Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Lepiej być ekstremą niż ekstrementem

  • 04/05/2018 11:19
  • 1

W dniu 13 kwietnia 2018r. w siedzibie Zarządu Regionu Warmińsko-Mazurskiego odbyła się konferencja prasowa zwołana przez przewodniczącego Józefa Dzikiego. Dotyczyła ona autolustracji, jakiej poddał się p. Dziki w związku z informacją, która ukazała się w książce pt. „Inteligentna forma internowania” – wydawnictwo IPN. Znalazły się tam dane dotyczące zarejestrowania J. Dzikiego, jako TW (tajny współpracownik) o pseudonimie „Elżbieta”, nr rejestracyjny 60595, data rejestracji 5.01.1983r., jednostka rejestracyjna: Oddział WSW Toruń.

Sąd stwierdził, że J. Dziki nie był kłamca lustracyjnym. Nie znam uzasadnienia tego wyroku, ponieważ nie został przedstawiony podczas konferencji. Gdy chciałam się zapoznać z jego treścią p. Dziki odmówił. Mam nadzieję, że członkowie Zarządu Regionu będą mogli się z nim zapoznać. Przecież przewodniczący twierdzi, że nie ma nic do ukrycia. Zobaczymy czy dotrzyma słowa?

Gdy na paskach telewizorów ukazała się wiadomość, że J. Dziki prowadził samochód pod wpływem alkoholu, Zarząd Regionu nie otrzymał żadnego wyjaśnienia od przewodniczącego, mimo zapewnień, że to uczyni, zalewając się rzewnymi łzami, zapewniał o swojej niewinności.

Czekamy na Twoje wyjaśnienia: piłeś czy nie piłeś? Skoro pełni się funkcję przewodniczącego ZR to nie jest to prywatna sprawa. Cień pada na cała organizację. Jeżeli chodzi o płacz to Józek ma to przećwiczone na każdą okazję i często z tego korzysta, chcąc wzbudzić litość i grać pierwszego męczennika RP. Takie zachowanie obserwuje u niego od kilkunastu lat. Natomiast cierpienia i krzywdy innych nie bardzo go wzruszają. Znana jest mi arogancja i lekceważenie w stosunku do ludzi, którzy byli represjonowani w stanie wojennym. Im dłuższy jest okres, który upływa od daty stanu wojennego, tym Józef Dziki staje się większym bohaterem i działaczem opozycyjnym. Czy liczy na to, że ludzka pamięć bywa ulotna, a ci co poumierali już nie przemówi?

Podczas konferencji 13.04. twierdził, że swoją „działalność” i „walkę” prowadził nie dla orderów i medali, ale dla honoru. Mam nadzieję, że pan Dziki zwróci Złoty Krzyż Zasługi, którego przyjęcia nie odmówił uznając, że mu się należy. Oczywiście „rozryczał się” ze szczęścia, ale u niego to już standard. Jest niegodziwością urągać tym odważnym ludziom, którzy narażali swoje życie, cierpieli, a potem żyli w nędzy. Pamiętam jak zbieraliśmy dla nich żywność, środki czystości i ciepłą odzież. Mogli liczyć na pomoc i życzliwość. Sama korzystałam z pomocy i życzliwości ludzkiej, gdy przebywałam w więzieniu, a potem pozostawałam bez pracy. Nigdy nie dobiorę odpowiednich słów, aby okazać wdzięczność i podziękować. Cieszę się, że ludzie represjonowani zostali uhonorowani, niestety niektórzy już po śmierci. Tym ludziom pan Dziki nie jest w stanie sięgnąć nawet do pięt.
Przestań więc urągać, stawiać siebie na piedestale, a zacznij przepraszać, bo ciebie nikt nie ma za co przepraszać. Gdy ofiary stanu wojennego były zwalniane z pracy, żyły w nędzy, nie mając środków na utrzymanie swoich rodzin, Ty żyłeś jak „pączek w maśle”.

Mając etat związkowy, korzystając ze wszystkich udogodnień, pobierałeś diety radnego i zasiadałeś w radach nadzorczych. Natomiast dla organizacji zrzeszających więzionych i represjonowanych nie znalazło się miejsce w Zarządzie Regionu.

