Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Sygnały od czytelników w sprawie Oliwki i Andrzejka - dzieci zabranych rodzinie Lorkowskich

  • 30/12/2017 07:28
  • 5

Czasami nie nadążamy z odbieraniem telefonów od osób i instytucji zainteresowanych ośmioletnią Oliwką i pięcioletnim Andrzejkiem, którzy decyzją sądu i na wniosek GOPS w Purdzie tuż przed świętami zostali odebrani rodzicom i umieszczeni w rodzinie zastępczej. W naszym pierwszym artykule napisaliśmy, że stało się tak z powodu biedy, co jest przecież zakazane. Wywołało to gwałtowną reakcję olsztyńskiego sądu, łącznie z oświadczeniem w sprawie naszego artykułu, które zawisło na sądowej stronie internetowej. Teraz, po upływie kilkunastu dni, podtrzymujemy naszą tezę, a w dalszej części artykułu uzasadnimy, dlaczego tak uważamy.

Najpierw z naszą Redakcją skontaktował się czytelnik, którego poruszył artykuł dotyczący zabrania dzieci państwa Lorkowskich z miejscowości Łajs w gminie Purda.

- Chciałbym się odnieść do tego tematu, gdyż jestem mieszkańcem tej gminy i mam wrażenie, że działanie tych służb (GOPS w Purdzie, przyp. red.) nie wzięło się z sufitu. Uważam, że rodzinie powinno się pomóc, a nie karać za to, że jest biedna. Do tego są potrzebni specjaliści z doświadczeniem, a takich w purdzkim GOPS trudno szukać. Pani kierownik powróciła do pracy w GOPS po wygraniu wyborów przez nowego wójta, który niezgodnie z przepisami ją na to stanowisko powołał. Spowodowało to odejście z pracy prawie wszystkich pracowników GOPS. W ich miejsce zostali zatrudnieni mało doświadczeni pracownicy, którzy nie mają doświadczenia w pracy z ludżmi. Do tego rotacja purdzkim GOPS jest tak duża, że w ciągu dwóch lat przewinęło się tam bądź odeszło z pracy kilkanaście osób. Od pół roku w tym Ośrodku nie ma zatrudnionego asystenta rodziny, który mógłby pracować z rodziną. Więc jak ci urzędnicy chcą pomagać rodzinie państwa Lorkowskich? Najlepiej zabrać dzieci i się nie martwić, że nie ma komu tam pracować - informuje nasz czytelnik.

Od razu zapytaliśmy GOPS w Purdzie, czy jest tam zatrudniony asystent rodziny. Zatrudnienie kierowniczki nie dotyczy bowiem bezpośrednio kwestii dzieci, więc na razie się tym nie zajmujemy. Zainteresowani mogą sięgnąć do lokalnej gazety Echo Purdy, gdzie wszystko jest dokładnie opisane. Jeśli zaś chodzi o sprawę zatrudniena asystenta rodziny, to jest tak, jak poinformował nasz czytelnik.

- Asystent rodziny był zatrudniony w tutejszym Ośrodku do dnia 31 lipca 2017 r. Od tej pory wciąż poszukujemy pracownika na to stanowisko, jednak ogłoszenia i oferty w Powiatowym Urzędzie Pracy nie przynoszą skutku - odpowiedziała Krystyna Sobótka, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Purdzie.

Skontaktowała się też z nami przedstawicielka Centrum Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris z Warszawy, która poprosiła o "namiary" do rodziny Lorkowskich, gdyż postanowiono zaoferować im bezpłatną pomoc prawną w związku z - jak to czytamy w mailu - krzywdzącym postanowieniem Sądu Rejonowego w Olsztynie.

- Dział Interwencji Procesowej Instytutu Ordo Iuris specjalizuje się w niesieniu pomocy rodzinom, wobec których prowadzi się nieuzasadnione postępowania o ograniczenie bądź pozbawienie władzy rodzicielskiej - wyjaśniła przedstawicielka Ordo Iuris, które ma olbrzymie doświadczenie i sukcesy w tej dziedzinie, więc jest nadzieja, że pomoże skutecznie.

Kolejna osoba, której nie jest obojętny los dzieci zadzwoniła do nas aż z Krakowa i powiedziała, że temat ją tak poruszył, że wykonała kilka telefonów do rozmaitych instytucji. W gminie nikt z urzędników nie chciał z nią rozmawiać, za to bardzo rozmowny okazał się proboszcz parafii, który zna dobrze rodzinę Lorkowskich. Powiedział on, że do tej pory w przypadku odbierania dzieci, zawsze zasięgano jego opinii. Tym razem po raz pierwszy tak się nie stało. Dlaczego? Nie wiadomo. Wiadomo za to, że byłaby to pozytywna dla państwa Lorkowskich opinia. Tak samo pozytywna, jak opinia dyrektorki szkoły w Nowej Wsi, w której uczy się Oliwka.

