Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Na nieludzką ziemię. 78 rocznica początku sowieckich deportacji Polaków na Sybir

  • 11/02/2018 09:43
  • 0

10 lutego 1940 roku rozpoczęła się pierwsza masowa deportacja ludności polskiej na Sybir, przeprowadzona przez sowieckie NKWD. Polaków wywieziono do Kraju Krasnojarskiego, Komi, a także obwodu archangielskiego, swierdłowskiego oraz irkuckiego. Ci, którzy przeżyli transport, byli skazani na niewolniczą pracę. Codziennie toczyli walkę o przetrwanie w sowieckich obozach, w których - poza mrozem - więźniom dawały się we znaki głód, powodowane przez robactwo choroby, a także stosujący represje sowieccy strażnicy.

W lutym 1940 r. w głąb Związku Sowieckiego wywieziono około 140 tys. obywateli polskich. Była to największa oraz najbardziej tragiczna pod względem liczby ofiar wywózka.

Wielu umarło już w drodze, tysiące nie wróciły do kraju. Wśród osób wówczas deportowanych były głównie rodziny wojskowych, urzędników, pracowników służby leśnej i kolei ze wschodniej części kraju.

Początek deportacji na masową skalę umożliwił Sowietom zaanektowanie wschodnich województw Rzeczpospolitej, usankcjonowane tajnym protokołem dołączonym do Paktu Ribbentrop-Mołotow z 23 sierpnia 1939 roku. Po 17 września tego roku, kiedy Armia Czerwona przekroczyła granice Polski, na zagarniętych przez nią terenach rozpoczął się terror na niespotykaną dotychczas skalę.

Władze ZSRS traktowały wywózki nie tylko jako formę walki z wrogami politycznymi, ale także element eksterminacji polskich elit, a przede wszystkim możliwość wykorzystania tysięcy osób jako bezpłatnej siły roboczej. Katorżnicza praca w syberyjskiej tajdze przy sięgającym kilkadziesiąt stopni mrozie, głodzie i chorobach zabijała wielu zesłańców. Była to przemyślana i planowo przeprowadzana zbrodnia na polskim narodzie.

Wysiedlani mieszkańcy Kresów Wschodnich byli często zaskakiwani przez Sowietów w nocy lub o świcie, a następnie zmuszani do jak najszybszego spakowania najpotrzebniejszych rzeczy i prowiantu. Deportowanych, często całe rodziny, kierowano na dworzec kolejowy, na którym oczekiwały już nieocieplane wagony. Panujące w nich przepełnienie, chłód, fatalne warunki sanitarne oraz niedostatek wody pitnej, wpływały na znaczny odsetek śmiertelności już w czasie trwającego wiele tygodni transportu.

Masowe zsyłki rozpoczęte 10 lutego władze ZSRS kontynuowały w następnych miesiącach – kolejne wielkie akcje deportacyjne przeprowadzono 13 kwietnia, na przełomie czerwca i lipca oraz w maju i czerwcu 1941 roku.

 

foto: wystawa IPN

źródło: IPN, Express Olsztyn

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

  • .

Nagonka lewaków na środowisko narodowe w Elblągu. Sąd wydał wyrok ...uniewinniający

Sąd Rejonowy w Elblągu uniewinnił Roberta Kolińskiego w sprawie z oskarżenia prywatnego o zniesławienie i obciążył Jacka... Zobacz więcej »
  • 22/02/2018 11:41
  • 1
  • Express.olsztyn.pl

    W lutym mija 11 lat od śmierci Adama Dydzińskiego - niezłomnego naszych czasów

    Adam Dydziński był człowiekiem wielkiego serca, patriotą walczącym o wolną i niepodległą Polskę  w strukturach Polskiej... Zobacz więcej »
    • 22/02/2018 10:31
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Tragiczny wypadek pod Braniewem. Samochód stanął w płomieniach, pięć osób nie żyje

    Dziś w nocy, kilka minut po godzinie 2:00 w okolicach miejscowości Karwiny w gminie Wilczęta w powiecie braniewskim kierujący renault... Zobacz więcej »
    • 22/02/2018 09:44
    • 0
    • del
    • .

    Pomnik wdzięczności za zniewolenie. Komu przeszkadza ten baner?

    Ani konserwator zabytków, ani dyrektor ZDZiT nie wyrazili na to zgody. - (...) ze względu na lokalizację i rozmiar banera oraz jego... Zobacz więcej »
    • 22/02/2018 09:19
    • 1
    • Express.olsztyn.pl

    Polecane firmy

    Reklama konta firmowego