Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Tragiczna historia Zbigniewa Parowicza - ofiary wymiaru sprawiedliwości

  • 18/01/2018 13:09
  • 1

Zbigniew Parowicz prowadził gospodarstwo rolne i w pewnym momencie zmuszony był zaciągnąć kredyt. Spłacił połowę zobowiązania, jednak nie był w stanie regularnie płacić kolejnych rat. Pewnego dnia do drzwi zapukał komornik. Wydawałoby się, że to historia jakich wiele, jednak w tym przypadku wszystko potoczyło się nie tak, jak powinno. Otóż Zbigniew Parowicz walczył przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku o odszkodowanie. Swoje roszczenie wywodzi ze szkody, jaką poniósł w związku z zaniżeniem wartości nieruchomości, która stanowiła jego własność, a następnie została przejęta na własność przez wierzyciela po zaniżonej cenie, mimo, że jej nabywca uiścił cenę nabycia dopiero po trzech latach od przysądzenia własności. Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w Olsztynie, Jacek Bohdanowicz, powołał biegłego, Adama Turczyńskiego, aby ten sporządził operat szacunkowy dla nieruchomości Parowicza. Biegły ustalił wartość nieruchomości na kwotę 326 700 zł, po czym komornik  dokonał opisu i oszacowania tej nieruchomości, przyjmując ustalenia z operatu szacunkowego za własne. Następnie wierzyciel Zbigniewa Parowicza nabył jego nieruchomość za kwotę 217 800 zł.

- W pierwszej kolejności wskazać należy, że wartość przejętej nieruchomości została ustalona na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez biegłego sądowego Sądu Okręgowego w Olsztynie Adama Turczyńskiego, który dokonał oględzin szacowanej nieruchomości "zza płotu" - bez wchodzenia na działkę dłużnika, w związku z czym sporządzony przez niego operat szacunkowy został wykonany niezgodnie z prawem i standardami zawodowymi rzeczoznawców majątkowych. W operacie biegłego Turczyńskiego nie została ujęta m.in. 250 metrowa stodoła, powierzchnia domu została zaniżona o prawie 100 m2, dom dłużnika został opisany i wyceniony jako budynek parterowy, gdy w rzeczywistości jest to budynek piętrowy w użytkowym strychem. Ponadto, powierzchnia użytkowa obiektów budowlanych przyjętych do wyceny przez Adama Turczyńskiego wyniosła 1 170 m2, podczas gdy powierzchnia ta wynosi 2 138,85 m2.  Ze względu na to, że oględziny nieruchomości zostały wykonane bez wchodzenia na działkę dłużnika, rzeczoznawca majątkowy wyceniając wartość szacowanej nieruchomości na kwotę 327 tys. zł rażąco zaniżył jej wartość. Zgodnie z opinią innego biegłego, Henryka Paszkowskiego, powołanego w sprawie karnej przeciwko pozwanym, wartość spornej nieruchomości wynosi co najmniej 488 tys. zł - opowiada mec. Lech Obara, pełnomocnik Zbigniewa Parowicza. 

Zbigniew Parowicz złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa poświadczenia nieprawdy przez biegłego Adama Turczyńskiego w sporządzonym przez niego operacie szacunkowym oraz w stosunku do komornika Jacka Bohdanowicza o niedopełnienie obowiązków służbowych poprzez zaniechanie dążenia do zebrania wszelkich danych, które umożliwiłyby dokładne określenie stanu oraz wartości nieruchomości.

W toku postępowania karnego Jacek Bohdanowicz oraz Adam Turczyński przyznali, że nie zweryfikowali prawdziwości danych zawartych w operacie tłumacząc, iż nie dostępu mieli do szacowanej nieruchomości. Co więcej, postępowanie karne wykazało, że doszło do rażącego zaniżenia wartości nieruchomości dłużnika o około 161 tys. zł. Mimo to  prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie, nie dopatrując się w zachowaniu biegłego i komornika znamion czynu zabronionego.

