Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Profesor Czesław Zychowicz. Dziś takich lekarzy już nie ma...

  • 13/04/2018 10:19
  • 0

Ojciec olsztyńskiej pediatrii. Pionier w dziedzinie alergologii. Wiele dzieci zawdzięczało życie jego zaangażowaniu i nowatorskiemu podejściu. W 1976 roku został Honorowym Obywatelem Olsztyna. W tym samym roku został Olsztynianinem Roku. Wielokrotnie nagradzany, a wszystkich nagród i wyróżnień nie sposób wyliczyć, wymieńmy więc te najważniejsze - Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Zasłużony dla Warmii i Mazur oraz dwa najważniejsze - Polonorum Societas Poediatrica i Gloria Medicinae. O kim mowa? O profesorze Czesławie Zychowiczu, zmarłym w roku 2012 wspaniałym olsztyńskim lekarzu - wybitnym pediatrze i alergologu, który wyszkolił wielu równie wspaniałych i oddanych pacjentom lekarzy.

Lekarzy, którzy do dziś potrafią przytoczyć z pamięci każde jego słowo w formie anegdot i poważnych opowieści z profesorem w roli głównej. Szukamy autorytetów, patronów ulic, prowadzimy spory ideologiczne, a tymczasem prawdziwy autorytet i osoba godna upamiętnienia popada powoli w zapomnienie. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwisko profesora i pojawiają się, niestety, głównie nekrologi. Gdyby nie pożółkłe wycinki prasowe, skrzętnie zbierane przez żonę Czesława Zychowicza, panią Kasię, ciężko by było dotrzeć do jakichkolwiek materiałów.

Na szczęście są wspomnienia i aby te wspomnienia usystematyzować, spotkałam się wczoraj po południu z czterema lekarkami - doktor Danusią, doktor Tereską, doktor Olą, doktor Irenką i siostrą oddziałową, panią Terenią - jak nazywały je dzieci - które wraz z profesorem tworzyły od podstaw oddział pediatryczny w szpitalu wojewódzkim w Olsztynie. Warto dodać, że kiedy w 1966 roku Czesław Zychowicz przyjechał do stolicy Warmii i Mazur, w naszym mieście nie było ani jednego lekarza z drugim stopniem specjalizacji. Profesor przepracował w szpitalu 11 lat i w tym czasie wyszkolił doskonałą kadrę, której część utrzymuje kontakt aż do dziś!

- Poświęcał swój czas kosztem rodziny - mówi doktor Danusia. - Do tej pory mam w pamięci wielogodzinne kolokwia, które odbywały się w jego gabinecie. Zachęcał nas do stałego podnoszenia wiedzy, mobilizował do zdobywania kolejnych stopni naukowych. - Człowiek wielkiego serca. Można było dzwonić do niego o każdej porze dnia i nocy, a jak była potrzeba, od razu zjawiał się w szpitalu. "Tak, słucham, zaraz będę" - tak najczęście wyglądała rozmowa telefoniczna. I był... Najczęściej nie taksówką, nie samochodem, tylko na piechotę... - zgodnie oceniają wszystkie lekarki.

Profesor dokształcał kadry nie tylko lekarskie, ale również średni personel medyczny.

- Co miesiąc robił nam szkolenia - dodaje pani Tereska, pielęgniarka oddziałowa, która przez wszystkie lata pobytu profesora w Olsztynie pracowała u niego na oddziale.

W 1977 roku prof. wyjechał do Warszawy i podjął pracę w Centrum Zdrowia Dziecka. Nie zrobił tego z własnej woli - do tego kroku zmusiły go okoliczności, o których bliscy Czesława Zychowicza nie chcą dziś wspominać.

- Gdyby potrafił tupnąć nogą, walnąć pięścią w stół, krzyknąć na kogoś, piąć się po szczeblach kariery rozpychając łokciami, pewnie by został. A tak... Olsztyn stracił najlepszego lekarza - mówi smutno doktor Tereska. - Na szczęście i tak było wiadomo, że profesor zjawi się w Olsztynie dokładnie w połowie października każdego roku. Przyjeżdżał na imieniny swoich Teresek - dodaje siostra oddziałowa, pani Terenia.

