Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Państwo komorników - odsłona pierwsza

  • 15/12/2015 14:22
  • 3

Pani Mariola (nazwisko do wiadomości Redakcji) jest samotną matką. Mieszka w miejscowości Majdan pod Otwockiem. Jej ojciec ma dług w wysokości 135 tys. złotych. Pani Mariola nie mieszka z rodzicami. Jej dom znajduje się na tej samej posesji co dom rodziców, jednak ma osobny wjazd, bramę i wejście.

W połowie grudnia asesor komorniczy Karol T. działający w imieniu Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w Bełchatowie wszedł do domu pani Marioli, aby przeprowadzić czynności egzekucyjne, związane z ...długiem jej ojca.

- Asesor nie wylegitymował się, nie przedstawił się, tylko od razu przystąpił do zajmowania znajdujących się w moim domu rzeczy. Informowałam go, że mój ojciec mieszka w sąsiednim domu, co potwierdzili także sąsiedzi - opowiada zdenerwowana kobieta.

Asesor był jednak nieugięty i głuchy na wyjaśnienia. Zajmował wszystkie rzeczy znajdujące się w domu, w tym rzeczy dzieci pani Marioli. Dokonał również zajęcia podstawowych sprzętów gospodarstwa domowego, takich jak lodówka, pralka, zmywarka czy odkurzacz. Wszystkie rzeczy zostały zabrane i wywiezione przez asesora w nieznane miejsce. Nie to jednak było najgorsze. To co zdarzyło się potem sprawiło, że włos się na głowie jeży.

- W trakcie zajęcia asesor komorniczy pobił mnie!  - opowiada pani Mariola. - Wykręcał mi ręce, uszkodził palce, które są prawdopodobnie złamane oraz mnie kopał.

Wszystko to - zdaniem kobiety - było spowodowane żądaniem okazania jakichkolwiek dokumentów potwierdzających tożsamość asesora i podstawy prowadzenia egzekucji.

Wezwana przez panią Mariolę policja nie powstrzymała asesora, który nie chciał rozmawiać z funkcjonariuszami i okazał im tylko tytuł egzekucyjny.

- Policjanci wyprowadzili mnie z domu, tłumacząc to obawą o moje zdrowie. Dziwili się, że nawet podstawowe sprzęty gospodarstwa domowego są zajmowane w sytuacji gdy w domu są małe dzieci - kontynuuje kobieta.

Pani Mariola próbowała nagrywać przebieg zajęcia telefonem komórkowym, jednakże telefon ...został zajęty i zabrany przez asesora.

Asesor komorniczy nie zostawił pani Marioli żadnych dokumentów związanych z zajęciem - w szczególności protokołu zajęcia - w związku z czym nie wie ona nawet dokładnie co zostało zajęte, a brak poszczególnych przedmiotów może zauważyć dopiero po jakimś czasie.

- Samo zajęcie odbywało się jak grabież, rzeczy były zabierane bez żadnego ładu i nadzoru, zaś te które komornik pozostawił - na przykład ubranka dziecięce - były porozrzucane - opowiada ofiara asesora.

Co ciekawe - prowadzący egzekucję nagrywali jej przebieg, jednak może on nie odzwierciedlać rzeczywistego przebiegu czynności, gdyż - według relacji kobiety - rejestrowane były jedynie rzeczy wygodne
dla asesora.

Sprawą zajęła się kancelaria prawna mecenasa Lecha Obary z Olsztyna.

- W toku egzekucji naruszono szereg przepisów kodeksu postępowania cywilnego - wyjaśnia Maciej Kamiński z kancelarii mecenasa Obary. Art. 845 par. 2 kodeksu postępowania cywilnego mówi, że zająć można ruchomości dłużnika będące bądź w jego władaniu, bądź we władaniu samego wierzyciela, który do nich skierował egzekucję. Ruchomości dłużnika będące we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko wówczas, gdy osoba ta zgadza się na ich zajęcie albo przyznaje, że stanowią one własność dłużnika, oraz w wypadkach wskazanych w ustawie. Zajmowane rzeczy nie znajdowały się we władaniu dłużnika, a we władaniu osoby trzeciej - pani Marioli. Komornik nie mógł więc dokonać ich zajęcia, chyba że kobieta przyznałaby, że należą one do jej ojca, czego nie uczyniła. Zajęte przedmioty należały do niej i do jej partnera.

