Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Pamiętamy o ofiarach niemieckich nazistowskich obozów zagłady

  • 15/06/2018 14:08

14 czerwca - w rocznicę pierwszego masowego transportu do Auschwitz w 1940 roku - obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Święto uchwałą ustanowił w 2006 roku Sejm, ale nazwa budziła olbrzymie kontrowersje, gdyż nie znalazł się w niej przymiotnik "niemieckich" w odniesieniu do obozów, choć w tamtym okresie było już głośno o pladze sformułowania "polskie obozy" pojawiającego się w światowych mediach. Ten ewidentny, szkodzący polskiej polityce historycznej błąd naprawiła ówczesna poseł PO, obecnie senator niezależna Lidia Staroń, przy współpracy z olsztyńskim stowarzyszeniem Patria Nostra, którego jest współzałożycielką.

Równo 3 lata temu, 12 czerwca 2015 r. w Sejmie przyjęto w końcu stosowny zapis uchwały w sprawie ustanowienia dnia 14 czerwca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Tym samym, poprzednia skandaliczna nazwa została rozszerzona i nikt nie ma wątpliwości, czy owi naziści to ludzie bez narodowości... Uchwałę przyjęto przez aklamację, co także jest niewątpliwym sukcesem.

Czytamy w niej m. in., że "Sejm wzywa władze państwowe i samorządowe do podejmowania inicjatyw upamiętniających ofiary II wojny światowej, w szczególności niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i niemieckich nazistowskich obozów zagłady, oraz polski wkład w walce z niemiecką ideologią narodowego socjalizmu".

W uzasadnieniu do uchwały zwrócono zaś uwagę, że w 2007 roku UNESCO dokonał zmiany nazwy byłego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau we wpisie na liście Światowego Dziedzictwa na "Auschwitz-Birkenau. Niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady (1940-1945)". Wprowadzenie powyższej zmiany miało na celu oddanie prawdy historycznej o rzeczywistym charakterze obozu i precyzyjnie odniosło to miejsce do reżimu nazistowskiego w Niemczech. Zmiana nazwy dnia ustanowionego 14 czerwca  została więc dokonana w duchu prawdy historycznej, a zarazem jest spójna ze zmianą nazwy wprowadzoną przez Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO.

- To dla nas bardzo dobra wiadomość i wspaniały prezent na 14 czerwca - podsumowała wówczas dr Janina Luberda-Zapaśnik ze stowarzyszenia Patria Nostra, która jako dziecko trafiła do obozu w Potulicach i jako jedyna z całej rodziny przeżyła ten koszmar.

Dodajmy, że stowarzyszenie Patria Nostra od lat w swoich działaniach nie ustaje w bojach o niefałszowanie  historii, dotyczącej  obozów koncentracyjnych oraz  tego, jak usiłuje się obecnie przedstawić miejsce Polaków i Niemców podczas zmagań wojennych i powojennych.

Od wielu lat w Niemczech oraz w wielu innych krajach co i rusz używa się nazwy "polskie obozy koncentracyjne". Dlatego ważne było, aby w nazwie obozów zagłady znalazło się słowo "niemieckie", gdyż zbrodniarze mają swoją narodowość!

- Walczmy o niemultiplikowanie błędnych zwrotów typu "polskie obozy zagłady", określając je jako swoiste wadliwe kody pamięci. Niemcy uprawiają socjotechnikę, kodując ten termin w głowach czytelników.  My zacznijmy te kody pamięci czyścić najpierw u siebie, w Polsce, nazywając rzeczy po imieniu - "niemieckie obozy koncentracyjne" -  mówi mecenas Lech Obara, prezes stowarzyszenia Patria Nostra.

14 czerwca 1940 r. Niemcy skierowali z więzienia w Tarnowie do obozu Auschwitz grupę 728 Polaków. Wśród nich byli żołnierze kampanii wrześniowej, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, gimnazjaliści i studenci, a także niewielka grupa polskich Żydów. Otrzymali oni numery od 31 do 758. Umieszczono ich na okres kwarantanny w budynkach dawnego Polskiego Monopolu Tytoniowego, nieopodal terenu dzisiejszego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau. Dziś znajduje się tam Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. Witolda Pileckiego.

Pierwsze obozowe numery otrzymali przywiezieni wcześniej przez esesmanów do Auschwitz niemieccy więźniowie kryminalni, przeniesieni z obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, którzy objęli stanowiska funkcyjnych.

Z 728 więźniów deportowanych 14 czerwca 1940 r. z Tarnowa do KL Auschwitz wojnę przeżyło 298, zginęło 272, a w przypadku 158 los jest nieznany.

Ci, którzy jeszcze żyją są dobitnym świadectwem historii. Wielu z nich nie ustaje w walce o dobre imię Polski i prawdę historyczną.

Zagłosowałeś na opcję '+1'.
Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Gej „politpoprawny”

Z tą tolerancją to różnie bywa. „Tolerancja jest dobra tylko dla LGBT+Q”, bo parafrazując zawołanie „Wielkiej Rewolucji... Zobacz więcej »
  • 23/03/2019 11:48
  • 0
  • warmiak

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

Polecane firmy

Reklama konta firmowego