Nie możesz uzyskać dostępu do konta?

Zabójstwo Pawła Adamowicza obnażyło słabość sądów

  • 23/01/2019 11:39
  • 0

- Zabójstwo Pawła Adamowicza ujawniło nie tyle słabość państwa, co słabość sądów - mówią eksperci.

Niski wyrok skazujący za napady z bronią w ręku na banki, który dostał zabójca Pawła Adamowicza jest ewenementem w skali europejskiej. I - pośrednio - powodem tragedii.

Stefan W., który 13 stycznia zabił prezydenta Gdańska podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy popełnił zbrodnię niedługo po wyjściu z więzienia. Spędził w nim 5,5 roku za cztery napady na banki i SKOK-i w Trójmieście. Napadów zawsze dokonywał w ten sam sposób - pracowników terroryzował bronią. I choć nie była to broń ostra (pistolety gazowe i wiatrówka), były to napady z bronią w ręku - również zdaniem sędziów. W więzieniu zdiagnozowano u niego schizofrenię. Mimo jego deklaracji, że po wyjściu zamierza popełnić jakieś spektakularne przestępstwo, mógł przygotować się do morderstwa i zabić.

Na tapecie polityków opozycji pojawiła się teza, że winę za to ponosi Służba Więzienna, która dostała od policji informację o jego niesprecyzowanych przestępczych planach. Problem w tym, że Służba Więzienna nie mogła zrobić nic. Policja, która otrzymała informację od więzienników na temat wyjścia przestępcy oraz informacje dotyczące jego stanu psychicznego także nic nie zrobiła.

To nie wina więzienia, i nie policji

- Trzeba wszystko uporządkować - mówi Dariusz Loranty, ekspert d/s bezpieczeństwa, polski policjant, pisarz, publicysta, komentator medialny, nauczyciel akademicki, czołowy negocjator policyjny w III RP. - Przede wszystkim należy pamiętać, że Służba Więzienna może trzymać w więzieniu do końca wyroku. To nie jest instytucja, która może zrobić więcej, niż realizować wyroki sądów. Kiedy wyrok się kończy, kończy się również rola Służby Więziennej. Człowiek wychodzi na wolność i jest wolny - również w zakresie podejmowania decyzji.

Zdaniem Lorantego pięcioipółletni pobyt Stefana W. w więzieniu świadczy o tym, że nie tylko odbywał karę pozbawienia wolności, ale był również diagnozowany lekarsko i przechodził resocjalizację.

- Dopiero badania w więzieniu ujawniły jego chorobę. Był leczony. Ale skończył się wyrok i wyszedł na wolność - opowiada Dariusz Loranty. - Policja też niewiele mogła zrobić. Miała związane ręce, praktycznie żadnej możliwości działania. W PRL-u walczyliśmy wszyscy o to, żeby policja nie miała takich uprawnień, które będą w sprzeczności z wolnościami obywatelskimi. Dotyczy to również wolności osób, które właśnie wyszły z więzienia.
Stefana W. nie można było skierować na przymusowe leczenie - o tym zawsze decyduje sąd. Nie spełniał również warunków, do umieszczenia go w ośrodku dla "bestii" w Gostyninie.

Czy morderca Pawła Adamowicza wyszedłby inny, gdyby za napady na banki spędził w więzieniu więcej czasu? Paradoksalnie właśnie tak.

Zaskakująco niskie wyroki

Wyrok, który otrzymał pięć lat temu był - jak za takie przestępstwa - niewysoki (maksymalna kara za napaść z bronią w ręku to 15 lat więzienia). Takie wyroki nie zdarzają się nigdzie indziej w Unii Europejskiej, szczególnie za napady na banki. Napad na zwykły sklep kończy się zwykle wyrokiem nie mniejszym niż 10 lat. Banki? Tu zdarzają się nawet wyroki bezwzględnego dożywocia.