Ksiądz miał przygotowane nawet prezenty świąteczne dla Andrzejka i Oliwki, które chciał dostarczyć przed Gwiazdką, a odebranie dzieci przyjął ze zdziwieniem, zaskoczeniem i niedowierzaniem. I tu można zadać sobie pytanie - dlaczego pomijane są te pozytywne opinie. Komu zależy tylko na tych negatywnych, wystosowanych przez jedną instytucję i - jak to już udowodniliśmy - w pewnym zakresie kłamliwych.

Niestety, ciocia dzieci nie zostanie ich rodziną zastępczą, gdyż wycofała wniosek. Nie oceniajmy tego - miała swoje powody, których nie możemy tu ujawnić. Walka o odzyskanie dzieci trwa więc nadal, ale państwo Lorkowscy nie są w niej sami. Po Nowym Roku zostaną podjęte dalsze kroki, o których poinformujemy naszych czytelników.

Szkoda tylko, że na czwartkowej rozprawie sąd z urzędu nie oddał dzieci matce i ojcu, bo to - wbrew pozorom - świadczyłoby o jego sile i umiejętności przyznania się do błędu, wywołanego negatywną opinią instytucji, która to opinia w żaden sposób nie została zweryfikowana. Nie została wysłuchana druga strona, nie zweryfikowano prawdziwości zawartych informacji, chociażby tego, że dziecko przychodziło do szkoły zaniedbane, co jest kompletnym kłamstwem. Wystarczyło zapytać nauczycieli.

Co ważne - na postanowienie sądu w sprawie umieszczenia dzieci w pieczy zastępczych rodzice Oliwki złożyli zażalenie. I tu, po zadaniu sądowi pytań, spotkało nas kolejne zaskoczenie.

- Prawdopodobnie już w przyszłym tygodniu zażalenie wraz z aktami tej sprawy zostanie przesłane do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Sąd Okręgowy po zapoznaniu się z materiałem zgromadzonym w tej sprawie rozstrzygnie, czy dzieci powinny wrócić do rodziców, czy też postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia jest prawidłowe - poinformowała sędzia Agnieszka Żegarska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie. - Stosownie do treści art. 397 paragraf 1 kodeksu postępowania cywilnego sąd drugiej instancji - w tym przypadku Sąd Okręgowy w Olsztynie - rozpoznaje zażalenie na posiedzeniu niejawnym, o którym nie informuje stron, doręcza im jednak odpis postanowienia z uzasadnieniem. Zgodnie natomiast z art. 148 paragraf 2 kodeksu postępowania cywilnego sąd może skierować sprawę na posiedzenie jawne i wyznaczyć rozprawę także wówczas, gdy sprawa podlega rozpoznaniu na posiedzeniu  niejawnym, decyzja w tym zakresie zależy od sądu - dodała.

Czyli wygląda na to, że decyzja o oddaniu dzieci rodzicom znów może zapaść za ich plecami. Czy sąd zechce wysłuchać świadków, na przykład nauczycieli ze szkoły, czy też oprze się znów na jednej jedynej opinii GOPS? Trzeba będzie tego pilnować i być może skorzystać z pomocy, którą zaoferowała kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy. Przypomnijmy, że tuż po publikacji pierwszych artykułów zadzwonił do nas Tomasz Kulikowski z Biura Interwencyjnej Pomocy Prawnej w Kancelarii Prezydenta RP, wypytując nas o szczegóły sprawy i proponując pomoc kancelarii w bardzo szerokim zakresie - nawet ewentualne przystąpienie do sprawy. Teraz ta "furtka" może się bardzo przydać.

Tymczasem w imieniu rodziców Andrzejka i Oliwki ponownie dziękujemy wszystkim za zaangażowanie i pomoc. W tej sprawie kontaktowało się z nami też Ministerstwo Sprawiedliwości, a interweniowała senator Lidia Staroń oraz europoseł Janusz Wojciechowski.

 

 

 

