Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Od podłości do podłości

  • 09/09/2018 08:28
  • 13

Podłość jest najgorszą cechą człowieka. Podły to osoba, instytucja świadomie postępująca nieuczciwie, nieszlachetnie, nikczemnie. Na określenie podłości jest kilkadziesiąt synonimów. Patrząc na jedną z ostatnich okładek (NIE)Faktu podłość zdaje się też nie mieć granic. A czy inne są lepsze?

„Fakt” zakpił ze śmierci Leszka (juniora) Millera. Podłość (wyrządzona Leszkowi Millerowi, politykowi, który nie jest z „mojej bajki”, chociaż z niektórymi jego poglądami można było się zgodzić) to … „Fakt”. Ale podłość nie ma nic wspólnego z faktem. Chociaż nazywają się polskojęzycznymi, to na naszym, polskim rynku prasowym są takie brukowce, które schodzą poniżej poziomu bruku. Karmią się (bo czytelnicy, w tym Polacy, składają się na to i tym samym ich żywią) niewybrednymi sensacyjkami. I tak egzystują „od podłości do podłości”. Znowu kpina „(NIE)Faktu” z powagi śmierci. Tym razem personifikuje zwierzątko (choćby nie wiem jak miluśką suczkę Ramonkę), które „odeszła” do swojej pani.

Cierpliwość Narodu Polskiego jest wielka, ale nie niewyczerpana. Kończą się harce liberalnego lewactwa, którym nie w smak wartości, według jakich chcą żyć Polacy.

Podłość wymaga zdecydowanej i natychmiastowej reakcji, jak to zrobił Patryk Jaki w stosunku do pewnej redaktor z francuskiego, a teraz czeskiego Radia Zet. Zdecydowanie określił jej pytanie jako bezczelne, sugerujące, że wykorzystał w kampanii wyborczej swoje dziecko. „Dziennikarka” nie pytała o to samo Bronisława Komorowskiego, gdy „wykorzystywał” i fotografował się ze swoimi … pełnosprawnymi dziećmi.

„Wirtualna Polska” (wp.pl) na swojej stronie musiała przeprosić (też mi kara!? - nie zasądzono 30 000 zł na cele społeczne) ojca Tadeusza Rydzyka za podłe pomówienie jakoby był w setce najbogatszych Polaków. Wielkiej krzywdy sędziowie "wp.pl" nie zrobili.

Leszek Miller pozwie szwajcarsko–niemiecki „Fakt” (którego „naczelny” już zrezygnował z jego redagowania) za rażące naruszenie dóbr osobistych.

Minister Ziobro pozwie Gazetę Wyborczą za „kłamliwą, oszczerczą, fałszywą informację”, że nie wszystkich pedofilów umieszczano w „Rejestrze”. A „GieWu” była taką „gorącą” przeciwniczką „Rejestru pedofilów”.

Oby to nie byli sędziowie jak Igor Tuleya („niezawisły” KODziarz), syn TW „Lucyna”, który idąc śladem SN i sądu w Łodzi (zaczęło się!) skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej „pytanie prejudycjalne”. Odkłada w czasie (nieokreślonym) sprawę bandytów i tym samym naraża na trwanie w traumie ich ofiary. Nie podłe? Tuleya mianowicie zapytał Trybunał: „ Czy prawo unijne należy interpretować w ten sposób, że obowiązek państw członkowskich do ustanowienia środków zaskarżenia niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony sądowej sprzeciwia się przepisom likwidującym gwarancje niezależnego postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów w Polsce poprzez wpływ polityczny na prowadzenie postępowań dyscyplinarnych i powstanie ryzyka wykorzystywania systemu środków dyscyplinarnych do politycznej kontroli treści orzeczeń sądowych?”.

Czy ktoś zrozumiał coś z tego? Mówiąc „ludzkim” językiem Tuleya najzwyczajniej „boi się”, że za nadzwyczajne złagodzenie kary dla bandytów (brutalne porwania dla okupu - obcinanie palców swoim ofiarom i zabójstwa), bo poszli na współpracę z prokuraturą, może mu grozić „dyscyplinarka”. A na „swoim sumieniu” ma też inne grzeszki: uzasadnienie wyroku dla groźnego przestępcy - „Szkatuły”, porównanie działań CBA do działań stalinowskich, czy wyroki w sprawie służb PRL (a sam jest synem TW „Lucyna”), i inne.

Czy takich „Faktów” i Tuleyów potrzebujemy?