W sytuacji, w jakiej znalazł się Józef Dziki zawdzięcza sam sobie. Książka „Inteligentna forma internowania” była pisana przez 3 lata. Współtworzyły ją osoby, które były więzione w Chełmie, bo tak trzeba to nazwać – „wiezione”. Opisywali swoje przeżycia, warunki w jakich przebywali, jak byli traktowani, a także jaką prowadzili działalność opozycyjną. Mogłeś się przyłączyć do swoich kolegów i opisać swoją działalność w Twojej ocenie tam szeroko prowadzoną. Jak się tego słucha, to np. Andrzej Gwiazda przy tobie to pikuś. Aż się dziwię, że nie przyznali Ci Orła Białego. Może wtedy szybciej poddał byś się autolustracji i oszczędził sobie zgryzoty. Mogłeś opowiedzieć o swoich rozmowach z panem majorem Kopaczewskim (70 lat), który Cię rejestrował. On przed sądem zeznał, że Ciebie doskonale pamięta i rozmowy z Tobą. To ten pan, z którym prowadziłeś ożywioną rozmowę na korytarzu przed salą rozpraw. Wiem, bo byłam obecna w sądzie i na sali sądowej 15 lutego w Gdańsku.

Gdy wyszedłeś z obozu (po dwóch miesiącach?), twoi koledzy tam pozostali. Gdy Ty wygrzewałeś się pod ciepłą kołderką – oni tam marzli. Znam niektóre z tych osób, ich działalność i poświęcenie. Na pewno nie robili tego dla orderów i medali. Więc nie urągaj, nie odmawiaj im czci i honoru. Nie masz do tego moralnego prawa. Wszystkie osoby, które podjęły działalność w stanie wojennym sprzeciwiając się dekretowi, nie liczyły i nawet do głowy im nie przyszło, że kiedyś ktoś ich doceni. Działalność, którą prowadzili zagrożona była od 3 lat pozbawienia wolności do kary śmierci. Więc nie ubliżaj. Twierdzę, że dzięki publikacji książki zostałeś zmuszony do autolustracji. Zamiast grozić sądami autorom publikacji powinieneś im podziękować. Może dzięki temu osiągniesz spokój i niektóre sprawy przestaną Ci ciążyć.

Są tacy ludzie, jak np. Lech Wałęsa, który lubował się w ciąganiu związkowców po sądach np. Krzysztofa Wyszkowskiego. Twoi koledzy, którzy przebywali w obozie w Chełmie oczekują raczej, że zaskarżysz majora Kopaczewskiego, z którego powodu tak bardzo ucierpiałeś. Pan Kopaczewski deklarował podczas przesłuchania w sądzie, że jest osobą bardzo przychylną „Solidarności”, a w obozie krył wasze „wybryki” i starał się pomagać. Między innymi rejestrując więźniów, jako TW przyczyniając się do ich wcześniejszego zwolnienia z obozu.  Mówiąc już ironicznie chciał skrócić Twoje „męki”. Może zamiast się mazgaić zadośćuczynisz swoim kolegom i przyczynisz się do tego, że major Kopaczewski poniesie odpowiedzialność za swoje czyny. Kiedyś Andrzej Gwiazda powiedział: „lepiej być ekstremą niż ekstrementem”. Sam wybierz co Ci lepiej odpowiada.


Działaczka społeczna i związkowa
oraz więźniarka stanu wojennego

              Anna Niszczak

Oceń
Autor: Anna Niszczak

KOMENTARZE

kir 07/05/2018 15:03
Pani Niszczak mimowolnie chyba przypomniała, że "Folwark zwierzęcy" Orwella jest wciąż aktualny.

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Krzysztof Wyszkowski komentuje wizytę szefa MSZ Niemiec w Auschwitz: - Przybył pouczać Polaków

    - To się nazywa germańska buta - niemiecki minister SZ przybywa do Auschwitz, żeby pouczać Polaków! Mam nadzieję, że minister... Zobacz więcej »
    • 21/08/2018 09:14
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Nowe tygrysy zaryczały w wojskowej stolicy Polski

    Bieg Tygrysa to zawody, które mają promować nie tylko wojskowość i służbę w Siłach Zbrojnych RP, ale również aktywny sposób... Zobacz więcej »
    • 21/08/2018 08:13
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Ponad 100 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym i na podwójnym gazie

      W trakcie kontroli policjanci poddali 46-letniego kierowce badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Funkcjonariusze nie... Zobacz więcej »
      • 21/08/2018 07:59
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

      Polecane firmy

      Reklama konta firmowego