Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Senatorowie PO wkręceni przez działacza Zmiany?

  • 16/07/2016 13:34

Przedwczoraj media obiegła informacja o dwóch senatatorach PO - z których jeden pochodzi z naszego regionu - przetrzymywanych przez kilka godzin w hotelu w Odessie przez działaczy ukraińskiej organizacji Automajdan. Jan Rulewski i Jerzy Wcisła wybrali się do Odessy w towarzystwie Janusza Niedźwieckiego, kojarzonego z partią Zmiana. Sam Niedźwiecki na swoim profilu na facebooku napisał, iż był tylko tłumaczem, a robi się z niego "głównorozgrywającego polityka".

Sprawa została szczegłówo opisana na fanpage'u Rosyjska V kolumna w Polsce w poście o znamiennym tytule "Senator Rulewski wkręcony w prowokację w Odessie przez działacza Zmiany".

- (Jan Rulewski i Jerzy Wcisła) 13 lipca byli przetrzymywani przez kilka godzin w hotelu przez działaczy ukraińskiej organizacji Automajdan, by nie mogli się spotkać z przedstawicielami prorosyjskiego Bloku Opozycyjnego, którzy z kolei mieli im zaaranżować spotkanie z rodzinami ofiar tragicznego pożaru, do którego doszło podczas zamieszek wywołanych przez tzw. Antymajdan w maju 2014 roku.

Na zdjęciu z hotelu widać Jana Rulewskiego i Jerzego Wcisłę z pewnym panem w koszulce w paski. Sęk w tym, że to Janusz Niedźwiecki, ważny działacz partii Zmiana, z bezpośredniego otoczenia zatrzymanego za szpiegostwo Mateusza P.

Jego numer telefonu (690832777) jako koordynatora partii Zmiana w woj. warmińsko-mazurskim jest podany na stronie partii , ale wychodzi na to, że w biurze senatora Rulewskiego nie znają google’a. Jako aktywistę Zmiany można sobie obejrzeć Niedźwieckiego na przykład podczas realizacji zlecenia na pikietę pod ambasadą turecką 28 listopada 2015 roku , zaraz po zestrzeleniu rosyjskiego bombowca przez tureckie lotnictwo.

Ale Niedźwiecki to nie jest pierwszy lepszy działacz od wystawania z transparentem na deszczu. Pod koniec kwietnia 2015 roku reprezentował Zmianę na jakże poważnej konferencji antyamerykańskiej w Sofii. Zaledwie trzy tygodnie później jego koleżanka partyjna Bożena Gaworska-Aleksandrowicz uczestniczyła w kongresie tzw. Ludowej Rady Besarabii, która zwyczajnie … ogłosiła autonomię tego regionu Ukrainy twierdząc, że reprezentuje zamieszkałe tam mniejszości narodowe, w tym Bułgarów. Działo się to nie gdzie indziej, jak w Odessie.

Blok Opozycyjny formalnie powstał jeszcze w 2010 roku, ale aktywnie ugrupowanie zaczęło działać w 2014 roku, gdy przejęli je byli politycy Partii Regionów Wiktora Janukowycza, która była skompromitowana po wydarzeniach na Majdanie. Na jej czele stoi oskarżany o korupcję Jurij Bojko, minister energetyki w latach 2010-2012.

Inne osoby z kierownictwa, jak na przykład Mychajło Dobkin otwarcie wspierały w czasie rewolucji godności represyjną machinę państwową, w tym oddziały specjalne Berkut. W Bloku Opozycyjnym jest też wielu deputowanych, którzy popierali restrykcyjne ustawy z 16 stycznia 2014 roku ograniczające wolności obywatelskie, których przyjęcie doprowadziło do kolejnego zaostrzenia sytuacji na Majdanie.

W związku z rosyjską agresją militarną Blok Opozycyjny nie zajmuje otwarcie promoskiewskiego stanowiska, jednak jego działania wskazują na to, że promuje pasywne stanowisko w konflikcie. Wśród jej członków jest rosyjsko-ukraiński biznesmen Wadym Nowiński wspierający Ukraińską Cerkiew Prawosławną Patriarchatu Moskiewskiego, w tym – przede wszystkim – jej prorosyjskie skrzydło.

Janusz Niedźwiecki jest na Ukrainie rozpoznawalny. Wkręcał się do telewizji ukraińskiej, dyskredytował demokratycznych kandydatów podczas wyborów lokalnych w Krzywym Rogu, gdzie występował – nie pierwszy raz – jako "obserwator". Reakcja działaczy Automajdanu na jego widok jawi się więc jako zrozumiała, nawet jeśli zatrzymywania senatorów Rzeczypospolitej Polskiej pochwalać nie sposób. I wydaje się, że Niedźwiecki mógł się takiej reakcji spodziewać albo może o to mu chodziło.

Niedźwiecki twierdzi, że nie spotykał się z Blokiem Opozycyjnym. Kłamie. Na filmie z 12 lipca widać, że Ukraińcy mieli sprawę całkowicie rozpoznaną. W nagraniu z ukrytej kamery widzimy Rulewskiego i Niedźwieckiego, którzy nie tylko sobie spacerują po Odessie, lecz przede wszystkim spotykają się w restauracji z prawnikiem odeskiej organizacji Bloku Opozycyjnego Ihorem Szawrowem. Działacze ukraińscy wchodzą do lokalu i wywiązuje się awantura…

W lutym 2015 roku Niedźwiecki był też uczestnikiem seansu nocnego machania czerwonymi flagami przez działaczy Zmiany i Komunistycznej Młodzieży Polskiej w Hucie Pieniackiej, po której doszło do dewastacji pomników ukraińskich – co oburzyło nawet portal kresy.pl. O tym chyba antykomunista Jan Rulewski nie wiedział.

