Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Niemiecka perfidia medialna zdemaskowana?!

  • 09/01/2018 10:14
  • 3

Początek sierpnia 2015 r. Sala niemieckiego Sądu Rejonowego (Amtsgericht) w Moguncji (Mainz). Trwa przesłuchanie Malte Borowiacka, niemieckiego dziennikarza ZDF (Zweites Deustches Fernsehen)-niemieckiej publicznej stacji telewizyjnej. Na moje pytanie skąd na jej portalu pojawiło się określenie "polskie obozy zagłady w Majdanku i Auschwitz" pada odpowiedź:

- Z ARTE, francuskiej agencji. Ściągnęliśmy to z jej strony internetowej.

To agencja ARTE we współpracy z Północnoniemieckim Radiem i telewizją (Norddeutscher Rundfunk Fernsehen (NDR Fernsehen) wyprodukowała i pokazała w grudniu 2017 r. dokument "Polska stoi przed próbą - kobieta walcząca o swój kraj" (Re: Polen vor der Zerreißprobe - Eine Frau kämpft um ihr Land). W roli głównej Europosłanka Róża Gräfin von Thun und Hohenstein.

Wtedy na rozprawie po raz pierwszy usłyszałem tę nazwę - ARTE. Występowałem jako jeden z radców prawnych, razem z Panem Mecenasem Lechem Obarą z Kancelarii Radców Prawnych i Adwokatów "Lech Obara i Współpracownicy" z siedzibą w Olsztynie oraz Stowarzyszenia Patria Nostra. Lecz w ocenie niemieckiego dziennikarza była to agencja francuska. Tu się mylił i potwierdzał nieprawdę. Być może po to by ukryć przed polskimi prawnikami, iż Niemcy nie mieli z tym nic wspólnego.  Co ciekawe, bo przesłuchiwana tego samego dnia pracownica techniczna ZDF Pani Mueller stwierdziła, że artykuł o wyzwoleniu obozów w Auschwitz i Majdanku ZDF otrzymała poprzez Deutsche Mailbox, a oni to uzyskali z ARTE.  Czyli jednak niemieckie źródło!

Te haniebne zwroty o tych obozach były w internecie kilka dni.  Trzeba podkreślić, iż żaden z Niemców, przedstawicieli opinii publicznej nie zwrócił na to uwagi. Dopiero interwencja Jacka Biegały, rzecznika prasowego Ambasady RP w Berlinie spowodowała, że wyraz "polnische" zamieniono na "niemieckie" (deutsche). Zresztą niemiecki dziennikarz podkreślił, że po zwróceniu uwagi przez Pana Biegałę natychmiast dokonano poprawnej korekty.

Czy naprawdę wymagana była aż  taka procedura? Sami Niemcy nie zwrócili na to uwagi. I nie chcieli zmienić tego, co dla nich jest oczywiste. Pytałem o to na tej samej sali sądowej. Konkretnej odpowiedzi nie otrzymałem. Pytałem wprost, dlaczego jest to aż tak daleko posunięta manipulacja?

Bo trudno nie sądzić, iż to my Polacy podlegaliśmy i podlegamy takiej manipulacji. A może jednak świadomej, niemieckiej polityki historycznej? Dlaczego niemiecki dziennikarz powiedział o ARTE  jako o francuskiej agencji? Czy chciał przerzucić odpowiedzialność na kogoś innego? A może chciał pokazać, że to mylą się inni, a nie oni Niemcy? Tak, oczywiście zapytałem go dlaczego, gdy otrzymali taką fałszywą z gruntu informację z  ARTE, sami jej nie sprostowali? I tu znowu odpowiedź zaskakiwała. Gdyż - jak powoływał się dziennikarz - korzystają z wielu materiałów z ARTE, mają do nich zaufanie i do ich wiarygodności?! To aż tak? Na własnej  stronie internetowej  zamieszczają materiały prasowe, których nikt w ZDF wcześniej nie czyta? Czy takie dziennikarskie wyjaśnianie można uznać za wiarygodne i prawdziwe? A może to kolejna manipulacja?

