Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Pamiętajcie o Powstaniu

  • 20/01/2018 09:39
  • 0

Pięć lat temu o tej porze współpracujący z Expressem Olsztyn Paweł Pietkun pisał na naszych łamach, że cisza, z jaką przemilcza się w Olsztynie Powstanie Styczniowe, jest zadziwiająca. Tym bardziej, że związki stolicy Warmii i Mazur z największym w świecie masowym zrywem niepodległościowym XIX wieku są, mimo że w czasach powstania Olsztyn był miastem na wskroś pruskim. - Choć dzisiaj dyskusje dotyczące Powstania Styczniowego nie budzą już takich emocji, jak jeszcze sto lat temu, nie ma Polaka, który nie wiedziałby, na ile istotnym sprawdzianem owo powstanie stało się dla polskości jako takiej - pisał Pietkun. Po kilku latach można powiedzieć, że Powstanie Styczniowe doczekało się nareszcie poważnego traktowania w stolicy Warmii i Mazur. My zaś przypominamy tekst Pawła Pietkuna, traktujący o powstaniu.

 

Okupiony krwią i cierpieniem zryw narodowy nie daje się do niczego porównać – bo też wcześniej w świecie podobne powstania się nie zdarzały. Dzisiaj często sięga się do porównania powstań Styczniowego z Warszawskim. Mimo, że dzieli je skala, podobnie, jak za niemieckiej okupacji, Polacy pod rosyjskim butem ogromnie cierpieli w związku ze wzmagającym się terrorem okupanta. Cierpieli do tego stopnia, że ogłoszony 150 lat temu (właśnie 22 stycznia) Manifest Styczniowy, nad którym pracował rezydujący w Warszawie Tymczasowy Rząd Narodowy, spotkał się z chętnym i żywiołowym poparciem Polaków żyjących w marionetkowym, podległym Moskwie Królestwie Polskim oraz na ziemiach zaboru rosyjskiego. Powstanie stało się tak naprawdę wojną partyzancką, zwieńczoną ponad 1200 bitwami i potyczkami z rosyjskim najeźdzcą. I choć z początku Polacy odnosili sukcesy, ostateczną klęskę powstania naród polski odczuł wyjątkowo boleśnie. Rachunek strat mówił bowiem o kilkudziesięciu tysiącach zabitych, ponad tysiącu straconych w carskich więzieniach, 38 tysiącach więźniów zesłanych na Sybir i 10 tysiącach emigrantów zmuszonych do opuszczenia ojczyzny na zawsze.

Żałoba narodowa po Powstaniu trwała wiele dziesiątek lat – i choć terytorialnie obejmowało ono wyłącznie obszar zaboru rosyjskiego, powstańcze legendy rosły w opowieściach we wszystkich domach, gdzie mówiono po polsku.

Nie bez powodu. Wieść o powstańczym zrywie lotem błyskawicy obiegła niemal całą Europę. Dotarła również do Prus, gdzie Polacy zmagali się z germanizacją wprowadzaną z równą pasją, co rusyfikacja. Tu zastała jednego z największych Polaków z Warmii i Mazur – Adalberta von Winklera, który odrzucając niemiecką karierę i bogactwo pruskiego szlachcica, przyjęte przez dziadka nazwisko, powrócił do polskich korzeni zmieniając przez niemieckim urzędem tożsamość i zostając Wojciechem Kętrzyńskim. Absolwent historii na Królewieckiej Albertynie zaangażował się w działalność patriotyczną Polaków – i zdalnie udzielał się w Powstaniu Styczniowym właśnie. Odpowiadał bowiem za organizację transportu broni do walczących pod zaborem rosyjskim powstańców. 11 września 1863 został aresztowany we wsi Jaroty i uwięziony w Wysokiej Bramie w Olsztynie. Po początkowym uwolnieniu od zarzutów, aresztowano go ponownie 6 października i osadzono w więzieniu Moabit w Berlinie. Jego sprawa była później rozpatrywana w wielkim procesie 135 Polaków w Berlinie, gdzie Kętrzyńskiemu przedstawiono zarzut zdrady stanu. Pamięć Wojciecha Kętrzyńskiego uczczono, nadając w 1946 mazurskiemu miastu Rastembork nazwę Kętrzyn. Nazwiskiem jego nazwano wiele ulic, a także jego imię i nazwisko występuje w nazwach szkół oraz innych instytucji. Do najważniejszych z nich należy Ośrodek Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie. Warto pamiętać, że wbrew pozorom nazwa Kętrzyn została nadana omyłkowo, ponieważ Kętrzyński urodził się w Giżycku i w wyniku zamieszania w papierach, Kętrzyn otrzymał polską nazwę od nazwiska Kętrzyński, natomiast Giżycko od Gizewiusza.

Przechodząc dziś koło Wysokiej Bramy w Olsztynie pochylcie głowy. Przed męstwem powstańców styczniowych. I wielkim patriotyzmem Kętrzyńskiego.

Oceń
Autor: Paweł Pietkun

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Kandydat na sędziego w SN pozbawiony stanowiska w Okręgowej Radzie Adwokackiej. Za karę? A przecież mamy demokrację

    Okręgowa Rada Adwokacka pozbawiła Grzegorza Hawryłkiewicza zarówno stanowiska wykładowcy prawa karnego procesowego, które zajmował... Zobacz więcej »
    • 21/08/2018 13:17
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Sprzedawcy dopalaczy mogą zamykać interes. Od dziś traktowane one są jak narkotyki

      Zmiany zdecydowanie nie ucieszą dilerów dopalaczy i właścicieli wszelkiego rodzaju "pachnących domów", gdzie pod pozorem sprzedaży... Zobacz więcej »
      • 21/08/2018 12:10
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Krzysztof Wyszkowski komentuje wizytę szefa MSZ Niemiec w Auschwitz: - Przybył pouczać Polaków

        - To się nazywa germańska buta - niemiecki minister SZ przybywa do Auschwitz, żeby pouczać Polaków! Mam nadzieję, że minister... Zobacz więcej »
        • 21/08/2018 09:14
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

        Nowe tygrysy zaryczały w wojskowej stolicy Polski

        Bieg Tygrysa to zawody, które mają promować nie tylko wojskowość i służbę w Siłach Zbrojnych RP, ale również aktywny sposób... Zobacz więcej »
        • 21/08/2018 08:13
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

        Polecane firmy

        Reklama konta firmowego