Z kolei art. 829 kodeksu postępowania cywilnego mówi, że nie podlegają egzekucji przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu.

Punkt ten także został naruszony przez nadgorliwego asesora, który zajął przecież lodówkę, pralkę czy odkurzacz.

To jednak nie wszystkie "grzeszki" asesora.

Art. 855 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego stanowi, że zajęte ruchomości komornik pozostawia we władaniu osoby, u której je zajął. Jednakże z ważnych przyczyn komornik może w każdym stanie postępowania
oddać zajęte ruchomości pod dozór innej osobie, nie wyłączając wierzyciela, choćby to było połączone z koniecznością ich przeniesienia. Osoby te pełnią obowiązki dozorcy, a komornik doręcza im protokół zajęcia.

- Komornik nie powinien zająć żadnej z rzeczy znajdującej się w domu pani Marioli. Jednakże jeśli dokonał zajęcia, zajęte rzeczy powinny pozostać w domu kobiety, bo nie istniały żadne przyczyny uzasadniające odebranie jej zajętych rzeczy - dodaje Maciej Kamiński.

Sprawa ta jest określana jako rozwojowa. Widać, że nie wszyscy komornicy uczą się na błędach swoich kolegów po fachu, którzy za tego typu "nadgorliwość" mają postawione zarzuty oraz są zawieszeni w prawach wykonywania zawodu.

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

Mama 15/12/2015 16:39
Panstwo bezprawia?
mik 16/12/2015 10:03
https://www.youtube.com/watch?v=Xo1ravQK6-s
mik 16/12/2015 10:06
https://www.youtube.com/watch?v=Xo1ravQK6-s

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Czas na nową kadencję

    Kadencja samorządów kończy się dziś, czyli w piatek 16 listopada. Zgodnie z przepisami, w ciągu siedmiu dni powinny ukonstytuować... Zobacz więcej »
    • 16/11/2018 15:34
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Mężczyzna, który śmiertelnie potrącił pieszego pod Dobrym Miastem sam zgłosił się na policję

      Na miejscu śmiertelnego potrącenia pod nadzorem prokuratora pracowali policjanci ruchu drogowego oraz technik kryminalistyki. Podczas... Zobacz więcej »
      • 16/11/2018 11:29
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Czy niepełnosprawni w Olsztynie traktowani są jak osoby drugiej kategorii?

        Tak samo jest w naszym kochanym mieście. Brakuje podjazdów i taka osoba nie może pójść na przykład do fryzjera, pizzerii czy do... Zobacz więcej »
        • 16/11/2018 10:46
        • 0
        • S. Antoni Poniatycki

          Policjant potrącił motocyklistów. Jeden zmarł. W środę ruszyła rozprawa apelacyjna

          Przypomnijmy. Do wypadku z udziałem radiowozu i grupy motocyklistów doszło 20 września 2015 r. na drodze krajowej nr 16 w pobliżu... Zobacz więcej »
          • 16/11/2018 08:53
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

            I znów nowa organizacja ruchu na ul. Partyzantów

            Nowe rozwiązania zostały wprowadzone w nocy z czwartku na piątek (15/16 listopada). - W obrębie skrzyżowania uczestnicy ruchu jadący... Zobacz więcej »
            • 16/11/2018 08:40
            • 0
            • Express.olsztyn.pl
            • .

            Chocholi taniec

            Chocholi taniec Dziw nad dziwy niesłychany - Walc z Walczykiem poszli w tany. AntyPiSem zjednoczeni, w tańcu całkiem... Zobacz więcej »
            • 16/11/2018 07:48
            • 2
            • warmiak

            Polecane firmy

            Reklama konta firmowego