Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Mecenas Andrzej Dramiński: - Niemcy, jak Wam nie wstyd!

  • 27/09/2015 09:33
  • 0

Dziennikarze niemieckich stacji posługują się taką samą linią obrony w każdej z  trzech spraw sądowych. Chodzi o określenie „polskie obozy zagłady”, „polskie obozy śmierci”, „polskie obozy koncentracyjne”. Zarówno przed Sądem Rejonowym w Moguncji (Mainz) jak i Sądem Apelacyjnym w Białymstoku oraz Sądem Okręgowym w Warszawie.

W pierwszym przypadku mówili o tym sami, a w drugim i trzecim za pośrednictwem adwokatów. Informacje jakie zostały zamieszczone na portalach ZDF (Zweites Deutsches Fernsehen), drugiego programu niemieckiej telewizji publicznej, jak i Tomorrow Focus Media GmbH z powyższymi kłamliwymi zwrotami otrzymywali z innych agencji prasowych, do których mają  zaufanie. 

To zaufanie jest na tyle duże, że - jak utrzymują pracownicy tych stacji - zamieszczono je w takiej samej formie w jakiej je dostali. Czyli nikt ich nie  czytał przed  zamieszczeniem (o zgrozo!) i nikt nie poprawiał oczywistych błędów - kompletny brak profesjonalizmu. Stąd na stronach  wymienionych niemieckich stacji pojawiły się określenia godzące  bezpośrednio w  naród polski, uczucia jego obywateli. Poza  tym jak daleko odbiegające od prawdy...

Mniejsza już, kto i dlaczego miał taki zamiar. Ale żeby publikować takie bzdury na swoich stronach, kompletnie bez  sprawdzenia... I to takiej rangi wpadka! Od  razu widać  fałsz w tych twierdzeniach. I to jest pierwsze kłamstwo Auschwitz 2015.

Dalej pracownicy bronili się w ten sposób, iż twierdzili oni i ich adwokaci, że gdy zwrócono im na to uwagę, natychmiast  dokonywali zmiany i  wpisywali poprawne „niemieckie” (deutsche).  Komuś , kto  nigdy nie zajmował się  redagowaniem, czy pisaniem można takie bajki opowiadać.  Nawet  jak widać przed niezawisłymi sędziami.  Bo który z nich wie jak wygląda  dziennikarska kuchnia? Z  tych pokrętnych tłumaczeń  wynika, że te  straszne zwroty  byłyby  tak  długo,  dopóki  ktoś  z zewnątrz (w  jednym przypadku polski ambasador w Berlinie) nie zwróciłby na to uwagi i nie poinformował o tym agencji. Czyli informacja kłamliwa od samego początku „wisi na stronie”, nie czytają  jej redaktorzy i  czekają na sygnały zewnętrzne. Po pierwsze owi pracownicy niemieckich mediów chcieliby  utrzymywać, że  oni sami w ogóle nie czytają tego, co zamieszczają na swojej stronie.  A  może  nikt tego nie czyta,  to po co coś  takiego  redagować?  Chyba, że ma się ukryty cel. W końcu „polskie obozy  zagłady” (polnische Vernichtungslager) poszło w świat i „niech się buja”  ten, kogo to dotyczy.  I to  jest  drugie kłamstwo Auschwitz 2015, udawanie, że  nikt  tego nie czyta. 

Trzecie kłamstwo Auschwitz 2015 polega na tym, że fatalnie i nieprofesjonalnie  tłumaczą się Niemcy, a dopiero ktoś im zwróci  uwagę i oni wtedy to natychmiast  poprawiają. Czyli sami z siebie nie potrafią tego zrobić? Doprawdy, gdybym sam nie słyszał tego na salach sądowych, to trudno byłoby w to uwierzyć, że  tak działają dziennikarskie stacje, nie tylko komercyjne, ale i niemiecka telewizja publiczna. Niemcy  zapominali dodać, że było  to po kilku dniach, gdy  taka nieodpowiadająca prawdzie informacja tkwiła w sieci.

