Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Krótka pamięć policjanów i bardziej niż mizerna spostrzegawczość

  • 09/03/2018 12:16
  • 13

Wczoraj w olsztyńskim Sądzie Rejonowym miała miejsce kolejna odsłona procesu karnego Ewy Śniarowskiej, która jest oskarżona o czynną napaść na trzech policjantów z Lidzbarka Warmińskiego. Sprawa ma związek z wydarzeniami z 12 maja 2016 roku, o których szczegółowo pisaliśmy na naszych łamach. Przypomnijmy, że sama Ewa Śniarowska przesłuchiwana była w styczniu. Opowiedziała wówczas wyczerpująco, jak odruchowo pobiegła pomóc bezbronnemu człowiekowi - Danielowi Kapelanowi, który leżał na ziemi przykuty kajdankami do bramy, a została oskarżona o ...czynną napaść na trzech policjantów. Ta rzekoma "napaść" to psiknięcie zwietrzałym gazem pieprzowym w policjantów, o których nie wiedziała, że są policjantami.

W poniedziałek 5 marca zeznania przed sądem składał m. in. Bogusław Owoc, a także poturbowany podczas "interwencji" Daniel Kapelan i jego mama, Jolanta.

O poniedziałkowej rozprawie pisaliśmy TU

Dodajmy, że Daniel Kapelan ujawnił m. in. sądowi, jak dwa dni przed zajściem z 12 maja 2016 roku jego rodzice otrzymali ostrzeżenie od jednej z krewnych, która powiedziała - cytujemy: "policja was zaj...ie".

Wczoraj przed sądem zeznawało pięciu policjantów - trzech z Lidzbarka Warmńskiego oraz dwóch z Dobrego Miasta, którzy przybyli do Nowej Wsi Małej zaalarmowani przez ...Ewę Śniarowską. Dziewczyna powiedziała w zgłoszeniu telefonicznym, że na posesję Kapelanów wtargnęła trójka oprychów. Owa trójka de facto okazała się "stróżami prawa" z Lidzbarka Warmińskiego.

Cała piątka policjantów zeznawała pod przysięgą i tu zaczyna się robić ciekawie. Kilku z nich zeznawało bowiem odmiennie, niż w postępowaniu przygotowawczym, co zostało wykazane podczas odczytywania poprzednich zeznań. Poza tym ich zeznania były sprzeczne między sobą - jeden mówił jedno, a drugi zupełnie co innego. Na szczęście rozprawa była rejestrowana i także dziennikarze dostali zgodę na utrwalanie dźwięku i obrazu jako że - zdaniem sędzi - wymaga tego ważny interes społeczny.

I tu pytanie retoryczne - czy to luki w pamięci, czy celowe mijanie się z prawdą? Czy sąd zbada tę kwestię wziąwszy pod uawgę fakt zeznawania pod przysięgą? Tym bardziej, że rozbieżność zeznanań dotyczyła już samego kierowania policyjnym radiowozem, wezwanym przez Ewę Śniarowską. Obaj dobromiejscy policjanci zgodnie zeznali: "To ja kierowałem", przy czym drugi z nich, którego ulubionym zwrotem wczoraj było "nie pamiętam" dodał tu magiczne słówko "chyba".

Obaj policjanci z Dobrego Miasta skoncentrowali się wczoraj na "pomarańczowych od gazu" twarzach swoich kolegów po fachu z Lidzbarka Warmińskiego. Kluczowych faktów z majowej interwencji w zasadzie "nie pamiętali". Obaj zgodnie "nie zauważyli" na przykład tego, czy Daniel Kapelan był przykuty do bramy (!) Obaj rzekomo nie oglądali też filmu z interwencji, który zamieściliśmy na łamach Expressu Olsztyn, a który jest dowodem w sprawie. Tyle, że w postępowaniu przygotowawczym w odczytanych wczoraj zeznaniach wyraźnie powiedzieli, że ...film obejrzeli. Wymigali się jednak tym, że ...nie obejrzeli go w całości, tylko "ktoś tam im ten film pokazał".