Czym jest naprawdę ARTE można się przekonać także w kontekście reportażu, 30-minutowego dokumentu zatytułowanego "Polska stoi przed próbą - kobieta walcząca o swój kraj" opowiadającego o Polsce pod rządami Prawa i Sprawiedliwości. Nasz kraj został ukazany jako państwo, gdzie brutalnie tłumi się antyrządowe manifestacje, a władza skupiona w rękach Jarosława Kaczyńskiego ogranicza swobody obywatelskie.

Skoro tak, to trudno nie zapytać co to jest właściwie to ARTE? I tu już od razu należy zaznaczyć, iż nikt ze strony niemieckiej, poza ZDF (o czym dokładnie poniżej), bo to znowu manipulacja, czy także ARTE nie przeprosiła do dziś za te haniebne określenia "polskie obozy zagłady w Majdanku i Auschwitz".

ARTE (fr. Association relative aux télévisions européennes) - francusko-niemiecki kanał telewizyjny, który ma prezentować programy kulturalne, reportaże ze świata sztuki i nauki oraz tzw. ambitne kino.

Ponieważ jest to przedsięwzięcie międzynarodowe, wymaga ono większych nakładów środków, by program mógł być odbierany w obu krajach. Wszystkie tytuły programów podawane są w dwóch językach - francuskim i niemieckim. Programy są albo dubbingowane albo zaopatrzone w napisy, natomiast gospodarze programów często mówią na przemian dwoma językami (lub jest dwóch prowadzących). Zazwyczaj nadawane są dwie oddzielne ścieżki z przekazem dźwiękowym, dlatego w przekazie satelitarnym i kablowym można wybierać jeden z języków. Część programów można oglądać także w języku angielskim, hiszpańskim i polskim dzięki napisom udostępnianym poprzez teletekst oraz na stronie internetowej stacji.

ARTE rozpoczęła emisję 30 maja 1992 dzięki porozumieniu podpisanemu 30 kwietnia 1991 przez Francję i Niemcy. Ze strony francuskiej za program odpowiada ARTE France (dawne La Sept, czyli La Société européenne des programmes de télévision), natomiast ze strony niemieckiej ARTE Deutschland Gmbh, utrzymywane przez dwa kanały publicznej telewizji niemieckiej ARD i ZDF. Siedziba stacji znajduje się w Strasburgu.

Trzeba dodać, że z ARTE współpracują liczne europejskie stacje telewizyjne: RTBF (Belgia), SRG SSR Idée Suisse (Szwajcaria), TVE (Hiszpania), ORF (Austria), YLE (Finlandia), NPS (Holandia), BBC (Wielka Brytania), SVT (Szwecja).

Ciekawa jest nasza historia współpracy z ARTE. Telewizja Polska, współpracująca z ARTE od 1993 jest drugą stacją po belgijskiej RTBF, która podpisała umowę o współpracy. Co roku polska telewizja produkuje kilkadziesiąt godzin programów dla ARTE. Organizowane są także wspólne wieczory tematyczne. W ostatnich latach pojawiały się nawet idee współudziału Polski w tworzeniu programu tej stacji na równi z Francją i Niemcami. Telewizja Polska postanowiła jednak uruchomić własny kanał tematyczny o nazwie TVP Kultura. 4 marca 2009 ARTE zerwała współpracę z TVP z powodu dawnej działalności prezesa Piotra Farfała w Młodzieży Wszechpolskiej. 21 lutego 2014 TVP podpisała umowę z ARTE, obejmująca m.in. emisję programów produkcji polskiej w tym kanale i programów ARTE na kanałach Telewizji Polskiej oraz współpracę w internecie. 29 stycznia 2016 ARTE ponownie zerwała współpracę z TVP ze względu na brak przekonania dotyczącego gwarancji wolności przekonań, redaktorskiego pluralizmu oraz niezależności telewizji publicznej w Polsce (sic?!).