- Podkreślić należy, że w analogicznym stanie faktycznym, czyli za dokonanie oględzin "zza płotu" oraz brak weryfikacji danych zawartych w operacie, wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie w VII Wydziale Karnym Odwoławczym z dnia 31 października 2012 r. sygn. akt VII Ka 911/12, oraz Wyrokiem Sądu Okręgowego w Olsztynie w VII Wydziale Karnym Odwoławczym z dnia 28 listopada 2012 r. sygn. akt VII Ka 1027/12 biegły Waldemar Sienkiewicz oraz komornik sądowy Dariusz Kęsicki zostali uznani winnymi zarzucanych im czynów i skazani na kary pozbawienia wolności - dodaje mec. Obara.

To jednak nie wszystko. Okazało sie, że Sąd Rejonowy w Olsztynie, nadzorujący postępowanie egzekucyjne w tej sprawie, wydał postanowienie o przysądzeniu prawa własności nieruchomości dłużnika w sytuacji, gdy jej nabywca wbrew wymogowi art. 998 par.  1 k.p.c. nie uiścił ceny nabycia. Dopiero po trzech latach, pomimo wielu interwencji dłużnika – dopiero po interwencji ówczesnej poseł Lidii Staroń - Sąd Rejonowy w Olsztynie przyznał się do błędu i wezwał nabywcę do uiszczenia ceny nabycia nieruchomości. Niestety, na skutek tego zobowiązanie Zbigniewa Parowicza wobec wierzycieli znacząco wzrosło, gdyż od wymagalnych wierzytelności naliczane były dalsze odsetki.

- Błędy Sądu Rejonowego w Olsztynie doprowadziły do tego, że Zbigniew Parowicz nie spłacił swoich wierzycieli, pomimo że nawet zaniżona cena uzyskana ze sprzedaży jego nieruchomości, zaspokoiłaby wierzycieli w całości. W konsekwencji bezprawia, jakiego wobec Zbigniewa Parowicza dopuściły się organy wymiaru sprawiedliwości, nie dość, że utracił on dorobek całego życia, to również stał się inwalidą - podkreśla pełnomocnik mężczyzny.

Dodajmy, że stres związany z tą sprawą całkowicie zrujnował Zbigniewowi Parowiczowi zdrowie psychiczne i fizyczne. Ze zdrowego, energicznego człowieka stał się cieniem samego siebie. Zbigniew Parowicz jest całkowicie niezdolny do pracy i samodzielnej egzystencji, porusza się na wózku inwalidzkim, korzysta z pomocy opieki społecznej, a ze światem zewnętrznym komunikuje się za pomocą telefonu i internetu.

Bezprawie jakie miało miejsce ze strony organów sprawiedliwości w stosunku do Zbigniewa Parowicza bulwersuje opinię publiczną w całym kraju. Sprawa opisywana była w ogólnopolskich mediach. Zbigniew Parowicz m.in. był bohaterem reportażu wyemitowanego przez stację TVN "Cena za komorniczy błąd", w którym bezprawne działania biegłego, komornika oraz sądu nadzorującego postępowanie egzekucyjne zostały obnażone i napiętnowane.

Po tym jak Zbigniew Parowicz został pozbawiony środków do życia oraz zmuszony do korzystania z pomocy opieki społecznej, postanowił dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Przed Sądem Okręgowym w Ostrołęce toczyło się postępowanie o zapłatę na rzecz Zbigniewa Parowicza solidarnie od Adama Turczyńskiego, Jacka Bohdanowicza oraz Skarbu Państwa - prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie, kwoty 106 913 zł. Aby zweryfikować, jaka była rzeczywista wartość nieruchomości Zbigniewa Parowicza, Sąd Okręgowy w Ostrołęce postanowieniem powierzył sporządzenie opinii biegłemu Marcinowi Walczakowi.

W ocenie Zbigniewa Parowicza wyżej wymieniony mógł sporządzić fałszywy operat szacunkowy 033-S/2015, w którym - aby zaniżyć rzeczywistą wartość szacowanej nieruchomości, czyli uwolnić kolegę "po fachu" od odpowiedzialności (?) - poświadczył nieprawdę, co do okoliczności mających znaczenie prawne i tym samym mógł wydać fałszywą opinię.

