Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Katechetka z Gietrzwałdu nie naruszyła nietykalności cielesnej ucznia

  • 13/09/2017 15:55
  • 0

Kilka miesięcy temu niektóre media - zarówno lokalne jak i ogólnopolskie - powielały informację, kolportowaną przez tak zwany "komitet referendalny", złożony z przeciwników byłego już wójta gminy Gietrzwałd, jakoby katechetka ze szkoły podstawowej w Gietrzwałdzie naruszyła nietykalność jednego z uczniów, używając przy tym wulgarnych słów. Nauczycielkę odsądzono od czci i wiary, dokonując na niej publicznego medialnego linczu. Dostało się też dyrektorce gietrzwałdzkiej szkoły i kuratorowi oświaty za to, że nie reagują. Tymczasem sprawa znalazła swój finał w sądzie. I to finał zasakakujący dla tych, którzy urządzili na katechetkę nagonkę.

W maju do Sądu Rejonowego w Olsztynie wpłynął - od pełnomocnika oskarżyciela prywatnego Marzeny Kędzior (katechetka z Gietrzwałdu, przyp. red.) - akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi J., oskarżonemu z art. 212 par. 1 k.k. Artykuł ten to nic innego jak zniesławienie, a paragraf 1 tego artykułu stanowi m. in., iż "kto pomawia inną osobę (...)  o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności."

- Pełnomocnik w imieniu pokrzywdzonej oskarżył Dariusza J. o to, że w dniu 27 marca 2017 r. za pomocą dziennika elektronicznego pomówił Marzenę K., nauczycielkę w jednej ze szkół na terenie gminy Gietrzwałd, że na lekcji w dniu 17 listopada 2016 r. naruszyła nietykalność cielesną ucznia i przeklinała, co poniżyło Marzenę K. w opinii publicznej i naraziło ją na utratę zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu nauczyciela, podczas gdy w rzeczywistości zdarzenia takie nie miały miejsca - informuje sędzia Agnieszka Żegarska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.

W poniedziałek 11 września w Sądzie Rejonowym w Olsztynie odbyło się posiedzenie pojednawcze w tej sprawie.

- W trakcie posiedzenia została zawarta ugoda, w której oskarżony zobowiązał się przeprosić Marzenę K. w terminie 7 dni w taki sposób, że umieści wpis w dzienniku elektronicznym adresowany do wszystkich rodziców uczniów klas II – VII jednej ze szkół na terenie gminy Gietrzwałd, w którym przeprasza Marzenę K. w związku z wpisem z dnia 27 marca 2017 r. w dzienniku elektronicznym - dodaje sędzia Agnieszka Żegarska.

Sąd w takiej sytuacji umorzył postępowanie karne z oskarżenia prywatnego Marzeny Kędzior przeciwko Dariuszowi J. z uwagi na pojednanie się stron.

Postanowienie nie jest jeszcze prawomocne.

I tu pojawia się pytanie - czy katechetka doczeka się przeprosin także od tych, którzy osądzili ją zanim zrobił to sąd i wydali samozwańczy wyrok, wręcz "zaszczuwając" kobietę?

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Powódź w Braniewie. Obejrzyj zdjęcia dramatu!

W czwartek zakończono wstępną naprawę drogi w Tatarkach, która była całkowicie nieprzejezdna. Mieszkańcy, którzy byli odcięci... Zobacz więcej »
  • 23/09/2017 10:51
  • 0
  • Express.olsztyn.pl

Polecane firmy

Reklama konta firmowego