Samo zachowanie Daniela Kapelana także ocenili odmiennie. Pierwszy zeznający policjant powiedział, że Daniel znajdował się "gdzieś koło bramy", jednak nie krzyczał i nie wzywał pomocy. Zdaniem drugiego policjanta - Daniel wrzeszczał...

Na pytanie sędzi, jak podczas interwencji zachowywała się Ewa Śniarowska także mieli odmienne odpowiedzi.

Pierwszy z zeznających policjantów powiedział, że charakteryzowała się "wręcz stoickim spokojem", była stonowana, zupełnie nie zdenerwowana, wypełniała polecenia, dała się wylegitymować i odpowiadała na pytania.

Drugi z funkcjonariuszy ocenił z kolei, że Ewa Śniarowska była pobudzona, agresywna i utrudniała wykonywanie czynności.

I kolejne pytania retoryczne - jak naprawdę zachowywali się młodzi ludzie, czyli Ewa i Daniel oraz który ze "stróżów prawa" mija się z prawdą bądź ...faktycznie ma krótką pamięć.

Ciekawe jest też to, że policjanci "nie pamiętali", kto kogo legitymował, a szczególnie niewygodne pytanie było, kto czynił to w stosunku do Daniela Kapelana. Wszak obaj nie mogli sobie przypomnieć, czy chłopak był przykuty do bramy, czy też nie...

Dużo pytań dotyczyło też wczoraj tego, czy policjanci mieli odznaki w widocznym miejscu i czy były to faktycznie odznaki, czy może jednak okazywali legitymacje. Tu też zdania były podzielone i w końcu nie dowiedzieliśmy się, kto miał legitymację bądź odznakę na łańcuszku na szyi, któ trzymał ją w ręku, a kto w kieszeni.

Cóż, naszym zdaniem trochę to dziwne, że osoby, które na co dzień zajmują się bez wątpienia trudną pracą operacyjną mają tak krótką pamięć i są tak mało spostrzegawczy.

Kolejna kwestia to telefon Daniela. Tę sprawę próbował nieudolnie wyjaśniać kolejny policjant - tym razem z Lidzbarka Warmińskiego. Funkcjonariusz najpierw powiedział, że nie miał w ręku telefonu Daniela (tego, z którego usunięto nagranie z pierwszej części "interwencji" przyp. red.), a po chwili "przypomniał sobie", że faktycznie zabrał Kapelanowi telefon, aby "nie uszkodził się" podczas zakuwania chłopaka w kajdanki.

Owo zakuwanie też zakrawa na kuriozum. Otóż na pytanie adwokata, dlaczego - skoro już weszli na posesję - policjanci nie zajęli się tym, po co rzekomo przyjechali, czyli zatrzymaniem poszukiwanego, policjant odpowiedział, że myśleli, że zakucie Daniela Kapelana w kajdanki zajmie im kilkadziesiąt sekund. Nie byli jednak w stanie tego dokonać, bo chłopak się bronił i dlatego, przykuli go do bramy. Trzech rosłych policjantów nie dało rady założyć "środków przymusu bezpośredniego" szczuplutkiemu, niewysokiemu chłopakowi... Trochę to źle świadczy o kondycji tych, którzy z założenia mają nas bronić przed bandytami.

 

 

 

