Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Polsko, powstań z kolan

  • 25/02/2019 09:54

"Polsko, powstań z kolan". Takie zawołanie słyszy się wśród komentatorów z różnych opcji politycznych po wystąpieniach zaproszonych gości - sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo i premiera Izraela Benjaminana Natanyahu, podczas ostatniej konferencji bliskowschodniej w Warszawie, która odbyła się 13 i 14 lutego. Wypowiedzi tychże Panów zabolały nas nie tylko na poziomie rządowo-dyplomatycznym, ale dotknęły nas osobiście, a przynajmniej tych, którzy zrozumieli sens tego co wydarzyło się w Warszawie.

Zbieramy dzisiaj owoce wieloletniej polityki zagranicznej i wewnętrznej tak zwanej III Rzeczypospolitej, a de facto PRL-u bis. Wielka grabież Polski rozpoczęta po 1989 roku i zatrzymana na krótko przez ś.p. premiera Jana Olszewskiego doprowadziła nasz kraj do poziomu kulejącego średniaka, którego można bezkarnie obrażać i traktować protekcjonalnie.

Tak to przynajmniej wynika ze słów Panów Pompeo i Natanyahu. Oczywiście, słaba pozycja ekonomiczno-polityczna naszego kraju  nie usprawiedliwia tych wypowiedzi, wręcz przeciwnie - większą hańbą jest wyżywanie się na słabym i bezbronnym, niż wykazanie takiej buty w stosunku do silnego. Nie ma tu znaczenia, czy sytuacja dotyczy kraju, czy osoby indywidualnej. Okazało się, że chrześcijańskie myślenie jest tym Panom obce, co w wypadku Natanyahu  nie dziwi, ale w wypadku drugiej osoby? Zwłaszcza po entuzjastycznym dla Polski przemówieniu jego szefa w lipcu 2017 r. w Warszawie. Dziwi bardzo!

A teraz kontynuując wątek kształtowania się III RP. Otóż majątki ubite na tej grabieży stworzyły fortuny nowej oligarchii, która okazała się niezdolna do wprowadzenia naszego kraju na rynki międzynarodowe. Zabrakło nowopowstałej "elici"  patriotyzmu, wiedzy i doświadczenia. Królowały przez lata zdrada, złodziejstwo, cwaniactwo i nieudacznictwo gospodarcze oraz polityczne. Po tylu latach przekształceń nie mamy żadnej polskiej marki, która liczyła by się na świecie. To był  w naszej historii ponury czas, po "odzyskaniu" niepodległości.

Jaka była tego przyczyna? - zapyta młodzież.

Przyczyna to nierozliczona przeszłość. Komuna trzymała się jeszcze tak mocno, że obaliła pierwszy niekomunistyczny rząd Jana Olszewskiego. Stara ekipa i młodzi zdrajcy pod przewodnictwem Donalda Tuska zdusili zaistnienie realnej naprawy Państwa Polskiego. Po obaleniu rządu Jana Olszewskiego 4 czerwca 1992 r. kontynuowano grabienie Polski, która popadła w zapaść. Sytuacja ta dotyczyła nie tylko gospodarki, ale i kultury. Nie promowano w kulturze patriotyzmu (nieliczne wyjątki), gospodarności, szacunku dla historii i prawdy historycznej. Dopiero objęcie stanowiska prezesa Instytutu Pamięci Narodowej przez Janusza Kurtykę w 2005 r. zmieniło tę złą sytuację radykalnie na plus.

Jednak przeszłe lata zrobiły swoje. Sam Instytut Pamięci Narodowej pokazał prawdę o naszej najnowszej historii, ale nic nie mógł zrobić w sprawach gospodarczych.

Na skutek zapaści ekonomicznej i braku perspektyw dla młodych ludzi rozpoczęła się masowa emigracja. Z kraju wyjechało miliony młodych ludzi, tych którzy wykształcili się w Polsce. Zaczęły się problemy demograficzne - "ujemny przyrost naturalny". Potem przyszła tak zwana "dobra zmiana" - nadzieja dla wielu z nas. Niestety, po dwóch latach ugrzęzła i od roku jakoś dalej nie może ruszyć... Zresztą dwa lata nawet najlepszych rządów nie są w stanie polepszyć radykalnie sytuacji całego kraju po 28 latach grabieży i afer.