W latach 90 udało się jednak ściągnąć profesora Zychowicza z powrotem do Olsztyna.

- Namawiałyśmy go do tego argumentując, że wiele dzieci bez jego pomocy w naszym województwie po prostu ...nie przeżyje - mówi doktor Danusia.

Praca w Centrum Zdrowia Dziecka zaowocowała tym, że dzieci z województwa olsztyńskiego bez problemu i zbędnego oczekiwania były przyjmowane i konsultowane w CDZ.

- Mąż dostawał wiele nagród i wszystkie je przekazywał na cele charytatywne, najczęściej na domy dziecka - mówi pani Kasia, żona profesora, z wykształcenia pedagog.

I to właśnie dzieci z jednego z domów dziecka, tego w Morągu - zawdzięczają mu zdrowie i życie. Maluszki masowo chorowały tam na czerwonkę i tasiemca, spędzały długie miesiące w szpitalach. Nie działała penicylina, a dzieci zarażały się jedno od drugiego. Wówczas profesor postanowił podać dzieciom specjalny preparat mleczny, zawierający bakterie lactobacillus acidophilus. Skutek był zaskakujący. Czerwonkę udało się "wyplenić" z morąskiego domu dziecka. Potem jeszcze profesor "rozprawił się" z tasiemcem.

Pamiętajmy, że były to czasy, kiedy większość dzieci karmiona była sztucznie. Nie było jeszcze mleka modyfikowanego, więc maluchy dostawały zwykłe mleko krowie. Skutkowało to biegunkami i często nawet śmiercią. Profesor nawiązał współpracę z Kortowem, gdzie wyhodowano specjalne bakterie, które rodzice dodawali do mleka. Tak zaczęła się olsztyńska era mleka acidofilnego. Dla dzieci, które nie tolerowały mleka, profesor sprowadzał mleko Prosobe, o którym dowiedział się na jednym z zagranicznych sympozjów.

Pani Kasia, żona profesora, pytana o wady męża zdecydowanie mówi, że ...nie miał żadnych. - Oprócz pracoholizmu - dodaje ze śmiechem.

- Niedziela, dzień wolny, w naszym domu wyglądała tak, że mąż szedł do kościoła, bo był bardzo wierzący. Następnie jadł śniadanie i ...biegł do szpitala, aby około południa zrobić swój własny obchód. W tygodniu przychodził do domu na obiad, kładł się na pół godziny i ...z powrotem na oddział - opowiada pani Kasia.

Czesław Zychowicz nie zawsze chciał być lekarzem. Marzył o pracy nauczyciela i nawet kilka lat przepracował w zawodzie. "Wysiadło" mu jednak gardło i wówczas ksiądz z wioski, w której uczył namówił go na studia medyczne w Poznaniu. Potem przyszedł czas na obowiązkową lekarską służbę wojskową, którą profesor odbył w marynarce. A potem już Olsztyn, Warszawa i znów Olsztyn - miasto, które ukochał i którego mieszkańcy zawdzięczają mu coś najcenniejszego - zdrowie i życie własnych dzieci oraz oddział pediatryczny i rozwój alergologii w czasach, kiedy o alergiach nikomu się jeszcze nie śniło.

 

 

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Rok 2019 rokiem Anny Walentynowicz

15 sierpnia 2019 r. przypada 90. rocznica urodzin Anny Walentynowicz, wybitnej działaczki niepodległościowej Wolnych Związków... Zobacz więcej »
  • 21/07/2018 11:05
  • 0
  • Express.olsztyn.pl

    Tragedia na torach. Ofiarą kobieta

    Do tragedii doszło w pobliżu Unieszewa między Naterkami a Biesalem. Piesza zginęła na miejscu. Policjanci wyjaśniają przyczyny... Zobacz więcej »
    • 21/07/2018 10:43
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Na ratunek jeleniowi

    Nie tylko psy i koty wpadają w tarapaty. Okazuje się też że zwierzęta leśne też bywają gapowate. Tym razem gapą okazał się... Zobacz więcej »
    • 21/07/2018 09:28
    • 0
    • Express.olsztyn.pl

    Polecane firmy

    Reklama konta firmowego