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

Qwerty 09/03/2018 20:03
Ale kapelan już urósł, pozostaje tylko napchac się sterydami jak tamci z pod bramy. Wtedy będą mieli równe szanse
Adam 09/03/2018 20:20
Fakt urósł ale nadal jest szczuplutki a najważniejsze jest to, że policja z Lidzbarka Warminskiego to bandyci, którzy czują się bezkarni i nie pamiętają już jak katowali niewinnych ludzi Panie Ziobro wstyd!
Anka 09/03/2018 20:35
Już dawno powinni być dyscyplinarnie wydaleni ze służby a prokurator,który oskarża tę dziewczynkę powinien wstydzić się spojrzeć w lustro bo jej należy się bohaterska odznaka!
Adam 09/03/2018 21:12
Ten artykuł jest mało rzetelny. Proszę posłuchać drugiej strony. Dlaczego nie napisaliście,że na terenie tym znajdował się złodziej oraz kradzione rzeczy których szukali policjanci? Dlaczego nie napiszecie że chłopak miał miecz a gaz nie był zwietrzały? Bo sądząc po czerwonych twarzach policjantów był wystarczająco dobry. Dlaczego piszecie że policjanci nie pamiętają już co tam było skoro przytoczyliśmy wypowiedzi tylko tych z dobrego miasta którzy przyjechali później? Jak mamy czuć się bezpiecznie skoro policjanci łapiąc bandytów muszą się tłumaczyć? Może powinni zadzwonić domofonem i pytać czy Pan złodziej jest w domu i czy możemy ewentualnie go zatrzymać? Mieli trzymać odznaki przez cały czas trwania interwencji? Nawet wtedy gdy dostali gazem? Nie sądzę żeby zapomnieli wspomnieć o tym że są policjantami
Express.olsztyn.pl 09/03/2018 21:27
A więc po kolei. Artykuł powstał właśnie dlatego, że wysłuchaliśmy drugiej strony. Kwestię rzekomego "złodzieja" już niebawem wyjaśnimy w tworzonej właśnie rozmowie z osobą, która wie wszystko o zamieszaniu z owym "złodziejem". Na posesji nie było żadnych kradzionych przedmiotów. To nie Daniel Kapelan miał miecz, a jego małoletni (13) brat wybiegł z tym mieczem z domu, kiedy zobaczył wraz z oskarżoną, że Daniel jest powalany na ziemię przez trzech nieznanych osiłków. Policjanci z Dobrego Miasta nie pamiętali kompletnie nic, ich zeznania były niespójne. Policjanci z Lidzbarka Warmińskiego z kolei nie mają się czym chwalić, bo nie poradzili sobie z dwójką wątłych nastolatków. W domu nie było rodziców Daniela ani innej osoby decyzyjnej. Kwestia odznak i legitymacji była podczas rozprawy bardzo szczegółowo "wałkowana" i niestety, nie było zgodności co do tego, kto miał odznakę, kto miał legitymację i gdzie ją miał. Aha - policjanci nie mają tłumaczyć się z tego, że łapią bandytów, bo to ich obowiązek i za to biorą pieniądze, ale powinni wyjaśnić wszystkie wątpliwości, jaki pojawiły się wraz z tą "interwencją". Dlatego ciąg dalszy nastąpi...
kate 13/03/2018 18:05
1. Nie podaliscie wersji drugiej strony-ani jednego zdania opisującego sytuację; 2. Osoba, "która wie wszystko" nie była na miejscu zdarzenia ;) ; 3. Złodziej był lub było podejrzenie,ze tam jest ( normalni ludzie by wyjaśnili policji sytuację i po krzyku, bez gazu i miecza); 4. "Policjanci z Lidzbarka Warmińskiego z kolei nie mają się czym chwalić, bo nie poradzili sobie z dwójką wątłych nastolatków." - czyli sami przyznajecie, ze powinni być bardziej stanowczy? ; 5. Film z początku interwencji zniknął, równie dobrze można gdybać ze wlasnie w tym czasie na nagraniu policjanci pokazali odznaki a film został sksaowany przez "poszkodowanych"; 6. Jeden policjant mial blachę na szyi i jakos nie przekonuje mnie to, ze "dzieciaki" swierdziły od razu, ze to podróbka kupiona na bazarze. Tak im kazał zeznawać Pan, który wie wszystko chociaz go nie bylo... Czy napiszecie jakieś konkrety kiedyś, czy Pan wiedzący nie pozwala? Ktoś, kto obraża innych w komentarzach i wyzywa od idiotów chyba ma jakieś problemy emocjonalne :/ smuteczek hehe
dabdab 13/03/2018 18:09
A osoba, która twiedzila przed tym calym zamieszaniem: "policja was za***bie" isnieje? Zeznawala w sądzie? Skąd ma takie informacje? Bo każdy moze sobie cos takiego wymyslic.
miśka 14/03/2018 15:35
cięzko jest przewidzieć przyłość chyba że jest się Jackowskim ale ta osoba nie jest Jackowskim więc tak tak zeznawała ta osoba.....i bardzo ciekawie było .....
Alka 14/03/2018 15:33
Kate swoim komentarzem potwierdza patologię swojego pochodzenia
Elka 09/03/2018 21:39
No kretynie Adamie,teraz to już pojechałeś z tą swoją wybujałą fantazją ... ŻADNYCH PRZEDMIOTÓW NIE ZNALEŹLI U KAPELANÓW BO U KAPELANÓW NIE BYŁO PRZESZUKANIA, kretynie oni nawet zapomieli o rzekomym złodzieju na ich posesji,bandyci w lidzbarka wARMIŃSKIEGO (bo tylko tak ich można nazwać) ewidentnie zajęci byli katowaniem dzieciaków pod bramą i zastraszaniem a poza tym jeśli niczego nie pamiętają to zapewne to , że mieli takie ryje to efekt prochów bo ich zachowanie na to wskazywało! Nie codziennie wpada się ze zleceniem na podwórko i napier.....a dzieciaki jak rodziców nie ma w domu a potem najlepiej doznac amnezji wyłącznie na poszczególne zdarzenia obciążające ich! bARDZO CIEKAWYM JEST FAKT, ŻE PODCZAS WCZORAJSZEGO PROCESU WYDAŁO SIĘ, ŻE JEDEN Z BANDYTÓW POLICYJNYCH DARIUSZ S. MIAŁ JUŻ WCZEŚNIEJ POSTĘPOWANIE DYSCYPLINARNE ZA PRZEKROCZENIE UPRAWNIEŃ I CO BARDZO CIEKAWE, ZAPIERDZIELIŁ PAPIEROSY Z SAMOCHODU OD FACETA WIĘC TŁUMACZY TO FAKT PRZYJĘCIA ZLECENIA ZA ODPOWIEDNIE PIENIĄDZE NA RODZINĘ KAPELANÓW...WIEC PROSZĘ O CENNIK .....CIEKAWE ILE MU ZAPŁACILI?
franz maurer 11/03/2018 12:12
byłem święcie przekonany, że owoc jest nawiedzony, ale bardziej pod deklem mają kapelany.
Gosia 17/03/2018 19:08
na posesję wtargnęła trójka oprychów (cyt.) i tyle... ja, gdybym miała broń to bym jej użyła!!!
Mama 21/05/2018 23:40
Smierdzaca sprawa. Policjanci placza sie w zeznaniach tak jakby mijali sie z prawda. Dlaczego sad tego nie chce widziec?

