Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Miejsca niemieckich represji w Lubawie i Nowym Mieście Lubawskim

  • 16/07/2017 14:40
  • 0

Naród, który traci pamięć, przestaje być Narodem
– staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium.
Marszałek Józef Piłsudski

Tym razem chciałbym przedstawić dwa miejsca pamięci narodowej, znajdujące się w Lubawie i Nowym Mieście Lubawskim. Mieszkańcy tych dwóch miast, za swoje przywiązanie do Polski, zostali boleśnie doświadczeni przez zbrodnicze działania niemieckiego okupanta w czasie II wojny światowej.

W Lubawie (pow. iławski), w budynku przy ulicy Grunwaldzkiej, w latach 1940-1945, znajdował się hitlerowski „tajny obóz karny dla młodocianych” (lub poprawniej: nieletnich, gdyż przetrzymywano w nim chłopców w wieku od 10 do 17 lat). Więźniowie, m.in. harcerze Hufca Związku Harcerstwa Polskiego „Lubawa”, musieli pracować w przetwórni owocowo-warzywnej, tartaku oraz zajmowanych przez Niemców majątkach ziemskich i gospodarstwach rolnych. Według relacji osób, które przeżyły pobyt w obozie, wyżywienie w nim było bardzo skąpe, a za używanie języka polskiego i inne „przewinienia” młodych więźniów brutalnie bito i zamykano w karcerach; zdarzały się również egzekucje. Przez obóz przeszło łącznie około 1000 chłopców nie tylko z terenu powiatu lubawskiego, ale również m.in. z Gdańska, Torunia, Bydgoszczy i Poznania, przy czym tych, którzy osiągnęli pełnoletniość, naziści kierowali do obozu koncentracyjnego KL Stutthoff. Zimą 1945 roku, w obliczu zbliżających się sowietów, osadzeni w więzieniu zostali wywiezieni w głąb III Rzeszy Niemieckiej. Obecnie przed budynkiem dawnego „obozu karnego” stoi kamienny pomnik-obelisk z tablicą, poświęconą młodym więźniom.

Z kolei w Nowym Mieście Lubawskim jesienią 1939 roku jeden z domów przy ulicy Działyńskich (wówczas ulica Pod Lipami) stał się siedzibą Selbstschutzu – zbrodniczej organizacji paramilitarnej, złożonej z polskich obywateli narodowości niemieckiej (głównie Volksdeutsche), stworzonej przez nazistów, w celu wykorzenienia przejawów polskości i szybkiego podporządkowania sobie ludności oraz eksterminacji osób mogących przeciwstawić się tym planom (przede wszystkim działaczy społeczno-politycznych i przedstawicieli inteligencji), na ziemiach II Rzeczypospolitej Polskiej włączonych do III Rzeszy (np. województwo pomorskie). Warto dodać, że Kreisführerem Selbstschutzu na terenie dawnego powiatu lubawskiego był Reinhold Hartwig. W późniejszych latach, pod tym samym adresem, mieściło się Gestapo (Tajna Policja Państwowa, niem. Geheime Staatspolizei), więc do zimy 1944/45 gmach pozostawał miejscem kaźni wielu mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości. Po II wojnie światowej na ścianie tego budynku umieszczono tablicę upamiętniającą więzionych, przesłuchiwanych oraz nierzadko torturowanych i mordowanych w jego podziemiach Polaków.

Cześć pamięci osobom, które musiały wiele wycierpieć za swoją patriotyczną postawę i przywiązanie do polskości.

 

autor tekstu i zdjęć: Radosław Nojman
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania historyk; działacz społeczno-polityczny;
autor cyklu artykułów pt. Miejsca pamięci narodowej w województwie warmińsko-mazurskim;
sekretarz Ruchu Społecznego im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na Warmii i Mazurach

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Spowodował kolizję na ul. Bałtyckiej w Olsztynie. Był nietrzeźwy i chciał uciec

    W minioną sobotę po godzinie 22:00 policjanci z olsztyńskiej drogówki otrzymali zgłoszenie, że na ul Bałtyckiej w Olsztynie doszło... Zobacz więcej »
    • 23/04/2018 13:39
    • 0
    • del

    Ksiądz Janusz Ostrowski przyjął sakrę biskupią

    W uroczystości wzięli udział arcybiskupi i biskupi, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych oraz duchowieństwo, osoby... Zobacz więcej »
    • 23/04/2018 12:30
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Przemyt w przerobionym samochodzie

      Wczoraj w godzinach nocnych funkcjonariusze KAS z przejścia granicznego w Bezledach wytypowali do kontroli samochód marki Opel Meriva... Zobacz więcej »
      • 23/04/2018 12:14
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Marianna Hołubowska: - Skąd wziąć pieniądze na spalarnię odpadów w Olsztynie?

        Nadal bowiem mieszkańcom Olsztyna brak jest jasnej i transparentnej odpowiedzi na pytanie  kto zapłaci za realizację inwestycji... Zobacz więcej »
        • 23/04/2018 09:14
        • 0

        Nasza olsztyńska Łyna, czyli rzeka dziczeje

        Chodzi o teren w sumie około 50 ha. Na jednym ze zdjęć widać ławicę osadów minaralno-organicznych. Osady te powodują wypiętrzanie... Zobacz więcej »
        • 23/04/2018 08:36
        • 0
        • Jacek Pachucki

        Polecane firmy

        Reklama konta firmowego