Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

WHY ?

  • 01/04/2013 11:02

Ale zaraz, zaraz... od jakiegoś czasu mamy kalendarzową wiosnę, więc co do licha ? sterujący porami roku zapił, zwolnili wiosnę, bo za duży ZUS za nią płacili czy jak ? Że niby jakiś front nie chce odpłynąć znad naszego kraju ? to niech sobie zawiśnie jakowy ale z rodziny bezśniegowych . Gdzie jest wiosna ja się grzecznie zapytuje ?

Budzę się, chociaż zgodnie z prawdą należałoby napisać, że budzi mnie okrutny dźwięk budzika. Znajomi posiadający dzieci w takiej sytuacji mówią, że wolą już budzik niż wrzask dzieci "mamo, tato wstawaj ..nudzimy się". No cóż, każda sytuacja życiowa ma swoje plusy i minusy. Zwyczajowo po przebudzeniu patrzę przez okno, jakoś tak mam, podobno całkiem normalny zwyczaj, więc nie martwię się. I co ja "paczę" ? jest całkiem biało ..... jedna myśl- za długo wczoraj przed komputerem, za dużo pisania po białym tle i dlatego . Ale nie- jest naprawdę biało , leży megaśna warstwa śniegu i jeszcze dosypuje , jakby komuś było za mało. Szybkie uruchomienie szarych komórek , które jeszcze przed chwilą były w stanie przyjemnego letargu i już wiem , dziś jest to święto od żartów i ktoś ( czyt. matka natura) kpi ze mnie. Ekspressowym tempem nadchodzi kolejna myśl, że sterować można wszystkim , ale aurą się nie da, więc to co widzę nie jest ani głupim żarcikiem ani złudzeniem. Pytam siebie : why ( czy rzucając makaronizmy : dlaczego )?  Nie mam osobiście nic do śniegu, jest mi tak obojętny jak butelka po winie, która spoczywa na dnie kosza ze śmieciami, wiem, że taka jest kolej rzeczy , że jest zima , więc jej nieodłącznym towarzyszem winien być śnieg. Ale zaraz, zaraz... od jakiegoś czasu mamy kalendarzową wiosnę, więc co do licha ? sterujący porami roku zapił, zwolnili wiosnę, bo za duży ZUS za nią płacili czy jak ? Że niby jakiś front nie chce odpłynąć znad naszego kraju ? to niech sobie zawiśnie jakowy ale z rodziny bezśniegowych . Gdzie jest wiosna ja się grzecznie zapytuje ? nie mam problemów z depresją ani znużeniem czy przemęczeniem, czasem leciutkie objawy meteopatii, ale idzie z tym żyć. Jednak już nawet mnie dopada jakieś przygnębienie spowodowane brakiem słońca, które już dawno powinno grzać. "Amerykańscy naukowcy" trąbią, że najlepszym antydepresantem jest ruch, wyzwala endorfinki i inne takie fajne;) Siłownia mi obrzydła , na basen też jakoś niespecjalnie mam chęć, przecież czeka nasmarowany lśniący rower ! i nie to co ten stacjonarny, gdzie gapisz się we własne odbicie w lustrze , ale ten "prawdziwy", fanatycy wiedzą o czym mówię. To jak żyć ? przez czas pisania śniadanie zostało pożarte, kawa wchłonięta, więc czas i pora wskoczyć w zimowy model cichobiegów i zatopić się po kolana w śniegu uprawiając bieganie w wersji hard.

Oceń
Autor: sherlock holmes

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Polecane firmy

Reklama konta firmowego