Europosłanka Róża Gräfin von Thun und Hohenstein, jeśli chce być wiarygodna, zobowiązana była sprawdzić dla kogo się wypowiada i co mówi.  Bowiem ta historia z "polskimi obozami" daje wiele do myślenia. Gdyż w tym kontekście ARTE na pewno nie daje gwarancji wolności przekonań, redaktorskiego pluralizmu oraz niezależności!

Świadoma posłanka powinna wiedzieć (albo wie i robi to świadomie), iż ARTE jest utrzymywana ze środków niemieckiego rządu, a także środków abonamentu uiszczanego przez niemieckich podatników. I współpracuje ze stacjami publicznymi jak ZDF i Norddeutscher Rundfunk Fernsehen.

Europosłanka opowiadała w filmie wyemitowanym przez NDR (produkcja NDR we współpracy z ARTE), iż Polska staje się dyktaturą. Oraz że w 2017 roku znowu musiała wyjść na ulicę, ponieważ nigdy nie straciła marzeń, a kurs rządów PiS znowu prowadzi do systemu autokratycznego.

- Oni chcą wszystko zniszczyć! - mówiła.

Róża Thun to europarlamentarzystka Platformy Obywatelskiej, która była w grupie 6 europosłów tej partii (Danuta Jazłowiecka, Danuta Huebner, Barbara Kudrycka, Julia Pitera i Michał Boni) opowiadających się za rezolucją PE dotyczącą praworządności w Polsce. No i właśnie a propos praworządności. Od kiedy to politykę w demokratycznym państwie realizuje się na ulicy? A nie w demokratycznych instytucjach, bo takie przecież istnieją, jak na przykład Sejm.

Czy to nie partyjna propaganda, nie tylko antypolska, ale proniemiecka? Doprawdy niesamowicie to wygląda jak dwie panie uprawiające politykę - europosłanka Róża Thun i Viviane Reding (była wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej) - opowiadają sobie, że w Polsce nic się nie zmieniło.

Dalej dokumentem, który de facto nim nie jest:

- Wygląda na to, że nie jest możliwe powstrzymanie mas, którzy chcą czystej białej Polski - to europosłanka, a w tle ujęcia z Marszu Niepodległości.

Polska ukazana jest w filmie jako kraj, gdzie rządzi Jarosław Kaczyński, który… ogranicza swobody obywatelskie. W naszym kraju rzekomo tłumi się antyrządowe manifestacje. Pojawia się zatem pytanie, co w takim razie robią pod Sejmem RP koczujący w namiotach KODziarze, tzw. Obywatele RP i spółka? Jeszcze nie zostali spacyfikowani?

I tak polska europosłanka z niemiecką agencją, która nie przejmuje się tym, co napisała na temat obozów.
Co z tą ZDF? Sąd  Apelacyjny w  Krakowie I ACa  1080/16 w wyroku z dn. 22-12-2016 r. nakazał przeproszenie Pana Karola Tendery właśnie za obozy. Stacja przeprosiła, ale nie na swojej pierwszej, internetowej stronie, jak nakazał sąd. Kancelaria Lecha Obary zaskarżyła takie postępowanie, a jej wyjaśnianie trwa do dziś.

Niemcy niech się lepiej zajmują swoimi sprawami. Szkoda, że posłanka Roża Thun opowiadając, co zdziałali w Polsce inni, nie wyjaśniła, co opozycja robi dobrego i pożytecznego dla Polski? I jaki ma właściwie program? Bo pierwsze wybory samorządowe już za 10 miesięcy. I to jest rzeczywisty problem ugrupowania do którego należy Róża Thun!