To co wydarzyło się w Warszawie podczas konferencji jest ni mniej ni więcej  podsumowaniem tych 30 lat po 1989 r., czyli takich zachowań jak traktowanie nas protekcjonalnie przez naszego największego sojusznika, czy bezprawne wymuszanie na nas haraczu mienia bezspadkowego w ramach ustawy 447. Stwarza się  klimat, w którym stajemy się przysłowiowym "chłopcem do bicia" za winy innych, tych którzy rozpętali  II wojnę światową. Jakiż to nasz sojusznik, który sam nas ośmiesza i pozwala innym nas obrażać. Sojusznik podaje nam za przykład niby polskiego partyzanta Franciszka Blajchmana vel Frank Blaichman, który w czasie II wojny światowej zorganizował grupę bojową przy okazji  rabującej na wsiach ludność podczas wojny. Współdziałał z oddziałem Armii Ludowej (Wkipedia). Po wojnie Blajchman wstąpił do aparatu komunistycznych represji zwanego Urzędem  Bezpieczeństwa (UB), jako naczelnik więziennictwa komunistycznego zabijał i torturował żołnierzy Niepodległej Polski zwanych Żołnierzami Wyklętymi. Ten przykład polskiego partyzanta podany przez sekretarza stanu Mike’a Pompeo  dla nas zabrzmiał, jak obelga. Tego nie można uznać jako niewiedzy u polityka takiej rangi,

"Polsko powstań z kolan". Ale jak? Co możemy realnie uczynić w czasie jak najkrótszym, by móc zmienić naszą sytuację na lepszą? Koncepcją  jest przyspieszony rozwój polskiej armii za wszelką cenę. To jest nasze być albo nie być!

Siła militarna pozwala na prowadzenie bardziej samodzielnej polityki. Przykładem jest tu Turcja i Izrael. Znaczne zwiększenie siły militarnej niekoniecznie musi być bezproduktywne. Stabilne, silnie militarnie państwo przyciąga kapitał i zachęca do inwestowania. Oprócz podniesienia poziomu bezpieczeństwa narodowego, zwiększony potencjał militarny może wpłynąć w dużo większym stopniu na rozwój nowych technologii, niż ma to miejsce w chwili obecnej. Powstanie Polskiej Grupy Zbrojeniowej miało służyć takiemu celowi. Dla przemysłu zbrojeniowego potrzebny jest odbiorca-nabywca i o to tu także chodzi.

Nasz Północny sąsiad Szwecja już przywróciła powszechny obowiązek służby wojskowej, ze względu na realne zagrożenie militarne ze strony Rosji. O Izraelu nie wspomnę, bo tam także  kobiety maja obowiązek odbycia wojska. Czy myślicie Państwo, że u nas uda się powiększyć armię bez powrotu do powszechnej służby wojskowej? Politycy boją się tego tematu jak ognia. Wiadomo - kto z takim postulatem wyjdzie, straci punkty w wyborach. Niech więc społeczeństwo samo dojrzewa, aby się nam nie powtórzył rok 1772 - data pierwszego rozbioru Polski. Wtedy przypomnę,  nie chciano rozwijać armii zawodowej, bo opierano się na tak zwanym "pospolitym ruszeniu". Czyżby historia miała się powtórzyć? To nie są strachy na Lachy. To jest prawdziwa historia.

"Historia powinna być nauczycielką życia". Zdanie to powtarzają wszyscy nauczyciele historii, a także wielu polityków, którzy takim wykształceniem się legitymują. Niestety, jak widać w praktyce pozostają jedynie puste hasła. W przeszłości, gdy byliśmy silni militarnie, broniliśmy skutecznie naszej niepodległości (zwycięstwo pod Grunwaldem 1410 r., wojny z Moskwą i Szwedami - 1610 r., zwycięstwo nad wielka armią turecką pod Wiedniem 1983 r., zwycięstwo nad bolszewikami - 1920 r.) Wspomniana wyżej słabość militarna ma swój początek w XVIII wieku. Wynikała  z niechęci szlachty do płacenia podatków na wojsko, co w konsekwencji pogrążyła nas w niewolę na 123 lata. Czy mamy być znowu "głupi i przed szkodą i po szkodzie"?

Przykre dla nas wydarzenia zaistniałe podczas wspomnianej konferencji w Warszawie, niech okażą się zbawiennym  kubłem zimnej wody na głowy polityków, którzy myślą, że sojusze zapewnią nam bezpieczeństwo.

Nie będziemy bezpieczni, dopóki sami sobie tego bezpieczeństwa nie zapewnimy! Sojusznik może być dzisiaj u nas, a jutro może go nie być, jeżeli sytuacja geopolityczna się zmieni. Przerabialiśmy to już 17 września 2009 roku w czasie słynnego resetu w relacjach USA - Rosja za administracji prezydenta Barracka Obamy. Wnioski z tego musimy wyciągnąć sami, tym bardziej, że aktualna postawa naszego sojusznika podczas wspomnianej  konferencji Warszawskiej nasze zaufanie do niego  poważnie nadszarpnęła.

 

 

Tadeusz Poźniak

Oceń
Autor: Tadeusz Poźniak

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Gej „politpoprawny”

Z tą tolerancją to różnie bywa. „Tolerancja jest dobra tylko dla LGBT+Q”, bo parafrazując zawołanie „Wielkiej Rewolucji... Zobacz więcej »
  • 23/03/2019 11:48
  • 0
  • warmiak

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

Polecane firmy

Reklama konta firmowego