Antoni Górski

Oceń
Autor: warmiak

KOMENTARZE

kir 08/09/2018 15:18
Podziwiam pana, panie Górski. Kto i gdzie nauczył pana tak skutecznego posługiwania się manipulacją? Bo przecież, niczym innym jak manipulacją, jest przywołanie B. Komorowskiego, gdy „wykorzystywał” i fotografował się ze swoimi … pełnosprawnymi dziećmi", a pominięcie L. Kaczyńskiego, który dużo wcześniej robił dokładnie to samo. Na dodatek, w tej jego pięknej rodzinie (córka, jej mąż, ich dzieci), mąż już nie był właściwie mężem, a o córce wolę nie pisać. To samo z rejestrem pedofilów. Chodzi o księży - pedofilów, których nie ma w rejestrze jawnym, są natomiast w niejawnym. GW pytała o przyczyny takiego stanu rzeczy. Z. Ziobro nazwał te pytania i artykuły o braku księży w rejestrze właśnie „kłamliwą, oszczerczą, fałszywą informację”, A pan to za nim powtarza - wciskając ludziom (od pańskiego określenia "ludź") - zwykły kit. Wytyka pan sędziego Tuleyę (syn TW Lucyna), a nie wspomni pan o - np. Sławomirze Cenckiewiczu, który wytyka innym rodzinne powiązania z komunistycznymi służbami, a sam jest wnukiem stalinowskiego oficera UB. I tak dalej, i tak dalej, panie Górski. Powtórzę zatem: gdzie i u kogo pobierał pan nauki w sztuce takiej manipulacji?
Tutejszy... 09/09/2018 08:16
Słuchajcie Towarzyszu ;Kir; Byliście, jesteście i będziecie podli bo taki wasz urok. Pozdrawiam!
kir 09/09/2018 09:29
Podli, bo taki urok? Ładna logika. Wyzwiska to pańska specjalność? A towarzyszem nigdy nie byłem - to dla ścisłości...
Obserwator 09/09/2018 16:35
Warto czytać ze zrozumieniem, zanim zacznie się komentować. To nie autor przywołał B. Komorowskiego, a Patryk Jaki. I kto tu manipuluje?
kir 09/09/2018 18:47
"Podłość wymaga zdecydowanej i natychmiastowej reakcji, jak to zrobił Patryk Jaki w stosunku do pewnej redaktor z francuskiego, a teraz czeskiego Radia Zet. Zdecydowanie określił jej pytanie jako bezczelne, sugerujące, że wykorzystał w kampanii wyborczej swoje dziecko. „Dziennikarka” nie pytała o to samo Bronisława Komorowskiego, gdy „wykorzystywał” i fotografował się ze swoimi … pełnosprawnymi dziećmi". Z tego akapitu wynika, że to P. Jaki przywołał B. Komorowskiego?
Obserwator 10/09/2018 18:36
Może warto było sięgnąć do tego wywiadu - sprawa byłaby jasna. Zresztą pewnie doskonale Pan wiedział, kto przywołał te słowa, ale wolał się pan powyzłośliwiać nad autorem notki...
Obserwator 09/09/2018 16:42
Jeszcze jedno, panie Kir. Czy Sławomir Cenckiewicz kiedykolwiek wypierał się swoich korzeni i robił z tego tajemnicę?
kir 09/09/2018 18:49
A czy sędzia Tuleya się wypierał? Nie znalazłem jakoś żadnego takiego jego cytatu...
kir 09/09/2018 18:59
W sumie, nie o to przecież chodzi. Każdy z nas jest czyimś dzieckiem, czy wnukiem. I nie odpowiadamy za czyny rodziców i dziadków. Tylko jakoś ta prawda nie dociera do pana Górskiego. Oczywiście - wybiórczo nie dociera...
Obserwator 10/09/2018 18:30
Różnica pomiędzy Cenckiewiczem, a Tuleyą jest zasadnicza. Tuleya jest sędzią, na dodatek zaangażowanym politycznie, który feruje wyroki, a jako "resortowe dziecko" nie jest obiektywny, swoich sympatii nie skrywa. To człowiek, który nigdy sędzią być nie powinien - jego wyroki to totalna kompromitacja - broni bandziorów, którym za niedogodności w miejscu odosobnienia musimy płacić wszyscy. Teraz odwleka sprawę zbirów, bo musi polskie prawo konsultować z obcymi trybunałami. Skandal! A Cenckiewicz, jako historyk, tylko ujawnia prawdę (na podstawie dokumentów), na temat resortowych dzieci również.
kir 11/09/2018 09:56
"To człowiek, który nigdy sędzią być nie powinien" - odpowiem panu tak: w moim rozumieniu, również pani Przyłębska nie powinna być szefową TK. Choćby ze względy na bardzo mierne oceny jej wcześniejszej pracy. Po drugie: niechże pan przestanie z tymi resortowymi dziećmi. Bo to samo mógłbym napisać o panu Cenckiewiczu (resortowy wnuk) i jako taki, też jest zaangażowany politycznie - tyle że na rzecz drugiej strony. Ale z takim samym bolszewickim zapałem. Obce trybunały, powiada pan? Jest jeden na to sposób. Odciąć się całkowicie od owych "obcych trybunałów", "obcych" pieniędzy, "obcych" stanowisk w PE i wystąpić z Unii. Wtedy bylibyśmy samorządni, samodzielni, niezależni od nikogo. Tylko czy pan Czarnecki mógłby wtedy za unijne srebrniki jeździć na Malediwy? Czy pani Szydło nie rozpłakałaby się z powodu niemożności kandydowania w wyborach do PE? Jakoś żyłem w czasach bez Unii, więc dla mnie to nie byłaby trauma. Ale czy dla pana również?
Obserwator 12/09/2018 22:16
Eurokołchoz powinien się rozpaść i jest na dobrej drodze ku temu. Kto ma mentalność niewolnika, ten godzi się, by obcy wtykali nos w nasze sprawy, podważali naszą samorządność i akceptuje poczynania zdradzieckich polskich eurosługusów. Co do Cenckiewicza, to nie będęc sędzią, nie ma mozliwości ferowania niesprawiedliwych wyroków.
rYCHo 09/09/2018 08:46
Drogi autorze, proponuję szybkie korepetycje z pisania. Sraczka myślowa na określenie powyższej wypowiedzi, to mało powiedziane!

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Prywatny przewoźnik komunikacji miejskiej przestał obsługiwać pasażerów

    Bezpośrednią przyczyną wypowiedzenia umowy było niezrealizowanie w czwartek żadnego z kursów autobusowych przypisanych operatorowi... Zobacz więcej »
    • 22/09/2018 10:29
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Drzewa na dachu. Czy to Prypeć? Nie, to Olsztyn

    Drzewa rosnące na dachu i na murach, powybijane szyby, nadpalone stropy, powyrywane metalowe części... To obraz zabytkowych koszar przy... Zobacz więcej »
    • 22/09/2018 08:40
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Polecane firmy

    Reklama konta firmowego