Oceń
Autor: Andrzej Dramiński

KOMENTARZE

kir 09/01/2018 21:04
Dwa cytaciki z Dramińskiego: 1. "Świadoma posłanka powinna wiedzieć (albo wie i robi to świadomie), iż ARTE jest utrzymywana ze środków niemieckiego rządu, a także środków abonamentu uiszczanego przez niemieckich podatników". 2." A nie w demokratycznych instytucjach, bo takie przecież istnieją, jak na przykład Sejm". Pan radca (a może i dziennikarz), powinien wiedzieć, że również polska, narodowa TV (niektórzy zwą to TVPiS), jest finansowana przez rząd. czyli - TV rządowa. Rozumiem zatem, że to źle. Ad. 2. Od kiedy to Sejm zdominowany w każdym kształcie przez PiS, jest instytucją demokratyczną? Tego pan radco-dziennikarz nie wie? Taak to jest, kiedy do oceniania rzeczywistości biorą się ludzie nawróceni...
Obserwator 09/01/2018 22:40
Jeden cytacik z kira: "Ad. 2. Od kiedy to Sejm zdominowany w każdym kształcie przez PiS, jest instytucją demokratyczną? Tego pan radco-dziennikarz nie wie? Taak to jest, kiedy do oceniania rzeczywistości biorą się ludzie nawróceni..." Może wieczny czepialski i malkontent odpowie, czy gdy Sejm zostanie zdominowany przez PO lub inną nowoczesną (zakładam, że w demokratycznych wyborach), to będzie instytucją demokratyczną?
kir 10/01/2018 09:25
No i proszę - tym pytaniem w ostatnim zdaniu, sam pan udzielił sobie odpowiedzi. Tyle tylko, że dziś PiS, mając taką większość i w sejmie, i w senacie, może uchwalić wszystko. Nawet najbardziej bzdurną ustawę. I kto mu co zrobi?

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Zimowe ptakoliczenie w skansenie

    Wszystkich, którzy chcieliby lepiej poznać ptaki zimujące obok nas, muzeum w Olsztynku zaprasza na spacer ornitologiczny pod okiem... Zobacz więcej »
    • 21/01/2018 09:42
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Najlepsze życzenia dla babci i dziadka

      Współczesne babcie i dziadkowie różnią się jednak od tych sprzed ponad pół wieku. Babcia nie jest siwą kobietą w okularach... Zobacz więcej »
      • 21/01/2018 09:25
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Zamelduj się nie wychodząc z domu

        Do tej pory, aby zameldować się w Olsztynie trzeba było z kompletem dokumentów odwiedzić Urząd Miasta. Od 1 stycznia nie jest to już... Zobacz więcej »
        • 21/01/2018 08:59
        • 0
        • Express.olsztyn.pl
        • .
        • .

        73 lata temu Armia Czerwona "wyzwoliła" Olsztyn

        Czerwonoarmiści mieli odgórne przykazanie niszczyć, palić, grabić, mordować i gwałcić bezbronne kobiety. Słowa publicysty Ilii... Zobacz więcej »
        • 21/01/2018 08:28
        • 10
        • kng

          Lidia Staroń zachowa immunitet. Senat nie wyraził zgody na jego uchylenie

          Przypomnijmy. W sierpniu ubiegłego roku do marszałka senatu wpłynął wniosek oskarżyciela prywatnego, Zenona Procyka, o wyrażenie... Zobacz więcej »
          • 20/01/2018 13:10
          • 0
          • Express.olsztyn.pl
          • .

          Wbrew wieszczeniu lokalnego dodatku pewnej gazety koncert Bastiego w Olsztynku odbył się

          Innego zdania byli organizatorzy, którzy natychmiast sprostowali treści artykułu GW. - Dementujemy plotki! Koncert się odbędzie tam... Zobacz więcej »
          • 20/01/2018 11:46
          • 1
          • Express.olsztyn.pl

          Polecane firmy

          Reklama konta firmowego