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Jeden wypadek, trzy kolizje. Winna zmiana pogody?

W poniedziałek na terenie powiatu piskiego doszło do trzech kolizji i jednego wypadku drogowego. Już po godz. 9:00 funkcjonariusze... Zobacz więcej »
  • 17/07/2018 10:54
  • 0
  • Express.olsztyn.pl

    Niechciani przez wójta Kasprowicza, docenieni przez prezydenta i Solidarność

    W Gietrzwałdzie atakowani za swoją działalność. W Polsce docenieni. Bożena Reszka i Jacek Adamas, zwolnieni z pracy przez wójta... Zobacz więcej »
    • 17/07/2018 10:39
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Próbowali wjechać do Polski z paszportami FAN-ID

      W niedzielę 15 lipca tuż po godzinie 17:00 na przejściu granicznym w Bezledach  na kierunku wjazdowym do Polski pojawiło się... Zobacz więcej »
      • 17/07/2018 08:49
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Opel uderzył w drzewo

        13 lipca około godz. 17:50 oficer dyżurny lidzbarskiej policji został poinformowany o wypadku drogowym w okolicach miejscowości Medyny... Zobacz więcej »
        • 17/07/2018 08:34
        • 0
        • del

          Wybierzemy z ponad setki projektów OBO

          W trwającej edycji OBO na projekty przygotowane i zgłoszone przez mieszkańców jest 3,73 mln złotych. Za tę kwotę mają zostać... Zobacz więcej »
          • 17/07/2018 08:06
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

          Polecane firmy

          Reklama konta firmowego