Jan Rulewski w rozmowie z Polskim Radiem powiedział, że Janusz Niedźwiedzki pełnił, jak to określił, funkcję organizacyjną i tłumacza. To on w Polsce – wyjaśnił senator Rulewski – zwrócił się do polityków PO z propozycją wyjazdu na Ukrainę. A my uważamy, że ci ludzie są jednak trochę za sprytni, by być tylko zwykłymi działaczami niewielkiej partyjki lewicowej, a doświadczeni politycy powinni bardziej mieć się na baczności.

Tymczasem operacja propagandowa idzie pełną parą – wszystkie media dają się podpuszczać. Media rosyjskie przy akompaniamencie polskich portali antyukraińskich trąbią o maltretowaniu polskich senatorów przez banderowców, media ukraińskie oburzają się na rzekome adorowanie odeskich stronników Putina przez polskich oficjeli, a polskie media mainstreamowe grzeją sprawę w tonie sensacji. Naturalnie nie milczy też portal Bloku Opozycyjnego. Po prowokacjach w Przemyślu mamy kolejny wykreowany z niczego pasztet w relacjach polsko-ukraińskich.

Pobudka! Żyjemy w czasach wojny informacyjnej. Dzisiaj każdy od poziomu radnego sejmiku powiatowego w górę, aż po senatorów a nawet Prezydenta Rzeczypospolitej powinien mieć oczy dookoła głowy, kiedy pakuje się w tzw. śliskie tematy, zwłaszcza na wschodzie. Trzeba zadawać pytania, być podejrzliwym, uzgadniać swoje działania z Ministerstwem Spraw Zagranicznych a nawet służbami – od tego są! No i zawsze można wysłać zapytanie do redakcji profilu Rosyjska V kolumna w Polsce. Powinien to rozumieć zwłaszcza Jan Rulewski, bohater Solidarności, który doświadczenie w zmaganiach ze służbami komunistycznymi ma ogromne - czytamy w artykule na profilu Rosyjskiej V kolumny w Polsce.

 

źródło: za wiedzą i zgodą portalu Rosyjska V kolumna w Polsce

Z kolei sam Janusz Niedźwiecki na swoim profilu na facebooku opublikował zdjęcie ze spotkania z członkiniami stowarzyszenia "Rada Matek 2 maja", które zaprosiło do Odessy senatorów Jana Rulewskiego i Jerzego Wcisłę.

- Obie panie straciły synów 2 maja 2014. Proces jest blokowany, a one są zastraszane i prześladowane podobnie jak inne rodziny, które straciły bliskich w rzezi jaką urządzili 2 maja 2014 odescy radykałowie.

I własnie do tego spotkania bandyci odpowiedzialni za tamte wydarzenia próbowali niedopuścić twierdząc że jest to spotkanie "agentów Putina" (takim mianem okreslili m.in. legendę Solidarności- senatora Rulewskiego) z "separatystami" (owe babuszki po lewej).

Pomimo wszystkich problemów spotkanie jak widać się odbyło, a cała sytuacja tylko potwierdza fakt, że konieczne jest miedzynarodowe śledztwo odnośnie wydarzeń jakie miały miejsce w Odessie 2 maja 2014 roku, bo władze Odessy i Ukrainy nie kontrolują działań tutejszych banderowskich radykałów - pisze działacz Zmiany.

Punkt widzenia zależy podobno od punktu siedzenia. Ale czy w tym przypadku na pewno? Wnioski pozostawiamy czytelnikom, my przedstawiliśmy dwie strony tego medalu.

 

Oceń
Autor: Express.olsztyn.pl

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

Gej „politpoprawny”

Z tą tolerancją to różnie bywa. „Tolerancja jest dobra tylko dla LGBT+Q”, bo parafrazując zawołanie „Wielkiej Rewolucji... Zobacz więcej »
  • 23/03/2019 11:48
  • 0
  • warmiak

„Sie” pospieszyli

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski podpisał, jak zwał tak zwał, „Deklarację LGBT+[Q]”. Co tam program przedwyborczy... Zobacz więcej »
  • 16/03/2019 10:30
  • 0
  • warmiak
  • .

"Piątka Kaczyńskiego" a hipokryzja Broniarza

Wszystko za sprawą, bądź co bądź, niefortunnego wyrażenia się ministra Szczerskiego o nauczycielach i celibacie. Wśród... Zobacz więcej »
  • 08/03/2019 08:57
  • 2
  • warmiak

Ogień Pamięci w miejscu kaźni Żołnierzy Wyklętych

Przedstawiciele władz państwowych, w tym Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, Minister Obrony Narodowej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 13:58
  • 0
  • Aleksander Żywczyk
  • .

„Firli-mirli”, czyli Schetynowy ból głowy

Ten rejwach spotęgował dodatkowo (należało się tego spodziewać) PSL. Prezes Kosiniak-Kamysz próbuje przekonać, że w tej... Zobacz więcej »
  • 02/03/2019 11:52
  • 1
  • warmiak

Polecane firmy

Reklama konta firmowego