- Marcin Walczak znał cel wyceny i wiedział, że wykonana przez niego opinia będzie dowodem w sprawie, w której pozwanym jest jego kolega z branży - inny biegły, czyli Adam Turczyński. Operat szacunkowy Marcina Walczaka, zamiast zmierzać do ustalenia obiektywnej wartości spornych nieruchomości w to rzeczywistości mógł zmierzać do "usprawiedliwienia" biegłego Adama Turczyńskiego. Zwłaszcza niejasne jest pominięcie przez Marcina Walczaka w swojej opinii powierzchni poddasza w budynku gospodarczym, dzięki czemu opinia dopasowuje się do operatu Adama Turczyńskiego, który z kolei w swoim operacie szacunkowym nie uwzględnił dwóch budynków, blisko 1000 m2 powierzchni użytkowej, około 0,44 ha sadu oraz dwóch działek lasu. Nie trzeba mieć fachowej wiedzy, żeby stwierdzić, że wartość wycenianej nieruchomości będzie wyższa w opinii w której przy szacowaniu uwzględnione zostaną wszystkie elementy zagospodarowania nieruchomości aniżeli w opinii, w której ignorowany jest stan fizyczny nieruchomości - ocenia mec. Lech Obara.

Pomimo wyżej wskazanych okoliczności i wniosków powoda, Sąd Okręgowy nie przeprowadził dowodu z opinii innego biegłego bądź instytutu naukowo-badawczego, nie skierował także operatu szacunkowego Marcina Walczaka do oceny przez uprawnioną do tego organizację rzeczoznawców majątkowych. Dlatego też w październiku 2016 r. do Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ  zostało złożone zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Marcina Walczaka. Na skutek zawiadomienia Zbigniewa Parowicza, asesor Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ w grudniu 2016 r. wszczął śledztwo w sprawie przedstawienia fałszywej opinii. Postępowanie karne ma wykazać, czy biegły Marcin Walczak sporządzając opinię w przedmiotowej sprawie, zamiast ustalić obiektywną wartości spornej nieruchomości, w rzeczywistości zmierzał do "usprawiedliwienia" biegłego Adama Turczyńskiego i poświadczył nieprawdę.

Wyrokiem z dnia 6 kwietnia 2017 r. Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznając powództwo za zasadne w części, zasądził solidarnie od pozwanych na rzecz Zbigniewa Parowicza kwotę 22 533,33 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Sąd orzekający przyznał rację powodowi uznając, że działania komornika Jacka Bohdanowicza oraz biegłego Adama Turczyńskiego wywołały szkodę w majątku Zbigniewa Parowicza. Jednocześnie sąd opierając się na opinii sporządzonej przez Marcina Walczaka stwierdził, że zasądzona kwota odzwierciedla szkodę jaką poniósł powód.

Od tego wyroku odwołały się wszystkie strony postępowania. Na skutek wniesionych apelacji w dniu 24 listopada 2017 r. w Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku odbyła się pierwsza rozprawa apelacyjna. Sąd Apelacyjny oddalił wnioski powoda o zawieszenie postępowania w sprawie oraz o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego bądź instytutu naukowo-badawczego w celu oszacowania wartości spornej nieruchomości.

W międzyczasie w toku śledztwa w sprawie przedstawienia fałszywej opinii, na zlecenie Prokuratury, została sporządzona opinia przez Komisję Arbitrażową przy Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych, która potwierdziła stawiane operatowi Marcina Walczaka zarzuty. Wniosek Komisji Arbitrażowej jest jednoznaczny: "opiniowany operat szacunkowy, w dacie jego sporządzenia, zawiera błędy i uchybienia wpływające bezpośrednio na określone wartości nieruchomości, a tym samym nie można uznać jego przydatności do celu, dla jakiego został wykonany".

Innymi słowy, w ocenie Komisji Arbitrażowej opinia biegłego Marcina Walczaka, na podstawie której Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie przyjął wartość spornej nieruchomości, nieprawidłowo określała tę wartość i nie powinna ona stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Dlatego też operat ten nie powinien stanowić opinii o wartości nieruchomości, a tym samym winien być wycofany z obrotu.

Pełnomocnik Zbigniewa Parowicza zwrócił się do Sądu Apelacyjnego w Białymstoku o przeprowadzenie dowodu z niniejszej opinii jednocześnie, ponawiając wniosek o powołanie nowego biegłego bądź instytutu naukowo-badawczego w celu oszacowania spornej nieruchomości.

Rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło w dniu 18 stycznia 2018 r. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Ostrołęce i oddalił powództwo Zbigniewa Parowicza!!! Sąd odwoławczy doszedł do przekonania, że roszczenie jest już przedawnione. W ocenie Sądu Apelacyjnego, działania komornika i biegłego rzeczoznawcy nie były bezprawne.

