Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

"Polskie obozy zagłady" dziś w Białymstoku

  • 30/09/2015 11:54
  • 0

Czy dobre imię Polski choć symbolicznie zostanie przywrócone? Dowiemy się już dziś po południu. Czekamy na wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku dotyczący użycia przez niemieckie wydawnictwo sformułowań „polskie obozy koncentracyjne".

Na początku roku Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok w sprawie publikacji na niemieckiej stronie internetowej focus.de, która w 2013 roku dwukrotnie użyła określeń "polskie obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne". Pozew złożyła mieszkanka Olsztyna Janina Luberda-Zapaśnik, była więźniarka obozu niemieckiego. Żądała publikacji przeprosin oraz zakazu stosowania podobnych określeń w przyszłości, bo – jak twierdziła – zostały naruszone jej dobra osobiste.

Olsztyński sąd przychylił się do stwierdzenia, że godność i tożsamość narodowa są dobrami podlegającymi ochronie i takich określeń, jakich użył focus.de, stosować nie należy. Jednocześnie jednak stwierdził, że w tym przypadku dobro osobiste nie zostało naruszone, bo na gruncie polskiego kodeksu cywilnego do uznania pozwu należałoby udowodnić, że niewłaściwe określenia dotyczą konkretnej osoby.

Sąd w Olsztynie wskazał też, że zarówno portal focus.de, jak i niemiecka agencja prasowa DPA, z której pochodziły cytowane na portalu teksty, w 2014 roku opublikowały sprostowania i przeprosiny.

Dla pokrzywdzonej, wyrok taki był niesatysfakcjonujący, dlatego Janina Luberda-Zapaśnik wniosła apelację do Białegostoku.

- Mimo wszystko optymizmem napawa fakt, że sąd uznał godność i tożsamość narodową za wartości podlegające ochronie prawnej również na gruncie kodeksu cywilnego. Jednak nie zgadzamy się, z dalszą argumentacją. Nam chodzi o naprawienie osobistej krzywdy powoda i przeprosin, bowiem prawda o tamtych wydarzeniach nie jest już tylko wyłącznie wartością uniwersalną, zbiorową, ale również dobrem osobistym powoda, gdyż jest to równocześnie prawda o sprawcach jego rodzinnej tragedii. Za względu na specyfikę dobra osobistego nie ma tu znaczenia fakt, iż „polskie obozy“ są określeniami ogólnymi. Nie można bowiem traktować powoda jak osoby domagającej się ochrony dobrego imienia swojego czy narodu. Istotne jest raczej to, czy posługiwanie się tymi określeniami wywołuje obiektywnie uzasadnione poczucie krzywdy. Jak zaś zostało to wspomniane, niewątpliwie określenie takie fałszuje prawdę historyczną i prawdę o sprawcach cierpienia powoda, wywołując po jego stronie obiektywnie uzasadnione poczucie krzywdy. Wreszcie, samo sprostowanie "po fakcie" nie uchyla dziennikarza od odpowiedzialności i nie stanowi rekompensaty za doznaną krzywdę. Minimalnym warunkiem rekompensaty krzywdy jest przeproszenie osoby pokrzywdzonej  – ocenił mecenas Szymon Topa z kancelarii radców prawnych Lecha Obary.

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Zabił brata. Grozi mu dożywocie

    W minioną niedzielę oficer dyżurny szczycieńskiej jednostki policji otrzymał zgłoszenie, że w jednym z mieszkań w mieście podczas... Zobacz więcej »
    • 21/02/2019 11:32
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

      Trotyl z czasów II wojny światowej na krajowej 16

      Orzysz Dziś policjanci otrzymali informację od pracowników remontujących most w miejscowości Mikosze w gminie Orzysz w ciągu drogi... Zobacz więcej »
      • 21/02/2019 11:17
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

      Nie stać cię na prawnika? Możesz skorzystać z nieodpłatnej porady. I to bez stosu zaświadczeń

      Nowelizacja ustawy, o której mowa, nie tylko zmienia zasady organizowania nieodpłatnej pomocy prawnej, ale właściwie buduje ten system... Zobacz więcej »
      • 21/02/2019 08:49
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

      Polecane firmy

      Reklama konta firmowego