Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Niemiecka stacja telewizyjna ZDF nie składa broni...

  • 31/03/2018 13:39
  • 0

Jak już informowaliśmy - postanowieniem z dnia 11 stycznia 2018 r. Wyższy Sąd Krajowy w Koblencji ostatecznie oddalił skargę telewizji ZDF na postanowienie Sądu Krajowego w Moguncji uznając, że wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie nadaje się do wykonania w Niemczech. Przypomnieć należy, że wszelkie działania niemieckiej stacji w tym procesie miały na celu ponowne merytoryczne rozpoznanie sprawy. Tym razem przed niemieckimi sądami.

Te jednak nie zgodziły się z tą argumentacją i w całości podzieliły stanowisko strony polskiej. Przyznały, że stosowanie określeń typu "polskie obozy zagłady" wyraźnie narusza dobra osobiste Polaków i faktycznie przerzuca na nich odpowiedzialność za tworzenie i prowadzenie obozów zagłady:

"W inkryminowanym - bezsprzecznie błędnie [omyłkowo] rozpowszechnianym sformułowaniu, użytym w zapowiedzi programu z lipca 2013 r., utworzone podczas II Wojny Światowej obozy koncentracyjne Majdanek i Auschwitz zostały nazwane "polskimi obozami zagłady". Poprzez użycie przymiotnika przydawkowego, wymienionym obozom - przy bezstronnej i zrozumiałej interpretacji z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy - z uwzględnieniem kontekstu (…) została przypisana nie [tylko] cecha geograficzna, ale także cecha narodowa [sugerująca], że zostały one wybudowane i prowadzone przez Polaków oraz na ich odpowiedzialność".

Tak znaczące orzeczenie niemieckiego sądu miało zakończyć sprawę raz na zawsze. Postanowienie to miało otworzyć drogę do wykonywania polskich wyroków w tego rodzaju sprawach w całej Europie, gdzie takie określenia występują.

Karol Tendera oraz stowarzyszenie Patria Nostra mieli nadzieje, że w tak delikatnej sprawie stacja ZDF nie podejmie dalszej walki. Okazało się inaczej. Niemiecka telewizja odwołała się również i od tego orzeczenia, wnosząc skargę do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karlsruhe, czyli najwyższej instytucji sądowej w niemieckim systemie prawnym.

Prawnicy stacji w dalszym ciągu forsują tezę, zgodnie z którą wykonanie wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie naruszałoby klauzulę porządku publicznego, czyli podstawowe prawa wynikające z przepisów niemieckiej ustawy zasadniczej. Uznać można, że stanowisko niemieckiej stacji graniczy wręcz z absurdem. W skardze wskazano bowiem, że wykonanie wyroku polskiego sądu doprowadziłoby do bezprawnego narzucenia woli i wyrażenia cudzej opinii we własnym imieniu, co ma stać w sprzeczności z podstawową wolnością mediów. Ponadto, stacja ZDF podnosi, że zarówno postępowanie przed polskimi sądami, jak i proces o wykonanie wyroku polskiego sądu ma na celu jej upokorzenie za pośrednictwem sankcji niewspółmiernej do stopnia naruszenia.

Zdaniem mecenasa Lecha Obary, prezesa stowarzyszenia Patria Nostra, o absurdalności skargi niemieckiej telewizji do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości przesądza ostatecznie to, że z jej uzasadnienia wynika jednoznacznie, że sposób "wykonania" wyroku polskiego sądu w grudniu 2016 r. zmierzał do ominięcia sankcji:

"Publikacja tekstu przeprosin na stronie startowej  zapewniłaby  mu  całkowicie  niezasłużoną  prominencję. Pozwana publikując dobrowolnie przeprosiny w okresie od 23 grudnia 2016 r. do 23 stycznia 2017 r. zrobiła dużo więcej w tym zakresie, niż to, co można było w najlepszym razie na nią nałożyć, ponieważ podlinkowała "Przeprosiny Karola Tendery" w postaci tak zatytułowanego kafelka na stronie startowej www.zdf.de".

- Jestem oburzony działaniami telewizji ZDF. Odwołanie się od postanowienia Wyższego Sądu Krajowego w Koblencji traktuję jako akt wrogości i arogancji - ocenia Karol Tendera, były więzień Auschwitz, powód w sprawie przeciwko stacji ZDF.

Z kolei prezes stowarzyszenia Patria Nostra zwraca uwagę na pewne trudności.

- W toku całego postępowania zarówno w Polsce, jak i w Niemczech działaliśmy całkowicie pro bono. Finansowaliśmy z własnych środków wszelkie koszty sądowe, a także wyjazdy na rozprawy, podobnie jak w innych procesach tego rodzaju (przeciwko Die Welt i Focus Online, przyp. red.). Mecenas Piotr Duber - adwokat pracujący w Niemczech - również nie przyjął, ani nie wymagał żadnego wynagrodzenia za reprezentację Karola Tendery przed niemieckimi sądami. Tym razem mamy jednak problem. Ani polscy, ani niemieccy prawnicy, z którymi współpracujemy, nie mogą reprezentować Karola Tendery przed Federalnym Trybunałem sprawiedliwości w Karlsruhe. Uprawnienia do występowania w takich sprawach posiada bowiem tylk o 31 niemieckich kancelarii - wskazuje mec. Lech Obara.

Orzeczenie Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Karslruhe ostatecznie zakończy postępowanie w sprawie wykonania wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie.

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

  • .

Poświęcenie sztandaru Stowarzyszenia Strzebielinek

Sztandar ufundowany został przez członków i sympatyków stowarzyszenia, byłych internowanych, różne struktury NSZZ Solidarność i... Zobacz więcej »
  • 14/12/2018 13:01
  • 1
  • Express.olsztyn.pl
  • .

Ustawa dekomunizacyjna nadal obowiązuje!

Komuniści nigdy nie dbali o interes Polski. Celnie zauważył to już w 1946 roku wielki Polski Patriota, Płk. Ignacy Matuszewski... Zobacz więcej »
  • 14/12/2018 11:35
  • 4
  • warmiak

Uwaga! Potrzebna pomoc dla dwóch rodzin z Sętala. Dziś w pożarze straciły one dach nad głową

Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale siedem osób, w tym dwójka małych dzieci potrzebują wsparcia! Gmina Dywity zabezpiecza... Zobacz więcej »
  • 14/12/2018 11:06
  • 0
  • Express.olsztyn.pl

Polecane firmy

Reklama konta firmowego