- Sąd nie podzielił stanowiska strony powodowej, że inkryminowana w pozwie czynność pozwanego komornika polegająca na dokonaniu opisu i oszacowaniu nieruchomości powoda stanowi występek w rozumieniu art. 271 par. 1 k.k. a więc roszczenie o naprawienie szkody skierowane do sprawcy czynu ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia. Co więcej, Sąd Apelacyjny przyjął, że drugie zawezwanie do próby ugodowej skierowane do pozwanych, ze względu na fakt, iż było tożsame z pierwszym nie miało na celu zawarcia ugody w związku z czym nie doprowadziło do przerwania biegu przedawnienia - informuje mec. Lech Obara.

Mecenas mówi też, że zgodnie z wieloletnią linią orzeczniczą, zawezwanie do próby ugodowej ze względu na niskie koszty, nieuciążliwe warunki formalne oraz skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia uważane było za niezwykle wygodny instrumentem prawny powszechnie wykorzystywanym w praktyce obrotu prawnego. Dzięki instytucji zawezwania do próby ugodowej wierzyciel, który nie posiadał środków na dochodzenie swojej wierzytelności miał możliwość zapobieżenia upływowi przedawnienia i dochodzenia wierzytelności za pomocą pozwów obejmujących część roszczenia, bądź też mógł poczekać na zakończenie sprawy karnej, w której przesądzona zostanie odpowiedzialność karna sprawcy czynu. Innymi słowy - instytucja zawezwania do próby ugodowej gwarantowała każdemu wierzycielowi prawo do sądu i na tym polega jej doniosłe znaczenie.

- Dlatego też niewłaściwa jest praktyka sądów, gdzie nagła zmiana w linii orzeczniczej pobawi tysiące osób konstytucyjnego prawa do sądu. Podkreślić należy, że zarzutu przedawnienia nie podnosił ani pozwany komornik, ani rzeczoznawca. Wobec faktu, że zarzut przedawnienia jest uwzględniany tylko na wniosek strony, zgłoszony w postępowaniu przedmiotowy wyrok sądu został wydany z naruszeniem przepisu art. 372 k.p.c., a Zbigniew Parowicz kolejny raz został pokrzywdzony przez wymiar sprawiedliwości.
Sprawą niezwykle ważną jest eliminowanie patologii, w której biegli powołani do ustalenia wartości szacowanych nieruchomości przedstawiają fałszywe opinie – często, aby pomagać kolegom "po fachu" i poświadczają nieprawdę. Takie działania winny być napiętnowane, a osoby za nie odpowiedzialne karane - podkreśla zdecydowanie mec. Obara.

Mecenas wyjaśnia, że oddalenie wniosków dowodowych zgłoszonych przez stronę powodową spowoduje, że w toczącym się postępowaniu rozstrzygnięcie Sądu zostanie wydane w oparciu o fałszywą opinię, osoby która w majestacie prawa dopuściła się przestępstwa, a Zbigniew Parowicz kolejny już raz stanie się ofiarą bezprawnego działania organów wymiaru sprawiedliwości.

Sąd Rejonowy w Olsztynie nadzorujący postępowanie egzekucyjne w niniejszej sprawie wydał w dniu 1 czerwca 2007 r. postanowienie o przysądzeniu prawa własności nieruchomości dłużnika, w sytuacji gdy jej nabywca wbrew wymogowi art. 998 par. 1 k.p.c. nie uiścił ceny nabycia! Postanowienie o przysądzeniu własności nieruchomości na rzecz wierzyciela uprawomocniło się w dniu 30 października 2007 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie postanowieniem z dnia 14 marca 2008 r. nie dokonał całościowego podziału sumy uzyskanej z egzekucji wyżej opisanej nieruchomości, a jedynie należności uprzywilejowanych. Dopiero po interwencji ówczesnej posłanki Lidii Staroń, oraz zarzutów jakie wniósł Prokurator Rejonowy Olsztyn-Północ w Olsztynie oraz dłużnik Zbigniew Parowicz przeciwko planowi podziału kwoty uzyskanej z egzekucji nieruchomości dłużnika, Sąd Rejonowy w Olsztynie postanowieniem z dnia 9 maja 2011 r. zmienił zaskarżony plan podziału sumy ulegającej podziałowi.