Chyba nietrudno się domyśleć, że odpowiedzialność za  te określenia  biorą na siebie pracownicy tych stacji, skoro „natychmiast” - jak podkreślali - dokonywali zmiany. Ale  jest  jeszcze  jedno. Czy taka  „natychmiastowa” reakcja oznacza, że dalej nie będą się określenia typu „polskie obozy koncentracyjne” ukazywały? Ależ  skąd! Właśnie będą się ukazywały. Czyli prawdę piszą inne niemieckie gazety, że są one publikowane na całym świecie, co trzeci dzień. Żadna z tych stacji nie  raczyła oczywiście poinformować „zaufanej” agencji o tak rażąco odbiegającym od prawdy historycznej określeniu. A  przynajmniej  na rozprawach sądowych nikt się na temat nawet nie zająknął. Pracownicy tych stacji potraktowali to - ot  zdarzyło się, jest im przykro i tyle. A gdzie obraz  Polaków, a gdzie nasze uczucia i emocje, a gdzie następstwa tego straszliwego zachowania się Niemców, świadomej, niemieckiej akcji wyniszczania polskiego narodu, które swoimi skutkami sięga na pewno przecież do dziś?

Niemieccy pracownicy mediów i ich adwokaci patrząc w oczy polskim sędziom utrzymywali, że  to informacje od „zaufanej agencji”, które oni natychmiast poprawiali, sami nie, ale dopiero jak ktoś dał im przytyczka. Nikt nie mówił o utracie owego zaufania ani nie oświadczał, że  niemieckie media  zmienią swoje procedury i przynajmniej ktoś jednak będzie czytał teksty przed ich ukazaniem się (a ileż  absurdu w  twierdzeniu, że umieszczają  to „jak leci”). Dodajmy, że chodzi o DPA, niemiecką, oficjalną agencję prasową i francuską agencję  ARTE.

Polski Sąd  Apelacyjny w Białymstoku w  sprawie I ACa 403/15 ogłosi jako pierwszy swój wyrok w II  instancji w  dniu 30 września 2015 r. Dotychczas  powództwa Polaków powołujących się na naruszenie ich dóbr osobistych sądy I instancji oddalały.

A  22 września o  godz. 7:00 rano TV BBC World News informując o oskarżeniu 91-letniej Niemki wyraźnie wskazało „Auschwitz The Nazi  death camp”. Chociaż jakby „nazistowskie” nie miało oznaczać niemieckie. Można powoływać się na prawdę ? Można. Niemcy, jak wam nie wstyd!


      

Andrzej Dramiński

 

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Finał głosowania OBO już za kilka godzin

    Niespełna sześć godzin - tyle właśnie zostało, by wskazać projekty zgłoszone przez olsztynian, jakie miałyby być zrealizowane w... Zobacz więcej »
    • 23/09/2018 18:17
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Muzyczny bieg na 6 łap

      Jego głównym celem jest zbiórka karmy, koców, pościeli i zabawek dla zwierzaków z olsztyńskiego Schroniska. - Zima za pasem. Chcemy... Zobacz więcej »
      • 23/09/2018 09:19
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Po wytrzeźwieniu stwierdzam, że nie zostałem napadnięty, a pieniądze przegrałem w kasynie

        Do tego rozboju miało dojść wieczorem 13 września przy ul. 1 Maja w Elblągu. To właśnie tam zostali wezwani policjanci. Na miejscu... Zobacz więcej »
        • 23/09/2018 08:22
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

          Jarosław Kaczyński w Olsztynie: - Ojkofobia, czyli niechęć do własnego narodu, to jedna z chorób, która dotknęła część sędziów

          Prezes PiS w swoim przemówieniu zawarł kwestię, która stanowi gorący temat w naszym regionie. Temat, który wywołuje wiele emocji, a... Zobacz więcej »
          • 23/09/2018 08:05
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

            Prywatny przewoźnik komunikacji miejskiej przestał obsługiwać pasażerów

            Bezpośrednią przyczyną wypowiedzenia umowy było niezrealizowanie w czwartek żadnego z kursów autobusowych przypisanych operatorowi... Zobacz więcej »
            • 22/09/2018 10:29
            • 0
            • Express.olsztyn.pl

            Drzewa na dachu. Czy to Prypeć? Nie, to Olsztyn

            Drzewa rosnące na dachu i na murach, powybijane szyby, nadpalone stropy, powyrywane metalowe części... To obraz zabytkowych koszar przy... Zobacz więcej »
            • 22/09/2018 08:40
            • 0
            • Express.olsztyn.pl

            Polecane firmy

            Reklama konta firmowego