Oto za napad z nożem w ręku na polski sklep w Wielkiej Brytanii brytyjski Sąd skazał na początku 2015 roku dwóch Arabów na kilkanaście lat więzienia.

W ubiegłym roku do brytyjskiego więzienia trafiło dwoje Polaków za napad z bronią w ręku ma studio nagraniowe w Birmingham. 36-letnia Anna S. i 32-letni Paweł S. sterroryzowali bronią dwie osoby. Polka została skazana na 9 lat więzienia, natomiast jej wspólnik spędzi za kratami 11 lat.

Za napad na pociąg pocztowy w latach 60. XX wieku, którego dopuścił się gang Ronalda Biggsa brytyjski Sąd skazał wszystkich członków napadu łącznie na 307 lat więzienia. Proces Biggsa trwal siedem dni i skończył się dla niego wyrokiem bezwzględnego więzienia na okres 30 lat. Najniższy wyrok, jaki otrzymał jeden z napastników to 20 lat więzienia.

Zachód radzi sobie również z przestępcami odwołującymi się do polityki. Niedoszły zabójca Theresy May (złapany na planowaniu zamachu) został skazany na bezwzględne dożywocie. Sędzia uznał go za osobę "bardzo niebezpieczną i niezdolną do resocjalizacji".

Jak wielu bandytów po niskich wyrokach chodzi po polskich ulicach? To ma zostać zbadane. Sędziowie pilnując swojej niezależności nie pozwalają nie tylko na sprawdzanie ich orzeczeń i wyroków, ale - przede wszystkim - na krytykowanie ich. Jest to, jak tłumaczą, elementem sędziowskiej niezawisłości zagwarantowanej Konstytucją.

 

Oceń
Autor: Aleksander Żywczyk

KOMENTARZE

DODAJ KOMENTARZ

Pozostałe wiadomości

    A jednak... Nie udało się pomóc Stomilowi. Olsztyn będzie miastem wolnym od futbolu?

    - Po zakończonych rozmowach przedsiębiorca Michał Brański wizytował biuro olsztyńskiego pierwszoligowca i przekazał pracownikom... Zobacz więcej »
    • 22/02/2019 13:50
    • 0
    • Express.olsztyn.pl
    • .

    Koalicja Europejska, trzódka egzotyczna

    Zachodzi tu ciekawe zjawisko. Nawet Grzegorz Schetyna, mając w pamięci powiedzenie: „sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało”... Zobacz więcej »
    • 22/02/2019 12:45
    • 2
    • warmiak

      20 dni i 20 zatrzymanych

      Na drogowym przejściu granicznym w Bezledach funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali 32-latka poszukiwanego przez Sąd Rejonowy w... Zobacz więcej »
      • 22/02/2019 12:20
      • 0
      • Express.olsztyn.pl
      • .

      Do końca życia pozostał wierny ideałom Polski niepodległej, praworządnej i demokratycznej. Uchwała upamiętniająca ś.p. premiera Jana Olszewskiego

      W tekście uchwały opisano m. in. życiorys ś.p. Jana Olszewskiego. Przypomniano, że w okresie II wojny światowej był żołnierzem... Zobacz więcej »
      • 22/02/2019 10:50
      • 1
      • Express.olsztyn.pl
      • .

      Sejm zadecydował! 14 kwietnia państwowym Świętem Chrztu Polski

      Poseł sprawozdawca, Dariusz Piontkowski z PiS przypomniał, że podczas pierwszego czytania projektu na sejmowej komisji kultury... Zobacz więcej »
      • 22/02/2019 10:06
      • 1
      • Express.olsztyn.pl

        Olsztyn planem filmowym

        Arkadiusz Jakubik i Kinga Preis - to tylko dwa nazwiska z obsady obrazu zatytułowanego "Jak najdalej stąd". Film - poza Olsztynem ... Zobacz więcej »
        • 22/02/2019 09:36
        • 0
        • Express.olsztyn.pl

        Polecane firmy

        Reklama konta firmowego