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

maryna 30/12/2017 12:59
Czy sad wziął pod uwagę koszt swojej decyzji. Akcja odbierania dzieci i umieszczenie ich w rodzinie zastępczej jest kosztem trzeba za to zapłacić . Czy nie lepiej było zainwestować ta kwotę na pomoc dla rodziny i wesprzeć ją tym sposobem . Dlaczego wójt gminy nie ma budżetu który w trudnych chwilach może pomóc komuś kto jest w potrzebie? Wójt jest wybierany głosami ludzi może trzeba się zastanowić przed wyborami samorządowymi czy osoby którym powierzyło się swój głos powinne dalej pozostać na swoich stanowiskach . Jak można dopuścić do sytuacji żeby odebrać dzieci przed świętami w tak bezduszny sposób . Wszyscy kto przyłożył do tego rękę powinien pożegnać swoje stanowisko . Sprawa ta wymaga przyjrzenia się głębiej dlaczego sytuacja miała miejsce poza plecami rodziców
Znajoma 04/01/2018 13:18
Dzięki Bogu dzieci wreście dzieci są bezpieczne!! To nie bieda,to zwyczajne lenistwo i nieróbstwo!!kiedyś miałam okazję w wynajmowac domek letniskowy w sąsiedztwie tej rodziny..O zgrozo!!Wyzwiska i awantury!!Byłam świadkiem jak dzieci bez opieki kąpały się w przydomowym rowie a tatuś kompletnie pijany spał na podwórku na ławce,Ojcie jest nałogowym alkoholikiem po odsiadce w więzieniu matka zwyczajnie nie wydolna wychowawczo,Spędziłam tam dwa miesiące i widziałam nie jedno.Nie wiem jak dzieci chodzą ubrane do szkoły ale to jakie chodzą po podwórku woła o pomste do nieba,dzieciaki chodzą bardzo brudne i często boso,kompletnie nikt ich nie pilnuje.Uważm że wszyscy przeciwni odebrania dzieci powinni się tsm kiedyś wybrać z niezapowiedzianą wizytą i zobaczyli by jak to naprawdę wygląda.Gdyby matka od czsu do czasu posprzątała i oboje wzieli by się za pracę a nie żerować na zasiłkach to potrafili by stwożyć warunki dla dzieci.
Leon. 17/03/2018 20:19
Dlaczego czytając artykuły o rodzinie państwa Lorkowskich mam przeświadczenie że gdzieś już kiedyś się to wydarzyło. Wyczuwam w tej całej historii rękę pewnej bizneswomen z Olsztyna. Oby me podejrzenia zaprowadziły mnie na manowce. https://www.wprost.pl/511905/Brednie-bieglej
Jadwiga. 23/03/2018 21:27
Według międzynarodowej Konwencji o Prawach Dziecka przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 listopada 1989 roku, dobro dziecka jest wartością nadrzędną, wymagającą preferencyjnego traktowania w porównaniu z innymi interesami osób fizycznych i prawnych. Stanowi ono podstawę wszystkich przepisów Konwencji o Prawach Dziecka. Priorytet dobra dziecka jest podkreślany dodatkowymi terminami – najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka, najlepiej pojęte interesy dziecka, nadrzędny interes dziecka. Podkreślano w ten sposób specyficzny charakter dziecięcych praw, których realizacja zależy w dużej mierze od dorosłych. W Konwencji o Prawach Dziecka nie ma definicji pojęcia dobro dziecka, chociaż dokument określa w pewnym stopniu jego zakres wskazując na takie elementy jak opieka, troska i ochrona.
Leon. 24/03/2018 08:03
W rzeczy pospolitej ludowej uczono w szkołach że związek radziecki to nasz największy przyjaciel. Armia czerwona nas wyzwoliła i te inne socjalistyczne prawdy. Manipulacji umysłem poddane zostały dzieci urodzone po wojnie. (Nie wszystkie) Obecnie przykładem są dzieci które zostały poddane praniu mózgu przez tak zwane państwo islamskie. Dziecko ze względu na to że jest dzieckiem jest jak biała kartka na której dopiero rodzice i środowisko napisze kim będzie. Jestem sceptykiem i z wielką ostrożnością podchodzę do takich spraw jak ta państwa Lorkowskich. Uważam jednak że tylko obserwacja dzieci w ich naturalnym środowisku jakim jest rodzina może dać odpowiedz na stawiane pytania. Odebranie dzieci rodzicom to najgorsze co dzieci mogło spotkać. Komuś bardzo zależy by tę rodzinę zniszczyć.

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Przypominamy, kto był za nocną prohibicją w naszym mieście, a kto przeciw. Jak głosowali olsztyńscy radni?

    Tymczasem, jak to w naszym mieście - konsultacje sobie, a miejscy radni swoje. I tu pojawia się pytanie, jaki jest cel organizowania... Zobacz więcej »
    • 19/10/2018 17:12
    • 0
    • Express.olsztyn.pl
    • .

    Najwyższy czas przewietrzyć olsztyński Ratusz

    Kiedy prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz wylicza swoje działania w minionych latach, to można odnieść wrażenie, że to osiągnięcia... Zobacz więcej »
    • 19/10/2018 16:54
    • 1
    • Marianna Hołubowska
    • .

    " Tu się chce mieszkać" Prezydencie Grzymowicz?

    Takich miejsc w Olsztynie tysiące. Jak to się ma do pseudo wywiadu w Fakt pod jakże iluzorycznym tytułem "Tu się chce... Zobacz więcej »
    • 19/10/2018 13:19
    • 0
    • Obiektyw

      Chwila nieuwagi i… Potrącenie pieszej w centrum Olsztyna

      Dziś chwilę po godz. 7:00 doszło do z pozoru niegroźnego zdarzenia z udziałem samochodu osobowego i kobiety, która przechodziła... Zobacz więcej »
      • 19/10/2018 12:58
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Adieu Kijowski

        Umarł król, niech żyje król. Skoro Kijowski odszedł w niebyt, ktoś musiał zająć jego miejsce. W konkursowe szranki stanęło 15... Zobacz więcej »
        • 19/10/2018 11:58
        • 0
        • Express.olsztyn.pl
        • .

        Wybory, wybory

        Ciekawa jest sytuacja na najwyższym, państwowym szczeblu. Grzechu (z czasów afery hazardowej jeszcze Rychu, Zbychu i Miro) Schetyna... Zobacz więcej »
        • 19/10/2018 09:56
        • 2
        • warmiak

        Polecane firmy

        Reklama konta firmowego