Podkreślić należy, że zgodnie z projektem planu podziału sumy uzyskanej z egzekucji nieruchomości Zbigniewa Parowicza sporządzonym w dniu 5 lutego 2007 r., podziałowi podlegałaby suma 217 800 zł, a wierzytelności podmiotów uczestniczących w podziale wynosiły 217 909,31 zł. Gdyby sporządzony plan podziału został zrealizowany zgodnie z jego założeniami, aby w całości zaspokoić swoich wierzycieli Zbigniew Parowicz musiałby zapłacić dodatkowo kwotę 109,31 zł! Wówczas w całości spłaciłby on zaciągnięte zobowiązania, nawet przy zaniżonej wycenie nieruchomości.

- Nierzetelne wykonywanie obowiązków przez komornika i biegłego, a także brak właściwego nadzoru Sądu nad przebiegiem postępowania komorniczego spowodowały, że Zbigniew Parowicz nie tylko utracił dorobek swojego całego życia, ale także stał się wykluczonym społecznie inwalidą. Obecnie Zbigniew Parowicz mieszka w lokalu socjalnym w starej kamienicy na drugim piętrze bez windy. Od kilku lat ze względu na stan zdrowia i dramatyczne warunki lokalowe nie opuszcza zajmowanego lokalu, bo do pokonania schodów budynku potrzebuje pomocy kilku  osób. Jego dochody nie pozwalają mu na zapewnienie sobie właściwej opieki i mieszkania przystosowanego dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Opisana sytuacja nie miałaby miejsca, gdyby nie bezprawne działania organów wymiaru sprawiedliwości - podsumowuje mec. Lech Obara.

Oceń
Autor: amark

KOMENTARZE

leszek 19/01/2018 10:21
Znam nie rzetelnego biegłego p.Turczyńskiego który uznał że 1.5 m. od innego domu można wybudować na działce /droga osiedlowa /budynek a zatem działkę wycenił na kolosalną cenę na naszą szkodę oczywiście . Znam też pana Marcina Walczaka który właśnie ostatnio jako biegły sądowy uznał że odrębna własność działki przynależnej do mieszkania jest bezwartościowa .A w/w biegły Turczyński wyceinł tą działkę aż za 576 zł.1m.2 . Ale gdzie jest Prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie który tym panom juz dawno powinien odebrać uprawnienia biegłych sądowych .

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    Szok i niedowierzanie! Wyrok polskiego sądu w sprawie przeprosin byłego więźnia Auschwitz nie musi być wykonywany w Niemczech

    Opublikowany wczoraj przez niemiecki Federalny Trybunał Sprawiedliwości wyrok głosi, że postanowienia polskiego sądu nie mogą być... Zobacz więcej »

      Kandydat na sędziego w SN pozbawiony stanowiska w Okręgowej Radzie Adwokackiej. Za karę? A przecież mamy demokrację

      Okręgowa Rada Adwokacka pozbawiła Grzegorza Hawryłkiewicza zarówno stanowiska wykładowcy prawa karnego procesowego, które zajmował... Zobacz więcej »
      • 21/08/2018 13:17
      • 0
      • Express.olsztyn.pl

        Sprzedawcy dopalaczy mogą zamykać interes. Od dziś traktowane one są jak narkotyki

        Zmiany zdecydowanie nie ucieszą dilerów dopalaczy i właścicieli wszelkiego rodzaju "pachnących domów", gdzie pod pozorem sprzedaży... Zobacz więcej »
        • 21/08/2018 12:10
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

          Krzysztof Wyszkowski komentuje wizytę szefa MSZ Niemiec w Auschwitz: - Przybył pouczać Polaków

          - To się nazywa germańska buta - niemiecki minister SZ przybywa do Auschwitz, żeby pouczać Polaków! Mam nadzieję, że minister... Zobacz więcej »
          • 21/08/2018 09:14
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

          Nowe tygrysy zaryczały w wojskowej stolicy Polski

          Bieg Tygrysa to zawody, które mają promować nie tylko wojskowość i służbę w Siłach Zbrojnych RP, ale również aktywny sposób... Zobacz więcej »
          • 21/08/2018 08:13
          • 0
          • Express.olsztyn.pl

          Polecane firmy

          Reklama konta firmowego