Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

PO czyli POKO

  • 01/02/2019 13:27

Jakoś 18 rocznica utworzenia PO cicho przebiegła w szerszym odbiorze. Nie odbiła się też echem w spolegliwych jej mediach. Grzegorz Schetyna na konwencji „Kobiety, Polska, Europa, Platforma Obywatelska” (licho wie dlaczego nie POKO?) ledwie napomknął , że PO osiągnęła „wiek dojrzały”. „Ja cię nie mogę!” Czyżby?

Osiemnaście lat temu Maciej Płażyński , Andrzej Olechowski i trzeci - Donald Tusk stworzyli partię „prawicową, liberalną, wolnorynkową i katolicką, ale taką „rozsądną”[?]. Po odejściu „dwóch tenorów” solista Tusk mógł już rządzić nią niepodzielnie. Wykazał swój talent w zgromadzeniu wokół siebie lokalnych cwaniaczków typu Chlebowskiego, Grada, Grasia i zrobił z nich dużych cwaniaków ogólnokrajowych. I tyle dla Polski. A teraz „Foreign Policy” umieścił go w „pierwszej setce Globalnych Myślicieli” za „konfrontacje z własnym narodem”. Podsumowując jego działania (kamuflowane) jako premiera polskiego rządu i obecne (już jawne) przewodniczącego Rady Europejskiej, to trafny opis.

Teraz PO rządzi Grzegorz Schetyna. Na zeszłoroczne wybory samorządowe szedł pod szyldem: „Platforma. Nowoczesna Koalicja Obywatelska”. Gdy PO „ukradła” siedmiu Nowoczesnych nazwała się POKO – „Platforma Obywatelska – Koalicja Obywatelska”. Nic dziwnego, że od tych zmian sami się już „pozakręcali”. I tak Katarzyna Lubnauer została „wystrychnięta na dudka”, chociaż twierdzi, że „nie ma N. – nie ma POKO”. A „mówiły jaskółki, że z Platformą niedobre są spółki”?

Na Konwencji „Kobieta, Polska, Europa” Schetyna dał wyraz „szczerej miłości”: „Od razu musi być normalnie! Inaczej takie wartości jak zaufanie, solidarność, prawda, miłość, czy przyzwoitość utracimy na zawsze.” „Miłość a nie nienawiść.” – stanowczo dodał. Gałązka oliwna z dzióbka „schetynowego gołąbka pokoju” szybko wypadła. Zasłaniając się córką (sam na razie nie jest na tyle odważny), cytuje ją: „Zabili Pawła, zabili orkiestrę.” I dalej, w nawiązaniu do tragicznej śmierci prezydenta Gdańska, ciągnie „mord polityczny”. No, ale w wykonaniu „totalsów” to jest przecież „mowa miłości”. Chociaż, może mają rację, że to był mord … POlityczny?! Nic dziwnego, że potem żona Adamowicza „pałęta się” po TVNach, „Newsweekach” (nowy rodzaj „trumiennej” celebrytki?) i po Europarlamencie. W polskiej tradycji nie tak zachowuje się wdowa. Ale cóż - „kasa, misiu, kasa”.

Ale oto na mównicę wkroczyła „prawdomówna inaczej” (przekopała ziemię w Smoleńsku na metr w głąb), była „premiera”, Ewa Kopacz. I się zaczęło! Poczuła „naftalinę” od przeciwników „aborcji” - zabijania dzieci przed narodzeniem. Tym sposobem przypomniała mi zapach tego wielce pożytecznego środka. Nie mam przynajmniej moli w … głowie, w przeciwieństwie do „odważnej” persony, bojowniczki „miłosiernego aktu zabijania” - szczególnie podłego, bo w stosunku do najsłabszych, którzy nie mogą się bronić. Ale to jest cechą PO czyli POKO, bo do silnych boją się „podskoczyć”. Chciała „miłować”? Ale nie wyszło. Wyszło odwrotnie, jak to u nich wszystko. Tak jak teraz rozhisteryzowali się („jakby ktoś kopnął w klatkę z małpami” – Rafał Ziemkiewicz) na Jarosława Kaczyńskiego, a wystawili mu laurkę uczciwości. A przy okazji ujawnili patologię urzędniczego, warszawskiego ratusza rządzonego przez PO z udziałem Marcina Kierwińskiego. Co on miał tam do gadania, że decydował: „Nie wybudujesz [J. Kaczyński] mi tego [wieżowca]”?

A takie piękne były początki!? W „Deklaracji krakowskiej” z 2003 roku zapewniali:
„1. Będziemy walczyć o pełne prawa w Europie dla polskiej tożsamości narodowej, o obecność polskiego języka i równoprawne traktowanie Polski i Polaków przez inne narody Europy.
2. Będziemy zabiegać o rozwój i obecność w Europie polskiej kultury i literatury, polskich książek i dzieł polskich twórców.
3. Będziemy bronić praw religii, rodziny i tradycyjnego obyczaju, bo tych wartości szczególnie potrzebuje współczesna Europa.[sic!] …
U podnóża Wawelu, gdzie złożone są szczątki naszych królów i wieszczów – przysięgamy wszystkim Polakom, że od tych zasad nigdy nie odstąpimy.” Itd., itp.
Gdzie się podziała ta „Deklaracja”? Wstydzą się jej? „A taka piękna była! POstępowa!”

Posługiwanie się sylogizmami (dobra szkoła Tuska) to chleb powszedni Platformy. Ewa Kopacz: „Skoro ten rząd jest przeciwko nam, kobietom, to my, polskie kobiety powinnyśmy być przeciwko temu rządowi”. A jeśli ten rząd nie jest przeciwko kobietom, polskim też? Jak oni jeszcze znajdują miejsce na „miłość”? Co warte są przysięgi Platformy Obywatelskiej[?]?

Antoni Górski

Oceń
Autor: warmiak

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Gej „politpoprawny”

Z tą tolerancją to różnie bywa. „Tolerancja jest dobra tylko dla LGBT+Q”, bo parafrazując zawołanie „Wielkiej Rewolucji... Zobacz więcej »
  • 23/03/2019 11:48
  • 0
  • warmiak

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

Polecane firmy

Reklama konta firmowego