersyjną politykę historyczną. My, po latach zaniedbań musimy prowadzić szeroko zakrojoną akcję informacyjną na całym świecie.

Wspomniałem wyżej o działach historii w niemieckich stacjach, które mają  przygotować  filmy, programy, dyskusje i felietony pokazujące ich historię.

Dlaczego my nie robimy porządnych programów, ale przede wszystkim filmów z porządnym językiem, doskonałą, dopracowaną fabułą? I nie sprzedajemy ich innym? Dobrą robotę każdy kupi.

Bo co z tego - jak chce premier - że mamy "najpiękniejszą historię na świecie", skoro sami nie potrafimy jej w  sposób rzetelny i profesjonalny przedstawić? Samym gadaniem, bez konkretnej pracy, niczego nie osiągniemy!

Oceń
Autor: Andrzej Dramiński

KOMENTARZE

kir 19/02/2018 17:04
1. "Po pierwsze, co to za dziennikarz, który nie ma swobody w redagowaniu tego, co prezentuje szanownej publiczności". 2." Monopartii nie był potrzebny świadomy naród". Cóż, tylko dwa cytaty z wynurzeń A. Dramińskiego i od razu mi lepiej. Bo przecież on pisze o obecnych "Wiadmościach" i TVP Info. W drugim cytacie, potrzebna tylko drobna zmiana: zamiast czasu przeszłego "nie był", potrzebny teraźniejszy: "nie jest". Poza tym wszystko, jak należy, panie Dramiński. Napisał pan o swoich. Obecnych, a nie dawnych kolegach - dziennikarzach. Słowem - troszkę ich pan poniżył. Wbrew własnym zamierzeniom chyba...
him 19/02/2018 21:09
Taka sobie historyjka: Dramińskiego połknął Putin. Błąka się biedak "PO" kiszkach Ruska i natknął się na "doradcę postkomunisty Draminskiego" i "kir-a". Co was też Putin połknął? - pyta Dramiński. Niee, my dostaliśmy się inną drogą. Bez mydła.
kir 19/02/2018 21:16
Trudno, co robić - jaki autor, taka "historyjka"...

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Przejechał kobiecie po stopach i uciekł

    Do całego zajścia doszło w środę około godziny 16:00 na ulicy Nowy Rynek w Lidzbarku Welskim. Kierujący samochodem osobowym toyota... Zobacz więcej »
    • 15/12/2018 10:07
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Głodne i zmarznięte zostały same

      Psy przebywały na zamkniętej posesji na os. Kościuszki w Olsztynie. Podczas poszukiwania właściciela, okazało się, że ich pan... Zobacz więcej »
      • 15/12/2018 09:54
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Do Klebarka nową drogą

        - Inwestycja realizowana jest dzięki partnerstwu Powiatu Olsztyńskiego z gminą Purda. Korzystamy przy tym ze środków z budżetu obu... Zobacz więcej »
        • 15/12/2018 08:41
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

          A w ratuszu bez zmian

          Porozumienie podpisano wczoraj podczas sesji rady miasta. - Zostało przygotowane w oparciu o programy, z jakimi szliśmy do wyborów oraz... Zobacz więcej »
          • 15/12/2018 08:29
          • 0
          • Express.olsztyn.pl
          • .

          Poświęcenie sztandaru Stowarzyszenia Strzebielinek

          Sztandar ufundowany został przez członków i sympatyków stowarzyszenia, byłych internowanych, różne struktury NSZZ Solidarność i... Zobacz więcej »
          • 14/12/2018 13:01
          • 1
          • Express.olsztyn.pl
          • .

          Ustawa dekomunizacyjna nadal obowiązuje!

          Komuniści nigdy nie dbali o interes Polski. Celnie zauważył to już w 1946 roku wielki Polski Patriota, Płk. Ignacy Matuszewski... Zobacz więcej »
          • 14/12/2018 11:35
          • 6
          • warmiak

          Polecane firmy

          Reklama konta firmowego